@renqien, nie jarałem, nie chlałem, starałem się przyzwoicie odżywiać, itp. itd. Zaszczepiłem się. Mogę mieć jednak jakieś choroby dziedziczne albo ogólnie takie, na które nie mam większego wpływu. A w pewnym wieku mogę mieć ich jeszcze więcej. Potrzebuję leczenia szpitalnego, wezwania karetki, innej pilnej interwencji. I nie mam na to szans, bo wszystkie szpitale są zajęte, karetek i lekarzy zabrakło. Służba zdrowia jest utopiona w leczeniu chorych na covid, w zdecydowanej większości niezaszczepionych, z mojego punktu widzenia nieodpowiedzialnych. Trochę dziwię się, że Ty się dziwisz mojemu niezadowoleniu? Przykłady nałogowego palacza i pijaka, które podałeś są w sumie adekwatne do przykładu osób, które nie chcą się szczepić. Wszystkie te grupy na własne życzenie proszą się o kłopoty, a potem wymagają, że służba zdrowia ich uratuje. Tylko, że moralne prawo do tej służby zdrowia powinny mieć w pierwszej kolejności osoby odpowiedzialne, które zrobiły co mogły żeby chronić swoje zdrowie, a dopiero w dalszej kolejności pijak, palacz i antyszczepionkowiec. Realnie oczywiście nie spodziewam się, że będzie jakieś pierwszeństwo w leczeniu dla tych pierwszych, ale można pomyśleć o innych rozwiązaniach. Przykład - ubezpieczenia komunikacyjne. Powodujesz wypadki - tracisz zniżki, płacisz wyższe składki. Dlaczego nie można tak zrobić ze składką zdrowotną? Palisz, chlasz, nie szczepisz się - płacisz wyższą. Wiem, to nie przejdzie, w swoich wyborców nie uderzą [emoji6]