Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

lec

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    2225
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    3

Zawartość dodana przez lec

  1. lec

    Nasze nowe nabytki vintage

    @lobuz1 Ze szkiełkiem ma 6,43
  2. @cook Ty a także i ja powinieneś być orędownikiem "Wielkiego Żarcia" Swoją drogą, to może wiesz jaki tytuł nosił japoński film o "Mistrzu" sztuki kulinarnej, którego w jakimś konkursie pobiła własna córka! Kuchnia pokazana w tym filmie była za***ista!
  3. lec

    Jak wyglądamy?!

    @QV Ty także! Mógłbyś przy najmiej z profila udokumentować, przykład złego odżywiania.
  4. lec

    Jak wyglądamy?!

    @Miś Uszatek Nie ciesz się! Wie co robi! Odbierze se z nawiązką. Chyba, że....... wcześniej zrobiłeś intercyzę.
  5. lec

    Jest okej

    A ja tam matkom, że zniosły taki trud! Jeśli chodzi o ból głowy, to jeszcze nie raz, będzie Wam towarzyszył.
  6. lec

    Nasze nowe nabytki vintage

    taki cienki i się nie zmieścił?
  7. lec

    Nasze nowe nabytki vintage

    Tym razem, taki sobie cienki "plasterek" na drucianej siatce z ogrodzenia. Jeszcze szwajcar całą gębą! Z ładnym "zołotym klamkowym" werkiem Lucien-a Picard-a i genewskim sznytem. Taki sobie unisex.
  8. lec

    Jak wyglądamy?!

    Tia!!!! Z zatoki Bałakława. Gdzie miałem zamiar w tym roku ponownie śmignąć.
  9. lec

    Jak wyglądamy?!

    Dziś @kula - bez "bambula" Zamykając sprawę latorośli, to całkiem podobny do Ciebie, tylko nie wiedzieć czemu? Ładniejszy! Może koledzy mają jakieś zdanie na temat. Co byś miał czym w przyszłości dziecię straszyć, to załączam swoje.
  10. @lec A tak, ja również jestem fanem EL&P, mimo ich pewnych słabości. Ale zawsze bronię chłopaków za odwagę, no i oczywiście poziom wykonawstwa. Moja kolekcja EL&P obejmuje na razie to: IMG_0025.JPG Czyli dość skromnie, bo pozostałe albumy mam na razie w wersji "tymczasowej", ale sukcesywnie jest to nadrabiane Ależ nie! Nie czuj się przypadkiem zobligowany! Mówisz o słabości i obronie. Sami się bronią, bowiem w tych czasach zarówno EL&P jak i Crime Crimson byli tymi, co jak tłumaczy mi wujek Google, tym innym spojrzeniem na muzykę, naruszali swymi występkami, ogólne spojrzenie, na nią. Sami zresztą przyznacie, iż zarówno jedni i drudzy "warstat" mieli opanowany do perfekcji. Jasne, że stare nagrania pełne są niedoskonałości, co może dla tego oceniasz jako słabość, ale to jakby oceniać osiągi aut z tych lat do ich późniejszych następców. @ Jacku K Nie będę już bawił się w pełny cytat, bo myśl moja jest niezwykle ulotna, ale ostatnim swym stwierdzeniem troszkę mnie rozbawiłeś. .....dobra muzyka, nawet słuchana z radia tranzystorowego, się obroni....Poprzedzając stwierdzeniem, iż .....Utwierdziłem się na stanowisku melomana!!!!!! Mocne! Dobre i całkowicie dla mnie słuszne! Choć czasem złość mną targa, że obecnie Wy macie wszystko na wyciągniecie ręki i do pomocy ogólnie szanowanego wujka G, oraz szeroki dostęp do wiadomości o kapelach i ich historii czy też wydarzeniach które były ich udziałem. Jak teraz jest łatwo, toczyć wysublimowane dyskusje, mając takie możliwości i zaplecze. To tylko fakt i mam nadzieję, że nie weźmiesz sobie tego dosłownie do siebie!!! Gdy ja zdobywając swą rodzącą się w bólach świadomość muzyczną, dokumentowałem w młodości w głowie a później na jakże "rewelacyjnym" i dostępnym mi sprzęcie! Często z anteną w zębach, ręku czy mocowaną na żyrandolu tudzież karniszu, dla zapewnienia lepszego odsłuchu stacji na starym wysłużonym radiu. Mimo wszystko nagrania były pierwszoklaśne i nie miałem się czego wstydzić. Poświęcenia wielkiego i zarazem dużo czasu wymagało, uchwycenie ciekawych kawałków. Do ELP jak już pisałem dotarłem przez ich "Lucky Men", co nie znaczy, że wszystko ich mi się podoba. Już od dawna prawdą jest, że powstająca płyta zawiera w sobie dwa, trzy utwory perełki a reszta to otoczka często zupełnie odstająca od nich. Też czasem, zadawałem sobie pytanie, czy ja prosty jak sznurek człowiek, mogę, nawet tak dla siebie uważać, iż jestem melomanem? Odbierając muzykę uchem, serduchem i tzw. duszą, często nie mając pojęcia o czym śpiewają (ułomność związana z brakiem znajomości angielskiego) a jednak nieskromnie uważam, iż me wybory były słuszne. Ale czy, to jest, śmisznie mówiąc "Melomaństwo", nie wiem! Mój katalog i zbiory nie zajmują miejsca na ścianach czy w meblach, mieszczą się w zakurzonej otchłani mego mózgu i nie rozerwalnie związane są ze zdarzeniami, które kiedyś przeżyłem a które odcisnęły na mnie jakieś piętno. Znacie pewnie Profesora "Fletni Pana" Zamfira a odkrytego przeze mnie jeszcze w 60 latach. Z jego wykonaniami związane jest wiele mych osobistych zdarzeń o których jeszcze może wspomnę (o ile mnie nie olejecie tzw. ciepłym moczem?), tym czasem napiszę o jednym. "BILITIS" w wykonaniu Zamfira i wiersze Safony, deklamowane przez Annę Nehrebecką w oglądanym kiedyś programie, jeszcze na czarno/białym TV. Ta muzyka, wraz z subtelnością wierszy i jej ciepłym głosem, była ucztą dla mych uszu i wywarła na mnie, jak się okazało trwale, niesamowite wrażenie! Jeszcze teraz, słuchając tego utworu, zawsze na serduchu mi robi mi się ciepło. Wiem, jestem nostalgiczny co może, uwypukla się z wiekiem ale: Czyż potrzeba wielkiej wyobraźni, by poczuć piękno chwili, jadąc latem czy też kolorową jesienią, autem w słoneczny dzień, wśród okalającej drogę przyrody z urocza dziewczyną, zasłuchaną w melodie Zamfira np. w "EINSAMER HIRTE", i z nadzieją w sercu, czekać na coś, co się może wydarzy? Bywało i to wiele razy. Pozdrawiam Panów, lubicieli mrocznego uderzenia, serdecznie!
  11. Zaiste, uwaga celna! Jednakowoż zależne jest, to od "palety". Jak ona od wiadra w którym moczyłeś ławkowca
  12. No i znów nie wiem, bowiem mam rozterkę! czy podziwiać "piękne sztuki" czy też "sztuki piękne"!
  13. Staszku! I co, nie przyglądałeś się? Bo nie piszesz. Znaczy się, mogę przyjąć, iż me oczka, to takie moje, zezowate już nieszczęście.
  14. Zważ, iż większość utworów tej kapeli było mi znane w końcówce lat 60. Z tym albumem związana jest też i takie moje wspomnienie: Jest rok 81. Jak większość polaków wyjechałem na saksy i po różnistych przygodach o których by książkę napisał, wylądowałem na południu Reichu w mieście Stockach nie daleko j. Bodeńskiego. Zatrzymałem się u polaka który pozostał tam po wojnie jako, iż był obozowym dzieckiem. Kiedyś prowadził wraz z żoną hotel i do niego zaprowadził mnie los. Cały hotelowy budynek był pusty i mieszkał w nim sam od chwili tragicznego wypadku żony i córki. Potężne z kamienia wysokie podpiwniczenie i na nim reszta dwu piętrowa część budowli z pruskiego. Otóż w tydzień od przyjazdu szlajając się po obiekcie odkryłem, iż w podpiwniczeniu była kiedyś dyskoteka! I tam właśnie pod konsoletą z "patefonami" zobaczyłem winyle o których mogłem tylko kiedyś marzyć. Cztery kolumny 1000W i na ful puszczona płyta CCR zrobiła na mnie wrażenie nie do zapomnienia! Chałupa trzęsła się w posadach a muzykę słychać było na tyle, że przejeżdżające niemiaszki zatrzymywali się, pytając czy dyskoteka jest czynna. I to tam właśnie odkryłem na nowo urok tego albumu a rozpalający mnie utwór już do śmierci, będzie mi przypominał ten jakże piękny czas. King Crimson, mnie kojarzy się jedynie z nazwą Crime Crimson a ich "Epitafium" było jedną z pierwszych suit rokowych a "Von Graf-owie" daleko później stworzyli maistersztyk czyli niezatapialne "Schody do nieba" Ktoś, tu wspomniał o perkusji? To czy znacie ELP? I Carla Palmera? a ten wykon z koncertu 1974 http://youtu.be/w8BkXMycmBc Ich "Lucky Man" towarzyszył mi w czasie oczekiwania przyjścia na świat mej córki. http://youtu.be/hwCWCJLm6M0 Zresztą Greg Lake w 69 r działał z King Krimson. Pozdrawiam Dziadek Wyler
  15. lec

    Nasze nowe nabytki vintage

    Piękny stan tego Pallasa! Tarcza niemal ideał, do kopertówy nikt nie może się przyczepić ( choć na moje oko wydaje się stalowa ) a werk czysty. Trafiła Ci się perełka! Gratulacje!
  16. lec

    Nasze nowe nabytki vintage

    Trzeba przyznać, że rasowa ta klacz! Gratki nabytku.
  17. Już widzę swymi oczkami wyobraźni Twoją minę jak wyskoczył Ci jakiś zezowaty murzynek "Bambo" z elementarnej pierwszej czytanki.
  18. Wiesz Staszku, przyglądałem się w miarę uważnie tej tarczy i budzą me pewne wątpliwości dolne napisy. Otóż wydaje mi się, że są trochą przekoszone tzn. ich początek jest ciut niżej (lewa strona patrząc na fotkę) a koniec wyżej. Może to jest tylko złudzenie związane z samą fotografią co jednoznacznie trudno mi ocenić. Mając ją w dłoniach zwróć uwagę czy moje spostrzeżenie jest słuszne. Co prawda lenistwo i paździerz patefon nie pozwala mi na poszukiwanie ale sam napis DELBANA też mnie nie wiedząc czemu intryguje. Coś mi nie leży. Może te szeryfy? Mam skromną nadzieję, że nie wziąłeś sobie zbytnio do serca ten mój poprzedni wpis? Byłbym niepocieszony, bom traktował go tylko w kategorii żartu! Co by nie mówić podziw i szacun wzbudza we mnie Twa skrupulatna dociekliwość! Pozdrawiam Dziadek Wyler.
  19. Tia! Nieskrępowanej energii!!!..........Mnie starego, łysego hipisa pacyfistę niczym nie krępuje energia wydobywających się dźwięków z mojej zmieniarki. Kiedy jadąc swym starym paździerzem z pogłośnionym na ful tym krążkiem, załadowanym od lat wielu, tak że dach podskakuje! Szczególnie kiedy mam nerwa i potrzeba mi go rozładować, wtedy rura ile fabryka dała, muzyczka i adrealinka w serduchu, załatwia sprawę. Swoją drogą, to działali tak krótko a tyle kapitalnych rzeczy stworzyli! A to rozpala me zmysły do białości!
  20. lec

    Jak wyglądamy?!

    Marek! Ty tak z kolacją na poważnie? Chcesz by QV miał z facjaty szarlotkę, jak się osobista dowie? Nie myślałem, że taki szkudny jesteś.
  21. Ostatniego co miałem, to zdechł z tęsknoty za kotką. Chciałem jakiegoś przygarnąć ale gangrena w podzięce uj***ł mnie w rąsię. Tak więc, lepiej wyprowadzać zegary na popas, niż chodzić i sprzątać za czasem niewdzięcznym pupilem. I jak widać w trawce im pasuje.
  22. Tia! Ale przy takim dozowaniu, to żarówki siem mi pojarają a po ciemaku i tak nie będę nic widział.
  23. Staszku! Ja przy obserwowaniu Twych przeglądów zegarków, by podbić dowód rejestracyjny, kiedyś zejdę i nie doczekam, finału! Jakbyś miał jeszcze rozbierać jakieś VJ to na 156% tak by się stało. Rozumiem, że chcesz podtrzymać napięcie, co by nie siadło, ale na Boga! Toć to nie elektrownia! Miej sumienie i wzgląd na me lata. No chyba, że chcesz mnie wykończyć?
  24. To trzeba być wyjątkowo zdesperowanym, by po takim kliknięciu się powiększyło.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.