Jak zazwyczaj lubię te plaskate porządne kwarcyki, tak ten mi się nie podoba. Drastycznie nijaki, paskudne logo... Tarcza słabo wyszła, bo jest inna w środku, a inna w części z indeksami. Ale to i tak nie pomaga. Miałem zmieniać szkło, ale coraz mniej mi się chce. perfect miał ładniejsze modele
Skoro nie ma co przepłacać za markę i Swiss made, to nie ma co przepłacać. Pokazuje czas? Pokazuje. Eleganckie mineralne szkiełko, faza księżyca, chrono (fałszywe, ale są), IX zamiast XI na tarczy, bo się komuś pomyliło. I jeszcze "tachymetep" jest, dopiero teraz zauważyłem w powiększeniu. I tarczka "SEO"
Mylisz się. Trafiają się wiekowe mechaniczne podróbki. Nawet miewają napis "omega" wyskrobany na werku (nieomegowskim rzecz jasna). Ale rzeczywiście większy jest problem ze składakami i "po renowacji" niż z podróbami w takich rocznikach.
O, nawet cały wątek o takich cudach na szybko znalazłem:
Tak, wiem, że tam siedzi porządny werk. Dlatego, no i dlatego żeby nic nie porysować, zbieram się na wizytę u specjalisty. Tylko kurde ciągle mi nie po drodze. W W-wie staram się być tak rzadko, jak to tylko możliwe (choć daleko nie mam).
Jak się ktoś dobrze zna, to zarobi. Ale wtedy się kupuje typowo pod handel, a nie dla własnej przyjemności. A jak ktoś wierzy w porady z netu, że każdy rolex to inwestycja, to ma pecha. Choć akurat moja mała ostryga spokojnie poszłaby teraz za dwukrotność tego, ile za nią dałem. Na OP z kolei bym stracił. Bo się nie znam.
Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.