Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

lec

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    2225
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    3

Zawartość dodana przez lec

  1. Złego słowa nie powiem, bo chłopaczki sympatyczne i ciekawe jaki ten następny?
  2. lec

    Nasze chronografy vintage

    Ciekawe! A jak cena ostateczna? Też niższa dla podopiecznych Wuja Sama? To tylko przez kogoś w US kupować. Niestety nie mam żadnego flancowanego amerykanina.
  3. lec

    Nasze chronografy vintage

    Chyba nie to obserwowaliście! Toć to na pierwszy rzut szklanego oka widać, że kupił za garstkę ryżu starą żółtą gejszę. Tera obserwuje wschodnie rynki, ponoć niedługo wypłyną na brzeg Żółtej Rzeki czasomierze tych panów.
  4. lec

    Czy nosimy swoje "starocie"?

    Jedno co można powiedzieć, to to, iż po numerze "piecyka" wynika, że babuleńka wiekowa gdyż jest z przedziału narodzin po roku 1929. Od tego tez roku numery zaczynały się (tak piszą w mądrych tabelach) 7.000.000. Dopiero 1934 zaczęły się ośmio milionowe sztuki. Sądząc po numerze koperty, który jest zbliżony, całość jest bezwstydnie, oryginalna. Pozostaje teraz "rozkalibrować" kaliber co też pewnikiem koledzy uczynią, by zakończyć tą wiwi sekcję. Niechybnie jest szansa na znalezienie jeszcze jakichś informacji. Nie ma co, takie dziedzictwo to cymes! Myślę, że pomijając kruszec w całości jest wiele warta! Miał bym poważne obawy,. by puszczać księgową na zakupy z tym czasomierzem, gdyż mogli by jakieś cwaniaki, podprowadzić ślubną w dodatku, wraz z zegarkiem.
  5. lec

    Czy nosimy swoje "starocie"?

    No, to przyfastrygowałeś bambulcem, mi w same oko i tęczowe kolorki pozostaną chyba na dłużej. Pomijając żółć która siem ulała z brudnej i niczym nie skrępowanej zazdrości!!! I jak tu żyć Panie Premierze, kiedy dziadek już dawno walnął w kalendarz a sikora może i miał ale przepił, obrzępała i w spadku zostawił tylko plik papierowych starych dwójek które mogą służyć tylko do wytapetowania sracza. No i się ulało, ale powracając do babci, to urodziwa niemożebnie i po latach nie musi przez pół dnia tapetować facjaty! Nie da się ukryć, iż jako niepoprawny nygus, zajrzał bym tej "babie" pod spódnicę by zobaczyć, przez tyłek, ten piecyk, który powoduje, iż pozostaje nadal żwawą i co za diabeł w nim pali. Zdrowo walnęło mi w dekiel, który przyjdzie mi długo szukać, bo nie jest tak mocowany jak u Twej i nie tylko, naręcznej oblubienicy. I nie dziwota, iż wyzwala nieprzyzwoite chucie, często skrywane w zakamarkach mózgu, każdej z płci. Zatem przychodzi mi czekać na sugerowany striptiz, bowiem audytorium jak znam życie będzie spore! Tak więc młodzieży, szanować dziadków, bo nigdy nie wiadomo co kiedyś odziedziczycie!
  6. lec

    Wasze zegarki ZENITH

    To daj i mnie, to se choć po patrze?
  7. Dla mnie bomba! Toć opis szczery pełen niepokalanej miłości do kobiety jak pierwszaka Jasia do nauczycielki. Też przyłączam się do gratulacji, życząc niczym nie zmąconego pożycia.
  8. Ale botoks się nie wylewa. A ścierek "zmywaków" trocha poszło. Zresztą to jak kolega napisał kolejowa wersja. No dobra z tego przedziału.
  9. lec

    Czy nosimy swoje "starocie"?

    "pokazywać"??? Mimo, iż jest to wybieg raczej dla chudych szczap, bo dla tłuściejszych i bardziej trendy jest w śwajcarach, wskazanym jest prezentowanie ich na własnym ręku, niźli na "podkładkach" dla komputrowych mysz i nie tylko. Chyba nie trza mi wyłuszczać dogłębnie, iż zamysłem mym było jak najszersze prezentowanie swych wiekowych chowanych po kątach zegarynek i pokazywanie ich szerszej widowni niż domowe audytorium. Które zresztą często wyrzuciło by nas na zbity pysk z chaty razem ze struclami, przynajmniej mnie. Toć zrozumiałe, że temacior nie ogranicza nikogo i dopisek "jakie nosimy" byłby niepotrzebnym przerostem, chyba że, chodziło by o panienki kiedyś noszone przez nas rękach. Staram się w swój, przyznam dość specyficzny sposób komentować zamieszczane przez Was fotki i liczyłem na to, iż takie komenty nie pozostaną tylko mymi. W zamyśle bowiem temat miał być humorzasty, by nieco rozweselać te nasze kółko różańcowe. Wrzucając na rękę pryszczatego Zenona myślałem, że spotka się z ciekawymi opiniami na temat swej trudnej urody. Ospowatego adonisa powalającego swą diabelską facjatą niewieści ród zgodnie z porzekadłem, iż może być brzydki ale by był. Cóż, jeszcze się turlam, ponoć niech żywi nie tracą nadziei, więc nie tracę. A o Delbankach, to Ci Staszku wcześniej już pisałem zastanawiając się na ile Ci tygodni starczy?
  10. lec

    Nietypowe zegarki marki Atlantic

    Fiu! Fiu! Ale wróbelki! Ten pierwszy ma niezwykle ładną "buzię" i co ciekawe bez zarostu. Drugi także tarczę ma idealną a choćby ze względu na nazwisko Kumera jest ciekawym przodkiem Oceanów. Sądzę, iż poszukiwania najstarszych ich wersji doprowadzą Cię do drewnianych konstrukcji. Jednakże Twój zapał, wzbudza we mnie duży szacunek! Gratulacje Jacku!
  11. lec

    Czy nosimy swoje "starocie"?

    Ale plotkarze! Za plecami obgadują! Ostatni raz targałem na plerach pościel do magla z 50 lat temu. A tu patrzcie............. maglary pytlują jak drzewiej. Kto by się spodziewał? Jak mi Staszku, solennie obiecasz, iż puścisz wodze fantazji, tak by wyzwolić rogala nie tylko na mym licu, to pędzę w "ab cugach" i wstawiam!
  12. lec

    Czy nosimy swoje "starocie"?

    Taki jeden, to zamknięty i noszony w portabaku w końcu siem wściek i urządził awanturkę właścicielowi! Motywując go skutecznie jak widać na załączonym obrazku. Tylko patrzeć jak reszta ferajny się zgada a wtedy, to i woda gulardowa na guzy nic nie pomoże i kto wie czy czasem na czerwcowe dożynki w Mariocie z fastrygą na licu nie przybedzie. Chrono, nie chrono-nic, nie Ty siem chłopie nie łgaj i nie szukaj okazji do wymówki, tylko wyciągaj te "Dewotki" to choć jak na nieszporach obaczem ich oblicza! Młodziak, też w kulki leci, jak ja kiedyś w gruszki, bo go widać na froncie u ruskich a i Różyca też wita. Klisza od tatowego "DRUCHA" mu się naświetliła i na gwałt szuka, by kupić. Nie mniej konsekwentnie zapodałem se dziś na łapkę, choć wspomnę, że księgowej do garów się nie mieszam, taką "patelnię" na sadzone jaja! I nie powiem, żem z tego powodu dumnie jej nie pokazywał jednemu sympatycznemu żabojadowi z rolkiem subem na łapie. @hrabia a Ty wiesz co to jest WSW? Tak więc weź Wiadro, Szmatę, Wodę i myj wycieraj z kurzu swe "paprochy", by zapodając jakieś foty, mogli byśmy je luknąć!
  13. lec

    Wasze zegarki ZENITH

    I jak tu się nie zgotować!!!!!! Piotr kup se gwoździe, by mieć czym zabić mi wieko od drzewnianej jesiony jak kiedyś zejdę oglądając Twe nabytki. Choćby po, to bym Cię i innych nie straszył jak kupicie coś ciekawego. Zestaw zajebiaszczy choć sam, to nawet bez pudła takiego wróbla bym przygarnął.
  14. lec

    Nasze nowe nabytki vintage

    Jak na dwa lata po inwazji, to jakoś się trzymie. @70 Twa rówieśnica i nie całkiem Słowacja, bowiem z Czech, ta pticzka pepiczka.
  15. lec

    Nasze nowe nabytki vintage

    Mnie natomiast trafiła się kiedyś, taka sobie stynka. I mimo, że wędzisko zarzucałem na większą rybę, to raczej do cichych wariatów nie należę i wędkarz ze mnie jak z koziej d*py trąba. Fotki jeszcze poprzedniego własciciela ale w niedługim czasie obfocę tę rybkę.
  16. Obydwa fajne, ale Atlantic i jego tarcza górą!!!
  17. Fajny ten "Bambo" i złotkiem się świci jak przystoi niczym latarnia w nocy.
  18. lec

    Nasze nowe nabytki vintage

    Na środku szkła powinno być logo omegi. Po zdjęciu dekla i numerze na nim można powiedzieć czy koperta ori. Wtedy to fotki werku i dekla umożliwią ocenę, czy........?
  19. lec

    Czy nosimy swoje "starocie"?

    Miały być medale z marynary dziadka? Chyba Mroza. Dziad przydekorowany chodzi chyba na codzień po Hadesie szurając laczkami, straszy wnuczęta, by się opamiętały! Tak mnię jakoś najszło, tak więc Paweł wiąch nie puszczaj! Zresztą i tak na tą okoliczność z głuchłem. Ale, ale! Mam świadka! Który się nie wyłga, by krzywo przysiężyć, bo mnię widział, ze struclem na ręku. :D Pozdrawiam.
  20. lec

    Wasze zegarki ZENITH

    Taki Zenon, to jak stary neon w stolycy! Pikny Panie! I jak świci! Aż w oczętach, blikuje!
  21. lec

    Wasze zegarki ZENITH

    A pilotów masz do latania czy tylko na pasie i w hangarzę się kiszą? To który dowódca? Bo zestaw szokuje.
  22. Swoją drogą, to ciekawy jest kształt tej koperty. Trochę jak wymydlone z lekka mydło w hotelowym pokoju. Bez dwóch zdań, sikorek, PIKADO!
  23. Jednakże admirałowi, wrona na pagony tylko cztery "naczniała". Tak więc jak, to się ma do pięciu?
  24. Nie jestem tak dociekliwy jak niektórzy z kolegów ale wydaje mi się, że jest to jak ranking luksusowych brandów. Ocena przez jakieś międzynarodowe gremium i nadawanie gwiazdek synonimów luksusu. Funkcjonuje to we wszystkich dziedzinach choćby hotelarstwo. Jednakże istnieje określenie Longines Ranking, które dotyczy zawodów jeździeckich, gdzie punktowane są wyczyny zarówno koni jak i zawodników. Skąd nazwa Longines tego się do doczytałem (lenistwo) Być może Twój zawodnik jako model wchodzący na rynek uzyskał w oczach jury właśnie ocenę pięciu gwiazdek. Który to był rok tego nie wiem jak najstarszy mi znany góral.
  25. Fiu! Fiu! Ale jaja znosi ten Robert! Coś mi o tym wiadomo. Gratulacje nabytku! I niedalekiej drogi do SPA. Mnie doktorek nie przyjął i muszę lekować swe u znachora.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.