Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

MasterMind

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    5620
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    30

Zawartość dodana przez MasterMind

  1. Gorąca czekolada dziś jakby smaczniejsza.
  2. Kwestia gustu. Generalnie preferuję jasne tarcze - srebrne w szczególności - i proste indeksy. 16014 był (i nadal jest) świetny - zresztą nie oczekiwałbym niczego innego po zegarku na który polowałem tyle miesięcy Jednakże przed nim miałem bardzo podobnego Tudora D+D i przeskok z Tudora na Rolexa wypadł u mnie praktycznie bezobjawowo - założyłem DJ na rękę i jakbym go miał od lat. Z jednej strony dobre uczucie, z drugiej nosiłem go, patrzyłem co chwilę - i niczym mnie nie zaskakiwał. Był bardzo "poprawny". Jego sprzedaż przyszła mi niezwykle lekko - sam byłem zdziwiony, że nie czułem ogromnego żalu, prędzej wątpliwości (z drugiej strony wiedziałem, że kupię coś w domniemaniu lepszego). Jeżeli zrezygnowałem z zakupu DD na rzecz tego Datejusta to też o czymś świadczy. Myślę, że popełniłbym znowu błąd - kupiłbym "zwykłego" Day-Date'a i nie czułbym że mam coś wyjątkowego na ręce - co byłoby smutne przy kwocie jaką trzeba przeznaczyć na DD. Tutaj jest zupełnie inaczej - nie oczekuję by inni czuli to samo na jego widok - ale ja po rozpakowaniu przesyłki otworzyłem szeroko oczy i przez pierwsze minuty mówiłem tylko "wow!". Ten stan, ta tarcza - na żywo po prostu bajka. To najlepiej zachowany Datejust vintage jakiego miałem w rękach, a trochę tego już macałem. Tarcza natomiast jest fenomenalna. To jak zachowuje się w każdym rodzaju oświetlenia przebija wszystkie typy wykończeń z jakimi miałem do czynienia. O kolekcjonerskim punkcie widzenia już nie będę zanudzał
  3. Rolex Datejust ref. 1603 ghost dial z 1968 roku
  4. Dojechał. Rolex ref. 1603 "Ghost dial" z 1968 roku. Pełna historia zakupu tutaj:
  5. Jest! Dojechał! Rolex Datejust ref. 1603 z 1968 roku z rzadką tarczą typu "duch" w fenomenalnym stanie! Pełna historia i minirecenzja poniżej:
  6. Gość ma spore doświadczenie w branży i szerokie kontakty, to że nie jest już aktywnym handlarzem za dużo nie zmienia. Nadal obraca się w tym środowisku, teraz prowadzi kanał gdzie omawia różne kwestie okołozegarkowe - im więcej takiego contentu w Internecie tym lepiej dla naszej pasji. Całkowite negowanie wartości jego wypowiedzi, a właściwie przekazywania przez niego informacji które otrzymał w tym przypadku, jest trochę na odwal. Nie wiem też co masz na myśli, gdy mówisz że się "mota w temacie". Umieściłem ten filmik jako kolejną ciekawostkę, "cegiełkę" w temacie - ani się nie podniecam specjalnie zawartością tego materiału, ani nie umniejszam jej znaczenia. Własnych doświadczeń z AD nie posiadam i chyba już nie zdobędę. Miałem raz styczność z Krukiem miesiąc temu, w chwili słabości chciałem zamówić Explorera I 39mm (chociaż tak naprawdę wolę stare 36mm) i po rozmowie obsługa skutecznie zniechęciła mnie do "zapisywania się w kolejce". Relacja jedna z wielu. AD są końcowym ogniwem łańcucha i to oni odpowiadają ostatecznie za wizerunek firmy w praktyce (a nie w teorii, kreślony gdzieś na planszach w Szwajcarii) i z tego co czytam, proceder i reakcje klientów wszędzie są podobne. Kwestia ekskluzywności produktu to jedno, ale osobiście uważam że coś się wyraźnie psuje i obawiam się, że "lepiej to już było". Mnie to specjalnie nie martwi, nowe modele mnie nie interesują, liczy się tylko vintage i to tylko ten na który mnie stać (czyli kilka modeli ), ale poniekąd współczuję ludziom, którzy mają pieniądze, a zderzają się ze ścianą przy zakupie nowego Rolexa (a raczej przy próbie zakupu).
  7. Ebay - szukaj jako "Fat spring bars Rolex". Najtaniej chyba z UK. Grubość ~2mm.
  8. By kupić takiego, który z estetycznego punktu widzenia jest dla mnie ciekawszy, a z kolekcjonerskiego punktu widzenia jest (nie chcę przesadzić) obecnie niemalże nieosiągalny na rynku vintage - ale ćśśś, nie zapeszajmy bo jeszcze nic pewnego na 100% Miał być DD, już negocjowałem dwie sztuki, ale pojawiło się coś trochę tańszego w stali. W zasadzie nie tyle się pojawiło, co sam wywierciłem komuś przysłowiową "dziurę w brzuchu", by rozważył sprzedaż. O dziwo jestem na dobrej drodze by zamknąć deal.
  9. Super foty! U mnie być może korona wkrótce wróci do kolekcji. Oczywiście w wydaniu vintage i klasycznych 36mm. Trzymajcie kciuki bo zapowiada się kolekcjonerski rarytas.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.