-
Liczba zawartości
284 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
1
Typ zawartości
Forum
Profile
Galeria
Kalendarz
Blogi
Sklep
Zawartość dodana przez hiob
-
Klub Miłośników Zegarków TAG HEUER
hiob odpowiedział szwed → na temat → ZEGARKI SZWAJCARSKIE i NIEMIECKIE
Oj tam, oj tam, do Rolka to każdy dorasta w przedszkolu. W Little Havana w Miami nie widziałem chyba ani jednego imigranta z Kuby, który by nie miał Rolniksa na ręce. Ja co prawda nie miałem prosiaka, ale miałem pięknego garbusa: ... a Wiki przypomina, że: " the 356 automobile used components from the Volkswagen Beetle, including the engine case from its internal combustion engine, transmission, and several parts used in the suspension.". Polska wersja tego artykułu brzmi tak: "Pierwszy model Porsche 356 z roku 1948 zawierał wiele części z Volkswagena Garbusa, w tym silnik (chłodzony powietrzem 4-cylindrowy boxer) oraz amortyzatory." Co prawda nie mam Monaco, ani planów zakupu, bo akurat ten model mnie nie zachwyca, ale zachwycił mnie Carrera, i to już 36 lat temu. Stałem pod wystawą jubilera w jakimś austriackim miasteczku, ślinka mi ciekła i moja młoda żona nie mogła mnie stamtąd odciągnąć, więc po paru tygodniach machnęła ręką i mi tę Carrerę kupiła. -
-
Klub Miłośników Zegarków TAG HEUER
hiob odpowiedział szwed → na temat → ZEGARKI SZWAJCARSKIE i NIEMIECKIE
Właśnie z nim walczyłem, zawiódł mnie dziś dwa razy. Tak to już jest z klasykami, czy to samochód, czy zegarek, ma swoje kaprysy. A o tym samochodzie jest kilka filmów na moim kanale na YT, łącznie z tym jak go pierwszy raz zobaczyłem: https://youtu.be/K7vQacZeHj8?t=86 Miłość od pierwszego wejrzenia. BTW jest on także w moim avatarze, ale to nie jedyny samochód w moim garażu. Jest ich tam siedem. Ten, którego kawałek widać na drugim zdjęciu, to, wstyd się przyznać, LEAF. A jeszcze bardziej wstyd się przyznać, że bardzo nim lubię jeździć. (Tylko nie mówcie nikomu, bo sobie pomyślą, że jeszcze mi się zaczną kwarcowe podobać zegarki ) -
Klub Miłośników Zegarków TAG HEUER
hiob odpowiedział szwed → na temat → ZEGARKI SZWAJCARSKIE i NIEMIECKIE
U mnie rotacja, ten tydzień dla TAGa, więc sobie przypomniałem o tym wątku: -
Czas pokazuje, to prawda. Mój telefon, komputer, samochód także... Ale duszy to on już nie ma.
-
To to jest jeszcze zegarek?
-
Rotacja, rotacja... Ten tydzień to tydzień TAGa.
-
-
U mnie rotacja, na starocie przyjdzie czas za kilka tygodni. Teraz na ręce jakieś chińskie badziewie.
-
Czas wrócić do rotacji. Co tydzień zmiana, bez dyskryminacji, alfabetycznie. Czasem będzie Rolex, a czasem chińczyk za sto złotych:
-
Pokażmy swoje WORLDMASTERY!
hiob odpowiedział Degustatorr Noir → na temat → ZEGARKI SZWAJCARSKIE i NIEMIECKIE
Jak Ci się podoba, to noś i się nim ciesz. To nie zegarek za milion dolarów, by się zamartwiać, czy jest oryginalny, czy nie. Nigdy Atlantyki nie będą miały żadnej wartości kolekcjonerskiej, najwyżej sentymentalną (bo tata kiedyś takiego nosił, jak w moim przypadku, albo coraz częściej dziadek, bo wszyscy się starzejemy ) Ja mam zegarki warte 500 zł i mam warte kilkanaście tysięcy, noszę je wszystkie (nie naraz, rotacyjnie, ), bo mnie to cieszy i sprawia mi przyjemność, a to, czy są oryginalne, czy chińskie, czy szwajcarskie, czy mają pasek, czy stalową bransoletę, nie ma znaczenia - w tym sensie, że nie ma znaczenia co sobie inni pomyślą. Przykład: w Rolexie wartym kilkanaście tysięcy złotych odkleiłem lupkę, bo mnie denerwowała. Uważam, że wygląda głupio, a praktyczne zastosowanie tego patentu jest zerowe. Bez okularów i tak nie widzę daty, a w okularach lupka mi do niczego nie jest potrzebna. I, rzecz jasna, wiele osób mnie skrytykowało, bo im się podoba z lupką, bo stracił na wartości, bo co to za Rolex bez lupki. I co z tego? Ani mnie to grzeje, ani ziębi. Dla mnie liczy się tylko jedna opinia - moja. Zatem jak Ci się Twój Atlantic podoba, to wszystko jest OK, nie przejmuj się malkontentami i krytykami. Jak oni wolą co innego, na pewno mogą swe pożądania zaspokoić poprzez nabycie drogą kupna swojej wersjji Atlantica. BTW tak wygląda dekielek w moim zegarku, sprowadzonym z ... Bułgarii. -
-
Mówiąc o Explorerach, parę nocnych zdjęć moich Szwajcarów:
-
Porównanie totalnie chybione, gdyż chińskie tourbillony, czy Ci się to podoba, czy nie, są takimi samymi zegarkami, jak każde inne. Także te ze Szwajcarii. Mogą Ci się nie podobać, nic na to nie poradzę, to jest rzecz gustu, ale w swej istocie i naturze niczym się od zegarków produkowanych w innych krajach nie różnią. Natomiast jeśli dla Ciebie natura i istota sex-lalki i żywej kobiety jest taka sama, to masz, przyjacielu, problem....
-
Ale dlaczego obciach? To jest prawdziwy tourbillon. Obciachem dla kogoś może być dziurbilon za 50 dolców, choć takie też mam w swej kolekcji - i też z nimi chodzę, wcale się nie wstydząc. Prawdziwy tourbillon jest fascynujący i wcale mi nie przeszkadza, że zapłaciłem za niego 5% ceny najtańszego tourbillona ze Szwajcarii.
-
Dziś coś z Chin:
-
Pokażmy swoje WORLDMASTERY!
hiob odpowiedział Degustatorr Noir → na temat → ZEGARKI SZWAJCARSKIE i NIEMIECKIE
Zobacz też tutaj: http://zegarkiclub.pl/forum/topic/80814-marka-atlantic/ A ja przy okazji pochwalę się moją "pamiątką po tacie". https://youtu.be/1jDMHR1cz1c?t=435 -
Klub Miłośników Zegarków Atlantic
hiob odpowiedział martinez1973 → na temat → ZEGARKI SZWAJCARSKIE i NIEMIECKIE
Ale z tego, co mogłem wyczytać o historii firmy, to ta ciągłość nadal jest. Zmieniali się właściciele, ale to jest część historii także innych firm, takich jak Omega, czy Heuer. W Heuerze nawet pozostał ślad w nazwie "TAG", mimo, że TAG Heuer nic już dziś z TAGiem nie ma wspólnego. Mój tata miał Worldmastera z granatową obwódką i gdy Atlantic ponownie wyprodukował zegarki w stylu nawiązującym do tamtych wzorów, planowałem zakup, ale brakło kasy. W końcu jednak zdecydowałem się na zakup oryginalnego zegarka z lat 50. i znalazłem go właśnie w Bułgarii. A ponieważ noszę zegarki "rotacyjnie" i teraz wypadła mi jego kolej, to poszukałem tu wątku o tej marce zegarków. -
Klub Miłośników Zegarków TAG HEUER
hiob odpowiedział szwed → na temat → ZEGARKI SZWAJCARSKIE i NIEMIECKIE
Nie tylko Monaco, także inne zegarki Heuera z lat siedemdziesiątych, np. Carrera i Autavia, mające "Calibre 11", lub "15". Prawdę mówiąc nie tylko Heuer. Rolex, Tudor, Luminor Panerai, Breitling i inne. Nawet AP dla Sereny: https://www.revolution.watch/southpaws-a-roundup-of-left-hand-crown-watches-past-and-present/?archive Jest w takim położeniu koronki coś "special", poza tym jeśli to ma być zegarek McQueena, to i koronka z lewej i poziome indeksy muszą być. -
Klub Miłośników Zegarków Atlantic
hiob odpowiedział martinez1973 → na temat → ZEGARKI SZWAJCARSKIE i NIEMIECKIE
Przepraszam, że odkopuję stary temat, ale ciągle na temat tej marki krąży wiele legend i niedomówień i warto by było je nieco sprostować. Korzenie firmy sięgają roku 1888, gdy powstała firma EKB, (Ed. Kummer AG, Bettlach), produkująca głównie elementy mechanizmów zegarkowych. Na przełomie wieków zatrudniali już 700 pracowników i w początkach XX wieku marka EKB pojawiała się nie tylko na werkach zegarków, ale i na tarczach zegarków kieszonkowych i naręcznych. Lata dwudzieste przyniosły kryzys i problemy finansowe wielu firm, które nie ominęły także EKB. W 1931 roku firma połączyła się z ASUAG (Allgemeine Schweizerische Uhrenindustrie AG), a ich wydział produkcji mechanizmów został wchłonięty przez firmę Ebauches SA , powstałą w 1926 roku, która wtedy skupiała już koło dziesięciu producentów mechanizmów, by w roku 1951 zwiększyć ich liczbę do 75. Ale to już inny temat, wróćmy do Atlantica. EKB po przekazaniu wydziału produkcji werków firmie Ebauches skupił się wyłącznie na produkcji kompletnych zegarków. W roku 1932 powstała kolekcja "Atlantic", zawierająca jedne z pierwszych na świecie zegarki wodoodporne. Zdobyła ona sporą popularność, tak, że w 1952 roku firma zdecydowała się na zmianę nazwy na “Atlantic Watch Ltd”. W latach czterdziestych powstała kolekcja "Worldmaster", która była kolejnym fundamentem sukcesu firmy, do tego stopnia, że do dziś pozostała jedną z popularniejszych w aktualnej ofercie. W 1960 roku Atlantic wymyślił i zastosował sposób szybkiego ustawiania daty o nazwie "Speedswitch", który był rewelacją, pozwalającą ustawić datownik bezpośrednio przy pomocy koronki, zamiast przesuwania wskazówek po 24 godziny na każdy dzień. Sposób przyjęty dziś przez wszystkich niemal producentów zegarków. Atlantic był bardzo popularny w Skandynawii, Europie Wschodniej (w PRL-u przez lata był to najlepiej sprzedający się zegarek. Mój tata też miał Atlantica, a ja ostatnio mojego klasyka nabyłem drogą kupna w... Bułgarii), w Południowej Ameryce i na Środkowym Wschodzie. Dzisiaj jest to niezależna firma, należąca do grupy prywatnych inwestorów i zarządzana przez Jürga Bohne, ktory jest jednym ze współwłaścicieli firmy. Posiadają ponad 20 kolekcji w swej ofercie i sprzedają zegarki w ponad 25 krajach. Źródło: http://www.swisstime.ch/en-ATLANTIC-m146.html Inne ciekawe opracowanie historii firmy, po polsku: http://web.archive.org/web/20080915235708/http://www.helwecja.com/atlantic/AtlanticHistoriaLogo2007.pdf -
Klub Miłośników Zegarków TAG HEUER
hiob odpowiedział szwed → na temat → ZEGARKI SZWAJCARSKIE i NIEMIECKIE
Jeśli ja mógłbym dodać swoje trzy grosze, to dla mnie decydujące byłoby ułożenie koronki. Może dlatego, że to mnie przekonało do kupna mojej Carrery 36 lat temu. Także tradycyjna nazwa "Heuer", bez TAGa, z którym zresztą już nic Heuer nie ma wspólnego. Prawdę mówiąc nie bardzo rozumiem czemu nie wrócili do starej marki, gdy się rozwiedli z TAGiem. Ale kolor i indeksy ładniejsze w 2111. Jeśli chodzi o kwarcowe zegarki, to tu jestem nietolerancyjny. Po co komu kwarc? Bo dokładny? Zegar w komórce też jest dokładny. Co prawda mam w kolekcji jeden zegarek z baterią w środku, ale... Dałem go żonie, ma w środku coś około 233 mechanicznych części i jest z 18- karatowego złota, a kosztował jakby był stalowy, więc trudno mi było się oprzeć... No a dla niej ważne, że jest ładny. Zatem... Jeśli dla Ciebie też ważne, że ładny i do tego Ci się podoba, to kupuj. Ja zegarka bez sprężynki zamiast baterii już nigdy nie kupię. -
Klub Miłośników Zegarków TAG HEUER
hiob odpowiedział szwed → na temat → ZEGARKI SZWAJCARSKIE i NIEMIECKIE
Kupiłem dwa, bo są to dwa różnego rodzaju tourbillony. Za każdego zapłaciłem 699 dolarów. Jeden już mam, jest też film go opisujący, drugi jest w drodze, więc powinienem o nim opowiedzieć wkrótce. Jasne. A w moim przypadku takiego dnia jeszcze nie było. Ostatnio mi coś odbiło i chodzę w kowbojkach i kapeluszu, więc trudno mnie nazwać niewolnikiem mody. Skoro Bond chodzi z nurkiem do smokingu, a ja w kowbojkach do garnituru, to dlaczego nie nosić Napy do fraka? Kto bogatemu zabroni? -
Klub Miłośników Zegarków TAG HEUER
hiob odpowiedział szwed → na temat → ZEGARKI SZWAJCARSKIE i NIEMIECKIE
Kolego Krzysio, ja nawet nie staram się zrozumieć Waszych intencji, ja jedynie odpowiadam na Wasze komentarze. To prawda, że o gustach trudno dyskutować i już wcześniej pisałem, że dzielę się z Wami jedynie swoją opinią. A to, że coś kosztuje więcej, nie jest, w moim odczuciu, wcale argumentem "za". Przykład? Turbillon. TAG ma jakiegoś za ok. 15 tys dolarów i jest to relatywnie dobra cena. Podobno inni producenci byli oburzeni, że TAG tak tanio sprzedaje tak skomplikowany mechanizm. Ale dla mnie 15 tys dolarów to Cadillac z 51 roku, albo Cougar z 72, więc choć nie wątpię, że tourbillon TAGa jest doskonałym mechanizmem, ja kupiłem sobie dwa chińskie tourbillony za 10 procent tej ceny. I są to "prawdziwe tourbillony", tak, jak prawdziwa jest skóra pasków do nich. Profanacja? Nie sądzę. Dla mnie większą profanacją jest kwarcowy mechanizm w TAGu, czy Omedze. Ale to właśnie rzecz gustu - i możliwości finansowych, które, niestety, mam ograniczone, a więc muszę czasem dokonywać kompromisowych wyborów. BTW dziękuję za miłe słowa dotyczące mojej kolekcji i zapewniam Cię i mazika77, że nigdy nie odbierałem Waszych wpisów jako atak na moją osobę. -
Klub Miłośników Zegarków TAG HEUER
hiob odpowiedział szwed → na temat → ZEGARKI SZWAJCARSKIE i NIEMIECKIE
Krzywdzę te zegarki? Hmmm.... Myślę, że im nawet stara krowa krzywdy żadnej nie zrobi. I nie wiem dlaczego "skórzane"? Czemu ten cudzysłów? Czy tylko szlachetne skóry zasługują na to, by je skórami nazwać? Ja ściągam zegarek tylko wtedy, gdy go zmieniam na inny, albo, jeśli mam na ręce "klasyka", gdy się myję. Poza tym noszę go w pracy, w zabawie, we śnie - cały czas. A mieszkam w klimacie upalnym i wilgotnym. I zapewniam Cię, że ta skóra, jaka by ona nie była, jest wygodniejsza od oryginalnej bransolety TAGa kosztującej 200 franków. Zatem może krzywdzę zegarki, cokolwiek by to miało znaczyć, ale z pewnością nie krzywdzę siebie. -
Klub Miłośników Zegarków TAG HEUER
hiob odpowiedział szwed → na temat → ZEGARKI SZWAJCARSKIE i NIEMIECKIE
Ja nie neguję faktu, że są porządne i wygodne paski z silikonu, czy z tkaniny. Rozumiem też, że są one modne. Tu jedynie chodzi o moje subiektywne podejście. Być może wynika to z faktu, że płócienne i gumowe paski w zegarkach miałem ostatnio wtedy, gdy chodziłem do podstawówki, nie wiem. I rozumiem, że oryginalny silikonowy pasek Omegi to nie to samo, co gumowy pasek kwarcowego casio z lat siedemdziesiątych, ale i tak mnie dziś nic nie przekona do założenia go do moich zegarków. I wcale tez nie chodzi tu o to, że mam "zegarki z górnej półki", bo mam też chińskie badziewie niewarte nawet 100 złotych - i także z nimi chodzę. Oczywiście na skórzanym pasku, mimo, że kupione były z metalową bransoletą.
