No proszę cię, nie wypisuj takich farmazonów. Widziałem wydzierganych gości w dresach w Rollsach i z Patkami na ręku (ok, można założyć że kupili na rynku wtórnym, nie w salonie, ale wątpię żeby tak było). Jak chodzę z synem na Milan to mamy, dzięki uprzejmości znajomego, super miejsca. Nad nami są już tylko loże VIP. Miałem kiedyś możliwość oglądania meczu w takiej loży. Wierz mi, siedzi tam kwiat włoskiej piłki, superbogacze itd. A w jednej z takich lóż jacyś goście z wydzierganymi kropkami pod oczami, w jakimś dziwnym języku mówiący. Okazało się że to jacyś Czeczeni od Kadyrowa. Klub niby dba o wynajem lóż, trochę marudzili, ale ci goście chcieli mieć swoją, zapłacili i mają. I żebyś widział jakimi autami podjechali, to był sznur Lamborghini, Ferrari, RR itd. Wyglądało to idiotycznie, te dresy w RR, ale cóż, taka stylówa. Pisałem gdzieś już na forum o klientach szwajcarskich banków, jak przyjmują najgorszych bandziorów, jeśli tylko mają kasę. Pieniądz nie śmierdzi.
Edycja: znalazłem przykład, który może potwierdzać twoją tezę, że są pewne rzeczy które kupić niełatwo. To np. nowojorskie mieszkania w okolicach Central Parku; podobno działają tam komitety społeczne, które oceniają czy dany osobnik jest godzien dostąpienia zaszczytu mieszkania w takim miejscu; i podobno są przypadki odrzucania kandydatów (nawet niezwykle zamożnych) których osobowość lub sposób prowadzenia się, mogą, wedle kryteriów członków owej rady mieszkańców, nie pasować do tego miejsca. Tak więc muszę nieco zaprzeczyć pierwszej części mojej wypowiedzi😀.