Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

MasterMind

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    5620
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    30

Zawartość dodana przez MasterMind

  1. Ja to wszystko rozumiem, ale podejście, że jak kupię nówkę to już nigdy nie sprzedam (biorąc pod uwagę realia naszej pasji) jest jak deklarowanie dozgonnej miłości osobie która nam się podoba, ale nie zdążyliśmy jej jeszcze dobrze poznać. Coś jak ślub w Las Vegas przy obecności Elvisa. Po kilku tygodniach może okazać się, że nie była to najlepsza decyzja w życiu, to nie jest "ta jedyna", ale rozstanie będzie nas słono kosztować - więc już nie warto. Dzięki Bogu, nasze wyznanie przewiduje wielożeństwo i możemy zacząć się rozglądać za drugą żoną... tzn. kolejnym nowym zegarkiem do kolekcji - tyle że przez wzgląd na wyznawane zasady, musimy na niego zbierać od nowa, bo starego przecież nie sprzedamy. Generalnie co kto lubi, ale obserwując innych kolegów, większość z nas jednak próbuje różne zegarki, kupuje i sprzedaje używki w stanie który nas zadowala i korzysta z tej samej puli pieniędzy, dopóki rzeczywiście jakiś model po iluś tam próbach nie zostanie "na stałe" bo jest dla nas optymalny.
  2. No dobrze, ale wychodzisz z założenia, że nie sprzedasz zegarka, bo już go nie odkupisz za kilka lat "nowego". Tyle że ty nosząc go przez ileś tam lat masz go już w stanie używanym powiedzmy z jakimiś tam mikroryskami na kopercie bransolecie itd. Tak więc pozbywając się go, nie pozbywasz się nówki i nie musisz później odzyskiwać nówki, gdy coś ci się odwidzi - rozumiesz? Załóżmy że ponosisz go cztery lata i znudzi ci się. Sprzedasz czteroletnią używkę w jakimś tam stanie. Za kolejne trzy lata jednak dojdziesz do wniosku "szkoda że sprzedałem". Myślisz, że nie dostaniesz nigdzie siedmioletniej używki którą jest w stanie takim jak czteroletni zegarek który nosiłeś? Pomijam, że do dzisiaj można kupić nieużywane leżaki szufladowe z np. lat 80tych, więc takie myślenie jest błędne.
  3. Dokładnie. Producenci tworzą zegarki zgodnie z panującymi trendami. Jest to dwustronna relacja, czasem producent wprowadza coś i tworzy się trend, czasem dany trend/zapotrzebowanie jest zauważone przez producenta, który dostosowuje produkcję do potrzeb rynku. Przedział 36-40mm jest i zawsze będzie idealnym rozmiarem dla wielu (zaryzykowałbym stwierdzenie, że dla większości) ludzi i twierdzenia, że nie robili DJ w 41 bo ludzie nie wiedzieli, że mógłby być w takim rozmiarze, byli niewymagający itd. do mnie w ogóle nie trafiają. IMO jest to wyłącznie kwestia mody na większe zegarki, do której Rolex się teraz dostosował (po wielu latach, bo jest konserwatywnym producentem). Pomijam to, że mały zegarek zmieści się na każdy nadgarstek, a duży już nie. Przykładowo przy nadgarstku ~17cm gdy mierzyłem DJ41 wyglądałem w nim jak obraz nieszczęścia i rozpaczy. Z drugiej strony rozumiem, że jak ktoś ma solidna rękę to chce zegarek solidnych rozmiarów i w mniejszym wydaje mu się, że nie wyglądałby męsko, tylko komicznie.
  4. Kolega mi podesłał. Mogłem sobie ponosić przez miesiąc, porobić fajne foty i pomogłem mu go sprzedać (aktualnie jest w trakcie "realizacji") - to ostatnia, pożegnalna fotka.
  5. Nie wiem, większość zegarków na ich bransoletach jak dla mnie wygląda dziwnie. Toporne te bransy, ciężkie zapięcia, angus dodatkowo ma bardzo szerokie ogniwa, ogniwa końcowe natomiast ze sztywnym mocowaniem łączącym resztę bransolety. Nie dla mnie.
  6. Na wspomnianym pasku: Uwielbiam takie żywe kolory w połączeniu z vintage. Udało mi się kupić pomarańczowego aligatora w 19mm (w komplecie z zielonym ), więc kolejne zestawienia wkrótce.
  7. Jeszcze pamiętam jak to drewno było czyste i świeżo malowane. Natura powoli, acz konsekwentnie, odzyskuje swoją własność.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.