Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Daito

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    7584
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    15

Zawartość dodana przez Daito

  1. Na mały nie wygląda - choć duży nie jest...
  2. Daito

    CASIO G-9300 Mudman

    Tu nie ma co się bić - kupuj Romana do pary...
  3. Noooo proszę Pana - jak się chce duże zegarki nosić to plastyka nadgarstka obligatoryjnie wskazana :D Szybkiego wyjścia życzę... Fajny.... też chcę...
  4. Daito

    CASIO G-9300 Mudman

    G-9000 jest mniejszy, nie ma kompasu... za to ma zdublowany stoper. Mnie cholernie podoba się GW-9010... i to bynajmniej nie chodzi o multi band... ogólnie ostatnio mnie ciągnie bardziej w te starsze modele g-shock'ów, jakoś tak wydają się bardziej charakterne niż te wyrośnięte współczesne giganty... Fota z netu
  5. Daito

    CASIO G-9300 Mudman

    GW-9300ER-5JF jest na carbonowym pasku a G-9300ER-5 nie ale założę się że jeśłi zasłonię Ci napis to nie poznasz który jest który z tym że urok tego zegarka to, moim zdaniem nie pasek, ale wyświetlacz...
  6. Daito

    CASIO G-9300 Mudman

    Ano prawda... ładna...
  7. Daito

    CASIO G-9300 Mudman

    Wejdź pod gorący prysznic, a następnie do lodówki go włóż - i będziesz wiedział czy paruje Parowanie jest spowodowane wytracaniem się pozostawionej w kopercie wilgoci na skutek zmiany temperatury. Aby wyeliminować ten efekt najczęściej wystarczy otworzyć zegarek pozostawić w suchym i ciepłym miejscu na jakiś czas i pozwolić wilgoci się ulotnić a następnie założyć dekiel. A zegarek masz z 5.06.2017 Edit - znaczy dekiel tego dnia został wyprodukowany...
  8. Ten wyświetlacz taki średni - nie dość że negatyw to jeszcze mały, jeśłi ustawienia alarmu, stoper są za pomocą wyświetlacza to przy kiepskim świetle będzie trudno, a podświetlanie działa krótko - wskaźnik dnia tygodnia też niewielki - jaką to ma średnicę?
  9. No racja, ale bezel "grawerowany" jak w "paneraju" znaczy PAM zerznął od Casio bo grawer w Casio było wcześniej ale i tak w tej grupie GMW-B5000GD-9ER plasuje się wyżej
  10. Daito

    Nowosci Casio

    Fajny... jakbym miał ze 20 lat mniej to pewnie bym na łapę założył
  11. No i dobrze - przestanę się zastanawiać nad ściąganiem GW-9300 i GXW-56
  12. Daito

    Vratislavia

    Przepraszam za post pod postem... Niemniej Vis to świetny zegarek ale, moim zdaniem Uprising nie może się z nim równać - nawet jak lepiej świeci, bo lumę w Vis'ie można poprawić, a charakteru nie da się dorobić, a Uprising to projekt, moim zdaniem, "taki se" - w porównaniu z Vis'em VQ - bez urazy
  13. Daito

    Vratislavia

    Koperta jest ta sama co w Vis'ie? Vis, moim zdaniem ma dwie wady - jedną jest zaburzona proporcja wysokości i średnicy koperty - zegarek albo powinien być niższy, albo mieć większą średnicę, byłoby to bardziej korzystne, Pamiętam tez dlaczego tak się stało, bo pierwsza propozycja QV była taka że zegarek miał mieć 44mm i to, choć to tylko jeden mm, rozwiązałoby sprawę, ale "lobby małych nadgarstków" podniosło larmo i nie dało sobie wytłumaczyć że krótkie uszy powodują iż ten zegarek mimo większej średnicy będzie świetnie leżał na łapie... no i jest jak jest... Druga wada to wspomniana przez Dorian06 kiepska luma - i tutaj wielka szkoda że nie udało się tego poprawić bo tarcza "kanapka" daje takie możliwości że można nawalić lumy "ile wlezie"... A nieprawda... a pacjent wygląda tak:
  14. Nikt rozsądny tak nie powie - choć z rozsądkiem to w "nowoczesnym społeczeństwie" bywa coraz gorzej, a informacja to najskuteczniejsza broń i najgorętszy towar w obecnych czasach... Jedyne co to z tym "uszczelnieniem rynku" bym raczej poszedł w stronę rozszerzenia rynku - bo uszczelnienie nie jest w interesie Casio, to po pierwsze, a po drugie nawet jakby "zabetonowali rynek" to i tak jeśli chcesz to kupisz co tam chcesz, tyle że się nakombinujesz albo dasz zarobić komuś kto będzie kombinował za Ciebie. Sprawa jest bardzo rozwojowa Uważam że jest to jeden z najciekawszych "G" jakie weszły na rynek - gdyby Casio zrobiło jak pisałeś, czyli wbiło ten zegarek w stalową, zakręcaną kopertę, dołożyło solar no i ewentualnie, ale nie koniecznie, WC to G-7800 zeżarło by GW-5000 bez popijania, szczególnie jeśli chodzi o klientów z większymi nadgarstkami. Ma kilka bardzo funkcjonalnych rozwiązań które są albo bardzo rzadko spotykane w innych modelach, albo są zastosowane tylko w tym zegarku... Nie wiem czy którykolwiek inny "G" oferuje zmianę czcionki na wyświetlaczu - ja się nie spotkałem z taką funkcją
  15. Format wyświetlania daty możesz też zmienić dowolnie - miejscu gdzie jest wpisane "DAITO" możesz mieć dzień tygodnia i rok - rok i dzień tygodnia - sam dzień tygodnia, ewentualnie słowo do 7 liter - a tak naprawdę dwa słowa bo są dwa przypomnienia - w starych "G" była tylko funkcja REM która niby miała przypominać, ale można było zapomnieć o czym również pod godzinowym wskazaniem można mieć kolejność dowolną MM-DD albo DD-MM, są też niezależne timer'y odliczające 1m, 3m, 5m, 10m, 15m, 30m, 45m, 1h, 24h - można je zapętlać. Świetnym dodatkiem jest dioda która mruga na czerwono przy każdym naciśnięciu "mode" - bardzo ułatwia to sprawę - nie trzeba sie zastanawiać "wcisnąłem - nie wcisnąłem???" zwłaszcza przy słabej widoczności. To pewnie można się przyzwyczaić ale, ja najbardziej słyszałem ten "bip" jak zasypiałem i działał na mnie "raczej średnio" - coś jak latający komar - niby nic a nie zaśniesz jak bzyczy...
  16. Daito

    GW-9400 Rangeman

    Od King'a i 9300 pasują na pewno, od 9200 też powinna podejść - ogólnie chyba każda poza tymi z pasków od klasycznych kostek bo przy nich pasek jest zwężany.
  17. Szkoda że Casio wypuściło tylko krótką serią G-7800, jest ich co prawda 12 wersji ale były produkowane krótko i trudno złapać używkę w dobrym stanie, a jak jest to cena nie zachęca. To naradę świetny zegar, chyba w żadnym innym "G" nie ma takiej możliwości personalizacji zegarka jak w tym modelu i nie chodzi mi o możliwości wpisania w "przypomnieniu" swojego nick'a ale np 7 stopni kontrastu wyświetlacza i mistrzostwo świata moim zdaniem, możliwość ustawienia "bip'a" co godzinnego w taki sposób aby "darł się" co godzinę tylko w określonej części doby - np od 7-mej rano do 21-wszej - w dni powszednie a w weekendy już nie, niby nic a jednak nie używałem tej funkcji w innych zegarka właśnie ze względu na fakt że "bip" działa całą dobę, albo wcale.
  18. Zdobienia nie są niczym złym - ale, moim zdaniem, mogą być uznane jedynie jako estetyczna wartość dodana, a nie "sztuka zegarmistrzowska". Zgodzę się jednak że jeśłi grawer polepsza parametrów pracy mechanizmu - to można takowy uznać jako wkład w sztukę zegarmistrzowską. Niemniej jak pisałem w moich postach prezentuję jedynie moje zdanie, które wyrobiłem sobie na bazie własnych obserwacji - i daleki jestem od kreowania się na jakiś, nawet najmniejszy autorytet A "chińczyk" którego pokazałeś wygląda świetnie. Nie do końca jestem przekonany co do tego czy Miyota robi niektóre mechanizmy dla Citizena, czy robi mechanizmy Citizena, na rynek zewnętrzny, rożne informacje można znaleźć na ten temat, choć faktycznie podstawowych kategorii mechanizmów Miyota jest 9 https://miyotamovement.com/ ale w zegarkach Citizen jest sporo nie ujętych w w/w wykazie mechanizmów/modułów czy "zespołów modułów" które można spotkać w czasomierzach tej marki. Podobnie jest w Casio.- wspomniana przeze mnie linia DW-5XXX od 1983 roku było 6 rożnych modułów występujących pod numerami: 240, 491, 691, 901, 1545, 3421 - można przyjąć że DW-5000C z 1983 roku i współczesny DW-5600E, czy okolicznościowy DW-5035D nie różnią się od siebie wizualnie, ani funkcjonalnie, jakoś drastycznie, ale regres w stosowanych modułach jest - tyle tylko że nie jestem przekonany czy na plus. Samych modeli z linii G-shock jest masę, co prawda zdarzają się przypadki że ten sam moduł obsługuje kilka modeli, ale i tak ich rodzajów jest wiele - poza linią g-shock Casio oferuje jeszcze sporo innych mniej lub bardziej zaawansowanych zegarków np Protrek, czy Edifice - niektóre moduły z G-shock'ów są adaptowane do Protrek'ów ale Edifice to zupełnie inna bajka.
  19. Tak nieśmiało zaznaczę że w swoich wypowiedziach przedstawiam tylko moje zdanie w kwestii poruszanego zagadnienia. Nie tyle "sztuka zegarmistrzowska ogranicza się do przełomowych wynalazków [...]", co "moim zdaniem, wkład w sztukę zegarmistrzowską to wprowadzanie w życie przełomowych wynalazków i innowacji oraz ich wykorzystanie i popularyzacja" takim zdecydowanym przykładem współczesnym "sztuki zegarmistrzowskiej" może być Patek Philippe caliber 89, który to bardzo wyraźnie wskazuje czym może być i jak może wyglądać zastosowanie mechaniki precyzyjnej - stworzenie zegarka mechanicznego którego możliwości techniczne przewyższają możliwości zegarków kwarcowych jest sztuką - co prawda na posiadanie takiego zegarka, ze względów finansowych, mogą sobie pozwolić tylko nieliczni, ale dostęp do informacji o powstaniu i możliwościach tego zegarka jest powszechny. Podobnie wkładem w rozwój sztuki zegarmistrzowskiej można nazwać zastosowanie zmian materiałowych, oraz technologicznych w istniejącym mechanizmie z naciągiem ręcznym, które spowodowały wydłużenie jego rezerwy chodu do 5/7 dni, zastosowanie energii słonecznej do ładowania akumulatora zasilającego mechanizm zegarka, czy wykorzystanie do tego celu kinetyki, miniaturyzacja sensorów ciśnieniowych i wykorzystanie ich do wskazań wartości w zegarku. itd. Grawerowanie płyty mechanizmu, niezależnie od tego kto go wyprodukował, zwłaszcza przy pomocy maszyny grawerującej, w zegarkach produkowanych seryjnie, w kilkuset, czy kilku tysiącach egzemplarzy, moim zdaniem, można porównać do wydruku na drukarce laserowej "jelenia na rykowisku" który ryczy bo ma ciężkie życie... może się to podobać jeśli ktoś lubi taką "sztukę" - ale sztuka tego nazwać nie można. Inaczej rzecz się ma w przypadku grawerowania ręcznego mechanizmu - ale wtedy to też jest bardziej rękodzieło artystyczne niż sztuka zegarmistrzowska - jak ktoś sobie walnie ręcznie "Damę z gronostajem" czy widoczek na Giewont, na masce Matiza to to nie będzie wkładem w rozwój motoryzacji ani "sztuką mechaniki pojazdowej" - ktoś kto będzie chciał kupić tego Matiza może zechcieć zapłacić więcej jeśłi widoczek mu "podejdzie" albo powie że chcę zbić cenę bo maskę musi wymienić... z zegarkami jest lepiej bo grawery na mechanizmie i tak nie widać jak się zegarek ma założony na ręce Do rzeczy, w/g mnie nie można powiedzieć że Aztorin jest lepszym zegarkiem niż Casio (czy jakikolwiek inny) - można za to wskazać różnice które uzasadniają wybór Casio w relacji z Aztorin'em. Podobnie jak z Orient'em i Breitling'iem, Omegą,, Tissot'em itd - wszystkie te zegarki spełnia swoje zadanie - będą pokazywać czas, ale to ktoś zainteresowany zakupem musi dokonać decyzji czy warto płacić 1000 albo kilka tysięcy więcej za... na właśnie za co? Co do "klonowania" to się zgadzę - Chińczycy ewidentnie to robią nie tylko z Venusa 175 ale też z innymi mechanizmami np Unitas 6497 czy popularna ETA-2824 i wiele innych też występują w chińskiej "odmianie", ale rozmawialiśmy o zdobieniach a nie o klonowaniu
  20. przepraszam pomyłka.... proszę o usunięcie
  21. Ale my tutaj nie rozmawiamy o "zegarmistrzostwie na pewnym pułapie cenowym" tylko o zegarkach do 10 tys - sztuka to temat bardzo śliski bo aby zaistniała musi trafić na odpowiedni grunt - nikt normalny nie kupuje Orient'a, Breitling'a czy przedmiotowego w tym temacie Aztorin'a "dla sztuki zegarmistrzowskiej". To po pierwsze, po wtóre ktoś kto raz wygrał w RMF'ie bilety na operetkę nie staje się od razu melomanem... Nie jestem też pewien czy mechanizm na którym jest wygrawerowany "widoczek" czy "wzorek" to przekaz artysty który w "pocie i znoju" strugał coś na kawałku blachy miniaturowym dłutem czy pokaz możliwości maszyny grawerującej przenoszącej jakiś istniejący obrazek na tenże kawałek blachy Wydaje mi się że mamy nieco inne pojęcie "sztuki zegarmistrzowskiej", bo dla mnie pod tym pojęciem kryje się doskonalenie możliwości technologicznych w mechanice precyzyjnej - wkładem w sztukę zegarmistrzowską w/g mnie były np. takie wydarzenia jak wprowadzenie zegarka z wychwytem kotwicowym przez Ch.-F. Tissot & Son, wymyślenie koperty do diver'a, czy nawet zastosowanie lumy na wskazówkach, za niemal rewolucyjny wkład w tą "sztukę" uważam tez wprowadzenie w świat zegarków mechanizmu kwarcowego, a nie włożenie do zegarka mechanizmu z grawerem widoku na Alpy... "widoczek" może się podobać a może nie... druga sprawa jest taka że obecna technologia daje możliwości wykonania grawery na przedmiotach o grubości włosa wiec czy ja wiem czy grawer na mechanizmie zegarka to taka "sztuka" przez duże "S"??? Tak istnieją takie progi - np u mądrzejszych; luźne środki finansowe które można przeznaczyć na hobby, u tych "mądrzejszych mniej" zdolność kredytowa którą można zamienić na przedmiot przy pomocy którego można bądź chce się pokazać. Są też bariery technologiczne - tak żeby się nie zagłębiać najprostszy przykład: stal można wypolerować tylko do określonego poziomu... itd. Edit: Nie bardzo też rozumiem dlaczego jedne mechanizmy z "widoczkami" i "wzorkami" wygrawerowanymi na nich są uznawane za "sztukę zegarmistrzowską" a inne już jakoś mniej...
  22. Wychodzę z założenia że zdanie każdy powinien wyrobić sobie sam, na podstawie własnych doświadczeń i obserwacji a nie bazować na opinii innych Wszystko zależy od tego dla kogo i po co kupujesz zegarek - jeśłi; dla siebie a nie dla kumpli, jeśli; bo lubisz a nie żeby się "pokazać", jeśli; stać Cię żeby kupić zapasowy, oryginalny, pasek nawet jak kosztuje Xzł to "konkluzje" o których wspominasz nie mają żadnego znaczenia... niezależnie czy mówimy o zegarkach marki Aztorin, Orient, Casio czy Omega, IWC, itd. Za to jeśli kupujesz żeby się dowartościować, podnieść "ego", jeśli założysz potem temat "dlaczego akcesoria, czy serwis, do zegarka XXX tyle kosztują?" - to jest tak jak ze wspomnianym wcześniej przeze mnie rozmawianiem przez telefon bez zestawy GM w furze za "kupę kasy"... Powtarzam też że "przygodę z zegarkami" powinno się zaczynać od najniższej pułki np od Parnisa czy innych budżetowych "chińczyków" - potem iść wyżej, w pewnym momencie trafi się na próg którego już nie da się, albo nie warto, przekroczyć dla jednych jest to próg zdroworozsądkowy, dla innych jakościowy, a dla innych finansowy, relacja ceny do jakości. Ktoś tam zwraca uwagę na mikro-szczegóły, a ktoś inny ma je gdzieś, bo w okolicy 50-tki i tak wzrok się psuje, czasem nawet wcześniej... no i szkoda czasu na oglądanie zegarków "pod mikroskopem" Ja np. trafiłem na to forum mając na ręce diver'a Casio MD-310, które nosiłem 17 lat, co dzień, nieprzerwanie wiec pewnie "kilka razy" patrzyłem na tarczę - sprzedałem go na forumowym bazarku w cenie zbliżonej do ceny zakupu sprzed 17 lat - i do dzisiaj nie mam pojęcia czy sekundnik tam trafiał w indeksy, nigdy na to nie zwróciłem uwagi bo do niczego to nie było mi potrzebne - ważne dla mnie było to że zegarek był solidny, nigdy mnie nie zawiódł, pomimo trudnych warunków w jakich mi towarzyszył i spełniał moje oczekiwania technicznie. Dopiero na forum dowiedziałem się że sekundnik jest "taki ważny" ... Reasumując - każdemu w/g zdolności (finansowych), priorytetów, zainteresowania i potrzeb
  23. W temacie G-7800 kolega Clusca jest specjalistą no i kolega Piowa http://zegarkiclub.pl/forum/topic/1669-podforum-mi%C5%82o%C5%9Bnik%C3%B3w-zegark%C3%B3w-casio-g-shock/page-2399 post #47964 https://forums.watchuseek.com/f17/choosing-g-shock-dw5600-vs-g7800-713372.html
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.