Moim zdaniem opinia oparta jest na nieprawdziwym założeniu ( że szczepienia na Covid 19 są nową metodą ) które z kolei jest oparte na nieprawdziwych informacjach ( że produkt jest niedostatecznie przebadany i że jest stosowany w niespotykany sposó. Do rozważań na temat GMO się nie odniosę bo trudno porównywać szczepionkę do zboża czy ziemniaka, przymusu szczepień nie ma i z tego co wiem nie będzie a podawanie jakichkolwiek substancji kobietom w ciąży i dzieciom zawsze jest obwarowane bardzo rygorystycznymi kryteriami i najczęściej pozostawione dla sytuacji "gdy korzyści są większe niż ryzyko", co z kolei podlega ocenie na podstawie aktualnej wiedzy medycznej a nie aktów prawnych. W przypadku ciąży większość stosowanych leków ma tzw. kategorię B lub C co oznacza że stwierdzano negatywne działanie na płód u zwierząt ale nie przeprowadzano badań u ludzi bo takich badań z założenia na ludziach się nie robi. Podobne zastrzeżenie przy szczepionce to norma, jedna z najpopularniejszych - na WZW B - ma niemal identyczny opis. Pokrótce: - szczepienia jako profilaktyka chorób nie są niczym nowym i fakt że dotyczą nowej choroby nie ma znaczenia, profilaktyka zachorowań na choroby wirusowe przez podawanie szczepionek nie jest odkryciem ostatniego roku tylko ponad 100 lat i nie widzę powodu do uznawania "szczepienia na chorobę wirusową" za nową metodę leczniczą lub profilaktyczną - szczepienia w odstępie 21 dni ( dla ścisłości - szczepionka Comirnaty "co najmniej 21 dni", szczepionka Moderny " w odstępie 28dni " ) to też nic nowego bo szczepienia w systemie 0-1 i cośtam stosuje się od dawna, że wspomnę chociażby szczepienia p/ko wirusowemu zapaleniu wątroby typu B stosowane od na pewno ponad 20 lat a zdaje się że sporo więcej ( druga dawka miesiąc po pierwszej, kolejna po 12 miesiącach ) - nowością względną jest sposób produkcji szczepionki i tego głównie dotyczy wymóg uzupełniania danych, wspomniany w opinii - żaden lek i żadna metoda lecznicza nie jest nigdy całkowicie i do końca poznana i przebadana i idąc takim tokiem myślenia jak autor opinii w zasadzie żadnych metod leczniczych czy profilaktycznych nie należałoby stosować. Tymczasem ocena czy dane są wystarczające do bezpiecznego wprowadzenia do obrotu jest w rękach powołanych do tego struktur i w tym wypadku te struktury uznały że tak jest. Preparaty są dopuszczone co oznacza moim zdaniem że uznano informacje na ich temat za wystarczające i nie ma powodu tego kwestionować, gdyż w ten sposób kwestionujemy zasadność dopuszczenia do obrotu w ogóle. To czy jest warunkowe czy nie nie ma chyba znaczenia, jest legalne i ważne. Nie znalazłem w tej opinii informacji czy zdaniem autora dopuszczenie warunkowe jest czymś gorszym, mniej legalnym i mniej wiążącym niż niewarunkowe, może przeczytam jeszcze raz w wolnej chwili. - do żadnego opakowania leku nie jest dołączana Charakterystyka Produktu Leczniczego a jedynie Informacje dla Pacjenta i czasem trochę dla użytkownika - taki wymóg UE. ChPL jest dostępna zawsze od producenta, zwykle gdzieś w sieci lub jako osobny druk, dla każdego chętnego, nie jest to żadna tajemnica. - z definicji eksperymentu leczniczego wynika że stosuje się go u chorych kiedy inne znane dopuszczone metody są nieskuteczne. W tym wypadku nie stosujemy u chorych, nie stosujemy wcześniej leczenia które byłoby nieskuteczne i nie stosujemy metody nowej a jedynie nowy preparat więc nie widzę podstaw do uznania tego postępowania za wyczerpującego definicję eksperymentu leczniczego ani badawczego. Każdy nowy lek na nadciśnienie czy antybiotyk byłby w ten sposób traktowany jako nowa metoda, a teoretycznie są do tego większe podstawy gdyż często nowe leki mają też nowy mechanizm działania, nawet bardzo często tak jest. Nawet gdyby, to do ich przeprowadzenia jest zawsze potrzebna opinia i zgoda komisji bioetycznej. - zgadzam się że przed szczepieniem każdy powinien być informowany co to jest, do czego służy i jakie może mieć konsekwencje, jest to standard w medycynie i wymaganie takiego postępowania nie jest niczym szczególnym Nie wiem czemu ma służyć coś takiego bo jest to jakaś kolejna próba zohydzenia ludziom jedynej jak na razie opcji opanowania pandemii i wywołania przekonania że jesteśmy jakimś obozem a rząd jakimś Mengele który tu na nas eksperymentuje, planuje zmuszać, modyfikować materiał genetyczny, szkodzić kobietom w ciąży i dzieciom poczętym bo o te narodzone już się autor opinii tak nie martwi. Z eksperymentu powinni być tez wyłączeni np. żołnierze, dzieci, osoby ubezwłasnowolnione i pozbawione wolności, o tych też ani słowa. Jakieś Ordo Iuris w koprodukcji ze Stop-NOP to pisało? Powtórzę po raz kolejny - jak ktoś ma lepszy pomysł to z radością go poznam bo ja też widzę ograniczenia i niebezpieczeństwa ale uważam że masowe szczepienia to w obecnej sytuacji najmniejsze zło i jak na razie jedyna szansa. Pojawi się coś nowego to może przestaną być potrzebne. Ja z kolei załączam informacje Komisji Europejskiej na temat warunkowego dopuszczenia szczepionek do obrotu i też oczekuję przeczytania a nie tylko komentarza w rodzaju "no nie wiem, niech ktoś jeszcze się wypowie". Pytania_i_odpowiedzi__Warunkowe_pozwolenie_na_dopuszczenie_do_obrotu_w_UE_szczepionek_przeciwko_COVID-19.pdf