Na buty nie żałuj, muszą być wygodne i zapewnić odpowiednią amortyzację. Stare i wybiegane buty mogą wciąż dobrze wyglądać z wierzchu, ale amortyzację mają już gorszą. Buty powinny być o 1-2 rozmiary większe niż takie, w których normalnie chodzisz, jeśli nie chcesz poobijać sobie palców paznokciami. Przed bieganiem warto wiedzieć czy nie masz pronacji/supinacji stóp. W przypadku pronacji kupuje się buty do stopy pronującej albo stosuje się specjalne wkładki. Stopa mocno pronująca i niewłaściwe obuwie = kontuzja stawu skokowego. Reszta stroju nie jest taka ważna, no może jeszcze porządne skarpetki są istotne. Nie biegaj codziennie, zakładam że nie jesteś już młodzieniaszkiem. W pewnym wieku organizm potrzebuje dłuższej regeneracji, bieganie powoduje mikrourazy i jeśli nie dasz im się zregenerować, to zmierzasz do kontuzji prędzej czy później. Polecam też wałek, tzw. foam roller, naprawdę dobra rzecz. No i oczywiście dla stawów najlepsze jest bieganie po drogach gruntowych/leśnych, najgorsza kostka brukowa. W początkowym okresie biegania postępy formy są gigantyczne. Żeby jeszcze bardziej je przyspieszyć, albo później gdy już osiągniesz przyzwoitą formę, stosuj urozmaicone treningi, bieg dłuższy i bardzo spokojny, bieg krótszy i dynamiczny, bieg interwałowy. Szybkie krótkie biegi albo interwały poprawiają wydolność tlenową. Z kolei długi spokojny bieg przyzwyczaja organizm do długiego wysiłku, dlatego warto to przeplatać. Bardzo przydaje się siłownia, wtedy wzmacniasz się ogólnie, a szczególnie wzmacniasz mięśnie odpowiadające np. za stawy kolanowe, kręgosłup. Najważniejsze żebyś biegał z przyjemnością i dla zdrowia, a dopiero na kolejnym miejscu wyniki. Nie bądź jak Robert Karaś [emoji6], to co gość robił było kompletnie głupie (nawet pomijając doping). Poza tym warto włożyć do kieszeni gaz pieprzowy na bezpańskie psy i dajesz [emoji123]