Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Edmund Exley

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    2620
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    2

Zawartość dodana przez Edmund Exley

  1. O, bardzo mi miło! Może zauważyłeś, że kilka razy pisałem tu, że moim zdaniem gdyby nie konsekwencje Heysel, to mieliby wtedy ze dwa Puchary Europy. Southall, Steven, Stevens, Lineker, Sheedy, Reid... Ależ to była paka! Howard Kendall fajnie to budował, finał PZP w Rotterdamie to powinno być tylko preludium do wielkich sukcesów międzynarodowych. Steaua, Porto czy PSV nie mieliby z nimi szans. A znasz "Golden Vision" Kena Loacha? Pozdrawiam!
  2. "Trzy dni kondora" - Robert Redford i Doxa Sub. Bardzo lubiłem ten film w dzieciństwie, do dziś zresztą mam do niego duży sentyment. Kadr oczywiście panoramiczny, a nie stosowany w tv przycięty (oprotestowany swego czasu przez Pollacka).
  3. Bardzo lubię ten klub. I jeszcze Aston Villa w Anglii, ale tu na sukcesy nie ma co liczyć.
  4. Edmund Exley

    LEGO

    Niedawno byłem u znajomych, u których dziecko bawi się współczesnym Lego. Czasem popatrzę też na te nowe modele w sklepie. Są niesamowite, pełne nieznanych wcześniej elementów, bardzo realistyczne, świetnie spasowane. Samochody mają teraz szerokość 6 lub 8, a nie 4. Jest mnóstwo gadżetów i świetnych rozwiązań. Na szczęście wracają uśmiechnięte ludziki, bo parę lat temu były jakieś takie agresywne. Ale wydaje mi się, że to dzisiejsze Lego trochę utrudnia zabawę, przynajmniej taką, jaką lubiłem ja. Bo ja zawsze układałem podstawowy model, chwilę na niego popatrzyłem, po czym burzyłem i zawsze budowałem coś swojego. A dziś te komplety są tak integralne, że aż szkoda je burzyć, a i chyba trudno ułożyć coś lepszego. Poszukałem starych zdjęć ostatniego zbudowanego przeze mnie modelu, który do dziś zresztą jest bezpiecznie schowany w specjalnym kartonie. Dziwne, że w Lego zawsze najbardziej lubiłem budować statki i pojazdy kosmiczne, może dlatego, że nie wymagały takiego realizmu, którego dawne Lego nie mogło oddać. Mój model przede wszystkim miał latać: Ale po przymocowaniu w bazie kół i dodatkowych reflektorów mógł radzić sobie na lądzie: Również w trudnym terenie:
  5. Nigdy nie widziałem tego filmu, ale kiedyś muszę go obejrzeć - głównie dla soundtracku (i klimatu lat 80., którego film stanowi ponoć esencję): https://www.youtube.com/watch?v=fQ2OE_Vodgw
  6. Besnik Hasi i Rolex Yachtmaster: Ronald Koeman i elektroniczny zegarek Adidas (zdjęcie jeszcze z czasów pracy w Southampton): Mam nadzieję, że to w tym zegarku będzie świętował mistrzostwo Anglii 2016/2017 A reasumując - nie zegarek zdobi trenera.
  7. Po pierwsze - popracuj nad interpunkcją... Po drugie - fajny Longines Po trzecie - klasyczne zegarki są na forum, ale dla jednych liczy się wygoda, dla innych marka, a jeszcze inni po prostu lubią sportowe zegarki. Nie widzę w tym nic szokującego.
  8. http://ekstra.sport.pl/ekstra/1,153986,20711489,w-telewizji-legia-lepsza-od-napoli.html?disableRedirects=true#MT_1Zdjecie Formuła nuży już kibiców w wielu krajach. Paradoksem jest więc kończące artykuł zdanie: "Choć UEFA się do tego nie przyznaje, to telewizyjna widownia coraz mniej chętnie zasiada we wtorki i w środy przed ekranami telewizyjnymi, by oglądać Ligę Mistrzów. Dotyczy to szczególnie największych krajów Starego Kontynentu. To dlatego te kraje mają być szczególnie uprzywilejowane w nowej formule Ligi Mistrzów, którą UEFA chce przegłosować w grudniu."
  9. https://www.hodinkee.com/articles/2016-heuer-collector-summit-recap
  10. https://www.hodinkee.com/articles/longines-heritage-military-watch-introducing Inspiracja przeszłością, ale nie reedycja.
  11. Pawle, świetny zestaw i bardzo fajne zdjęcie.
  12. Wysłuchałem. 1. Faktycznie, nie wiem, po co aż trzech perkusistów. Zamieniłbym ich trzech na jednego Billa... Może to efekt idei Frippa, by ciągle szukać czegoś nowego? Choć podwójne trio było moim zdaniem tym, czego szukał. 2. "Easy Money" w repertuarze to ukłon dla tych, którzy patrzą w przeszłość. ja uwielbiam lata 1973-74, ale czy jest sens grania kolejnej wersji, która nie przebije siłą i autentycznością wyrazu tych z "The Great Deceiver"? 3. Jakszyk - zaliczył u mnie falstart płytą "A Scarcity of Miracles", którą uważam za wielkie nieporozumienie. Strasznie brakuje mi Belew, jego balansowania na granicy Lennonowskiego liryzmu i industrialnej wręcz agresji. 4. Fajnie, że jest Levin. Pamiętam, że gdy stawałem się fanem King Crimson, to odchodził. Brak mi go szczególnie na i tak znakomitej (ale trochę "płaskiej" jeśli chodzi o sekcję rytmiczną) "the construKction of light". I pamiętam, że o jego powrocie dowiedziałem się tuż przed egzaminem na studiach na pierwszym roku. I liczyłem, że nowa płyta jest tuż tuż, że będzie kontynuacją drogi z kolorowych płyt i z czasów podwójnego tria... A tu wszystko potoczyło się zupełnie inaczej, i to już po 12 latach. 5. Fripp wciąż świetny. 6. Mój ulubiony skład to ten z lat 81-84, choć muzycznie wolę jednak czasy "Red" i "THRAK" (tym niemniej, "Discipline" jest dla mnie jedną z 4 najlepszych płyt w historii KC). I chciałbym widzieć ich znowu w jednej ekipie...
  13. @desmo niedawno już pisał tu o kelnerach i wieśniakach, chociaż pomyliły mu się wtedy drużyny
  14. Kurczę, nigdy chyba nie wysłuchałem żadnej płyty AC/DC w całości, choć szanuję ich za to, co udało im się osiągnąć. U mnie: Ten utwór zawsze mi się chyba już będzie kojarzyć z pewnym niezwykłym filmem.
  15. @awi, bardzo fajnie opowiedziana i sfotografowana historia (nie pił bym jednak tego w biało-niebieskiej puszce). I coś mi przyszło na myśl - fajnie by wyglądały Rolexy z takim żółto-zielonym grawerem na deklu (w stylu klasycznych Conquestów).
  16. A ja dziś to, co lubię najbardziej (obok lat 1973-74), czyli King Crimson i okolice z lat 90. Najpierw wspomniana już płyta Frippa z Sylvianem, na której grają też Gunn i Marotta (miał być w podwójnym trio), a produkuje Bottrill - bardzo mi się podoba, mimo jednego czy dwóch ciut słabszych momentów. Później "VROOOM" - porywający, surowy minialbum, z obłędnym "When I Say Stop, Continue". A teraz "the construKction of light" i miażdżący "Larks'... 4".
  17. Dostałem dziś tę płytę w prezencie i dobrze mi się słucha. Zwłaszcza pierwsza część mi się podoba, bo ma klimat i brzmienie, które przywodzi na myśl "THRAK" - płytę, którą szczególnie lubię. Zresztą, David Bottrill (współ)produkował obie.
  18. Jeśli pierwsza bramka to był popis Suareza i Cavaniego, to jak nazwać czwartą?
  19. Do przerwy 3:0 powinno być już spokojnie.
  20. Suarez do Cavaniego, cóż za akcja, w 20. min. Urugwaj prowadzi z Paragwajem 1:0
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.