No to lecimy z nowym Moonem, tym bardziej, że przyszedł do niego nowy kajdan, Forstner 1450 President. Co mogę rzec na temat tego żelastwa. Wygląd kwestia gustu, ale dla mnie na plus, wygląda super. Ogniwa większe niż w nowej oryginalnej bransolecie z 3861, ale mniejsze niż w starej 1861, idealny kompromis. Bransa w 1861 w ogóle się nie zwężała, w 3861 moim zdaniem zwęża się za bardzo. Tutaj ponownie Forstner jest w sam raz. Klamra w Forstnerze nie jest taka jakościowa jak ori Omegi, ale za to ma duży zakres regulacji, bo ta Omegowa to pod tym względem porażka. Spasowanie bardzo dobre, łatwo się zakładała między uszy. Śrubki nie sprawiają żadnych problemów, w Forstnerze śrubki są na całą szerokość bransolety, więc montaż dziecinnie prosty, czego nie można powiedzieć o mikroskopijnych śrubkach Omegi. W zestawie jest śrubokręt [emoji846]