Dzięki za opis podejścia do problemu, ciekawie się czytało. Co prawda, zdjęcia "gruzu" nie zachęcają żeby to nosić na nadgarstku Ale jako prototyp i test czy to rozwiązuje problem - świetne.
Co do druku 3d, ja bym się nie poddawał tak szybko. Trzeba tylko inaczej podejść do problemu. Dostałeś wycenę dokładnie tego co szczegółowo "kazałeś" im robić, a nie tego co minimalnie trzeba by zrobić, żeby osiągnąć zamierzony efekt.
Weź pod uwagę, że:
- skan 3d i obróbka zeskanowanego modelu zabiera sporo czasu, więc trzeba by to wyeliminować ze zlecenia
- końcowy wydruk jest dosyć plastyczny, więc wcale nie musisz mieć idealnego wydruku, zawsze możesz go trochę doszlifować po otrzymaniu
- jest to dosyć prosty kształt który sam dasz radę zamodelować w programie 3d, aczkolwiek wiadomo, że potencjalnym problemem są tu krzywizny
- przy tak małym elemencie, może się opłacać po prosty wydrukowanie wielu wariantów (z różnymi krzywiznami), żebyś miał potem z czego wybierać, a na cenę to już niewiele wpłynie
- jeżeli dasz radę sobie samemu potem wywiercić dziurę na teleskop, to odpada Ci następny element komplikujący model