To tylko częściowa prawda - spadają aktualne modele na których próbowano za bardzo przycinać, faktycznie głównie Rolexy bo ceny GMT, Dayton czy nawet OP były totalnie odklejone, OP 41 tiffany wystawiano za 200k+.
Rynek się wysycił, ludzie zcienieli i towar zalega fliperom razem z kartonami MoonSwatchy.
Takie zegarki jak starsze Omegi SMP300 czy Suby za bardzo nie tanieją bo dostępność zadbanych, kompletnych egzemplarzy coraz mniejsza a nowe modele są coraz większe i coraz bardziej błyszczące a to niekoniecznie się podoba.
Już pierwszą SMPc bardzo trudno znaleźć NOS, a właściwie to już nie NOS a nienoszoną.
Przyzwoite 2254 z EU to 12-13k, takie idealne to już bliżej 18, tą nienoszoną z eBaya ktoś za ponad 19k jednak kupił więc chętni na idealne egzemplarze są. Nówkę sam bym przytulił "na zapas".