Witam, wszystkich sympatyków starych zegarków! Ciekawi mnie, czy nosicie czasem Panowie, swoje "wiekowe" zegarki na swych nadgarstkach, tak na co dzień? Pewnie nie jeden z Was posiada, często unikatowe czasomierze, które zalegają w mrocznych szufladach, tudzież innych schowkach. Czyż nie warto odkurzyć z tego niebytu swe perełki, by zagościły na ręku i świadczyły o dawnej swej chwale? Wydaje mi się, że wśród naszych znajomych, przyjaciół czy współpracowników będą one wzbudzać nie mniejsze zainteresowanie, jak mega wypasione teraźniejsze produkcje. Może i świecić będą jak spróchniała iwa w nocy ale ich niezaprzeczalne piękno, pewnie nie raz będzie wzbudzało zainteresowanie naszego otoczenia. Zapraszam Kolegów do prezentacji swych zegarków; oraz wszelakich komentarzy. By nie być gołosłownym, to od poniedziałku na mym ręku zagości zegarek z którym wystartowałem na forum. Dostanie on swój czas, by ponownie, cieszyć co dziennie, przez tydzień, me oczka. Ciekawe, na ile tygodni zostanie mi zapasu, tych uzbieranych mych "klamotów"