Gdybyś poczytał jeden z pierwszych postów jakie tu napisałem, to byś wiedział że byłem kilkanaście razy na strzelnicy, strzelanie mi się podobało, waliłem z różnych rodzajów broni, nawet z AK-47. Ale strzelnica to zabawa, kontrola, wokół inni miłośnicy i ogólnie fajna atmosfera.
Wg mnie spora różnica pomiędzy miłośnikiem broni, obeznanym z obchodzeniem się z nią a kimś komu, np. nauczycielowi, szkoła nakaże noszenie broni. Jeśli jednak twierdzisz że teoretyzuję, zrób test: zapytaj nauczycieli czy innych pracowników branży edukacji czy chcieliby nosić broń w pracy do ochrony. Zrób ankietę, będziemy mieć konkretne wyniki, a nie moje (głupie) teoretyzowanie.
A’propos, ja z loco bardzo chętnie bym się na strzelnicę wybrał, bo facet wyglada na pozytywnie zakręconego miłośnika broni, ale nie wiem po pierwsze co on na to, a po drugie obawiam się że mógłby chcieć takiego lewaka jak ja raczej jako żywej tarczy użyć zamiast kompana do strzelania 😃.