Ciekawe? Czy Ten, tam co ma blisko po Piasek, kręci tym "hujwajstrem" Filipkowi P, tak z tylca? Wieczorową porą w szlafmycy i szlafroku nasłuchując kukuły jak ze Strasznego Dworu. Ta hrabina De,L.Bana jakieś takieś wyślizgane pudło ma. Pewnie rezonans czymie jak skrzypki Janko Muzykanta. Porzastą ma facjatę i we wzorki, skutecznie przetartą gumką Myszką. Zamiast mopem ze ścierą co by smugi zostały na tych kuchennych kafelkach jak w mlecznym barze. Jednakże babie łapy się jak widać nie trzęsą, bo czarna maskara wyglonda mi na świeżą i jak by tak było, to te zmywalne podłoże, przykładnie by zmalowała w pepitkę jak terakote na schodach secesyjnej budowli, lub w klasztorze. Ten "MADE", to chyba pogonił tą "SWISS" i cuś mi to na rozwód wygląda. Mimo wszystko kobita jeszcze z biglem i nie jednego siusiumajtka zaorze.