Bo mesh ściągnąłem na chwilę a poważnie to ADHD dało znać a bateryjek i tak nie noszę poza g-shokiem od czasu do czasu, niemniej nadal uważam że to bardzo udany zegarek, jakby był mechanik to miałby dożywocie obligatoryjnie...
9300 to model który świetnie wygląda w zasadzie na każdym nadgarstku powyżej 15 cm w obwodzie... Miałem 9400 i mogę powiedzieć że moduł w tym zegarku świetny ale na ręce IMO 9300 układa się o niebo lepiej... i lepiej wygląda... no i koperta Rangeman'a jest trochę delikatniejsza - jest kilka informacji w necie o uszkodzeniach... Co do King'a to specyficzny zegarek jest - lepiej się chowa pod mankiet kurtki niż 9300, ale "facjatę" kinga trzeba polubić bo paskudny jest jak księżniczka ze zburzonego zamku w deszczową listopadową noc... Z wszystkich w temacie wymienionych zdecydowanie polecam Mundmana ale polował bym na GW-9300 Na nadgarstku 20cm: I całe stado:
No i wychodzi że masz rację... znaczy że jednak do lekarza od oczu muszę śmignąć bo po tym jak Muchacho swoją "krzywiznę" odkrył to oględziny dokładne zapodałem... Jednak nie wpadłem na to żeby użyć zumu i foty... a pod szkłem nie wypatrzyłem...
Bardzo ciekawe podejście a mnie się wydawało że właśnie po to jest gwarancja i rękojmia żeby nowy zegarek mógł wylądować w serwisie jeśli coś będzie nie teges... ale ja głupi byłem... Zegarek podobnie jak wiele innych produktów składa się z wielu elementów, które są wytwarzane przez podwykonawców - nie sprawdzisz wszystkiego podobnie jak nie masz wpływu na to jak się będą te elementy zachowywać podczas użytkowania... takie rzeczy nie zdarzają się tylko G.Gerlach ale również innym producentom Przejrzyj forum znajdziesz bez liku dowodów na podparcie tego co wyżej napisałem... Też mam enigmę i nie mam z nią problemu...
Załóż mesh to Ci ochota przejdzie - na sprzedaż... Moim skromnym zdaniem na pasku ten zegarek wygląda nie proporcjonalnie - ma za wąskie uszy, efektu dodaje zwężany pasek... ale mesh ten mankament maskuje i nie jest to tylko moje zdanie...
Nurkowałem do około 20m z każdym z tych które mam - żadnego parowania czy innych "dziwnych" zdarzeń - o reakcje na wodę nie masz się co martwić. To naprawdę solidne zegarki...
Mam trzy DB i nie mam z nimi żadnych problemów. Czy są warte swojej ceny - to wszystko zależy czego oczekujesz od zegarka - ja jestem zadowolony, nie mam zastrzeżeń ani do jakości wykonania ani dokładności chodu (to automaty), WR też się sprawdzał jak na moje potrzeby. Ogólnie to bardzo solidne i masywne męskie zegarki. Edit: raczej nie nadają się do garnituru
Zegarków z cyframi arabskimi albo indeksami w kształcie "kropek i kresek" masz od groma - z rzymskimi jakoś mniej, więc warto przemyśleć rzymiankę - druga sprawa że Marine obligatoryjnie powinien być z rzymskimi cyframi, niebieskimi wskazówkami i porcelanową tarczą... tutaj masz dwa punkty spełnione (nie wiem z czego jest tarcza więc zachowawczo nie przyjąłem że jest porcelanowa)
Noś na czym chcesz - to Twój zegarek ale też uważam że na Marine na mesh'u wygląda jak... gość w garniturze i sandałach... Mesh to z założenia bransoleta do diver'a a Marine: "nie zalecane pływanie i prysznic"
Marku jakby na rynku były dostępne JEDYNIE zegarki które są produkowane w/g własnego pomysłu producenta i absolutnie nie bazujące na żadnym wzornictwie to... miałbyś możliwość wyboru miedzy dwiema, może trzema manufakturami... a ja nosiłbym jedynie g-shock'i Moim zdaniem totalnie bez sensu jest to notoryczne czepianie się chińczyków że kopiują pomysły szwajcarów - co do samego założenia kopiowania to temat był omawiany wielokrotnie niemniej najbardziej podobała mi się dyskusja związana ze "szwajcarskim mechanizmem" w zegarku "Błonie" który jak na moje oko wygląda jak "szwajcarska" kopia "chińskiego mechanizmu" który wymyślili Japończycy - tak że może dajmy już spokój Parnisom i innym takim tam... bo każdy ma coś za "za skórą"... niezależnie od narodowości. Dopóki zegarka nie można uznać za podróbkę nie ma o co kruszyć kopii - każdy sam decyduje co i ZA ILE kupuje... Mistrzu
Fakt - chińczyk bierze pomysły i robi zegarek - ale tylko dizajn jest cudzy... Jak "szwajcar" bierze pomysł to i pomysł i cała reszta jest cudza... (żeby była jasność - chodzi TYLKO o tych szwajcarów którzy "biorą pomysły") i dziesięć razy droższa niż w przypadku chińczyka... ale spoko luz... No i trochę też chodzi o to żeby "szwajcarskie" zegarki były robione w Szwajcarii c'nie Mistrzu?
Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.