Nie jest nadal rozstrzygnięte pytanie po co zrobiono coś takiego. W przypadku zegarów z długą rezerwą chodu jest to uzasadnione umożliwieniem korygowania wskazań bez otwierania drzwiczek. Ale ten chodzi osiem dni i pomyli się, o ile jest w dobrym stanie o kilkanaście sekund. A drzwiczki i tak trzeba będzie otworzyć do naciągnięcia wagi. Ochrona tarczy i wskazówek? Tutaj większe ryzyko niesie korbka. I w tej materii widziałem rozwiązania typu remontuaru nawet w tygodniowych zegarach. Jedyne co mi przychodzi na myśl, to zastosowanie takiego zegara do odmierzania jakichś okresów czasu, dłuższych raczej. Albo nauka odczytywania godzin. Szkoła, zakład pracy?