Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

beniowski

Stowarzyszenie
  • Liczba zawartości

    4030
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez beniowski

  1. Mój dotarł do znajomego, bo miałem być u rodziców na święta. Odbiorę w piątek i popstrykam.
  2. beniowski

    Teorie spiskowe

    Kurcze, szkoda że nie zacytowałeś za Górniakową że w szpitalach to statyści są podstawiani za pacjentów, ona to wszystko zrozumiała najlepiej, siedząc chyba na Hawajach i ładując się pozytywną energią, bo wiadomo że to wirusa odgania. Chyba że... no tak, rozumiem, kasa się skończyła, statystów do domu odesłali, to i szpitale puste stoją. Teraz dopiero załapałem.
  3. Ja najlepsze muzem samochodów widziałem w .... Ammanie w Jordanii. Trafiliśmy tam zupełnie przypadkowo, a okazało się że trafiliśmy do samochodowego raju. Poprzedni król tego państwa kupował sobie wszystkie supersamochody jakie tylko można sobie wyobrazić. Weszliśmy do budynku, byliśmy jedynymi gośćmi, znudzeni strażnicy pozwolili mi siadać w owych samochodach, maski otwierać itd. Chyba 4 godziny tam spędziłem, w końcu żona nie wytrzymała i kazała mi już wyjść 😀.
  4. A kto zgadł za pierwszym spojrzeniem że to Alfa z lat 70-tych? e to Alfa
  5. Ja w Italii lubię fotografować stare wersje Fiata 500.
  6. Wiecie co, nowe auto to każdy może kupić, wystarczy że masz trochę kasy, więc nowe mnie nie kręcą. Cała frajda to oldtimery, szczególnie te fajnie zachowane. Ja przechodzę obojętnie obok najlepszych aut, ale jak widzę coś fajnego starego, to czasem pstryknę fotkę. Ot, np. w te wakacje taka Alfą się nawinęła. Wyglada jak mowa, a ten pan normalnie nią jeździ.
  7. Najprawdopodobniej w tym modelu jest Oysterquartz 5050, zaawansowany technicznie i ładnie udekorowany mechanizm, już nieprodukowany. Podobno serwis w tym przypadku może być drogi i niełatwy. W sieci znajdziesz trochę materiałów i zdjęć.
  8. Ktoś rozpoznaje co to za vintage model Ferrari? Ostatnio taki obok mnie zaparkował na mieście; niestety nie widziałem nazwy modelu od tyłu. Wydaje mi się że to Daytona, ale były 4-miejscowe Daytony?
  9. W takim stylu możesz sprawdzić co oferuje np. microbrand Serica, jeśli ci oczywiście przyślą zegarek, bo ja już prawie 2 miesiące czekam 😂.
  10. Ja jestem z tych spoza, nie ze środka. Pozwolę sobie zatem zapytać jak to jest, że są dilerzy na CH24 którzy mają po kilka/kilkanaście Nautilusów np. Mając na uwadze czas oczekiwania (a przecież jeszcze pamiętajmy że oficjalnie to w ogóle tych modeli kupić nie można) to wydali, tak uśredniając, ok. pół miliona euro na inne modele żeby owe (a choćby jednego) Nautilusy dostać? I czekali kilkadziesiąt lat😃? Mógłbyś to wyjaśnić?
  11. No ale tego Patka kupi i tylko o to chodzi. Co z tego że za 2 lata pojawi się z np. z AP na nadgarstku?
  12. To jest 39 mm? Bo wyglada na duży. Dobrze się na nadgarstku układa?
  13. Tu masz logo, ciężko nosić Omegę z paskiem z klamerką Longinesa😀. Łatwiej jest z samochodami; raz znajomy chciał kupić gumy do wycieraczek do Passata - poszedł do VW, podali mu absurdalną cenę, poszedł do Seata, te same trochę tańsze. W końcu kupił w ... Skodzie.
  14. Cóż, wszyscy się starzejemy, nie jestem niestety Dorianem Gray’em😀. To jest model z lat 80, kolega ma po ojcu, kupiony w Katarze, gdzie był na kontrakcie. Pierwszy raz jak go zobaczyłem, to bardzo mi się spodobał, potem rozczarowało mnie to że to kwarc, ale szybko mnie forumowi znawcy wyprowadzili z błędu, że to jednak nie jest byle kwarc 😀. Ten kolega teraz ma pewne problemy finansowe, więc będę okropny i chyba go zacznę namawiać na sprzedaż. Zegarek jest w ekstra stanie i naprawdę nosi się genialnie. Muszę jeszcze zrobić porównanie nadgarstkowe z Day-Date z aktualnej oferty.
  15. Proste pytanie: kto ma więcej środków na PP, miłośnik marki wzdychający do ulubionych modeli i zbierający pieniądze na wymarzony czasomierz czy celebryta?
  16. Ja coraz częściej sięgam wzrokiem w kierunku złotego Day-Date. Złoty Rolex na nadgarstku, rany boskie, co to się ze mną dzieje😂? Zacznę chyba namawiać znajomego, żeby mi tego sprzedał:
  17. To zależy jak czytasz posty. Ja owych światowych „grubasów” nie znam, raczej przypadkowo (choć często) spotykam, a że jestem zegarkomaniakiem, to i zerkam na nadgarstki. Mieszkam w miejscu gdzie statystycznie jest więcej zamożnych ludzi, to i szansa wypatrzenia np. PP jest większa. Lubię np. operę, idę na spektakl i bach, prawie zawsze ktoś z Patkiem się znajdzie. Lubię też pikę nożną, a tam gdzie chodzę też fajne zegarki można wypatrzeć. Jeśli zaś patrzysz na to z typowo polskiej perspektywy, tj. że np. są to jakieś przechwałki, bo zapewne siedzę w Pierdziszewie Dolnym i marzę o tym żeby zaistnieć na forum i wypisuję farmazony, to cóż, masz do tego prawo. Otwieraj więc kolejnego browara, bo czasem, jak spotkam znowu kogoś z PP na nadgarstku, np. idąc na lunch ze znajomym, to być może o tym wspomnę. Ty będziesz mieć powód do porechotania, komuś może spodoba się zdjęcie nadgarstkowe PP, jesteśmy wszak na forum miłośników zegarków. A, nie zapomnij o popcornie - nie wiem tylko czy do piwa to jest dobry zestaw. Kiedyś Burberry miało z tym problem. Subkultura londyńskich rozrabiaków ,chavs’ (dresów) upodobała sobie ich płaszcze. Firmie się to nie podobało, ale co mogła zrobić? Podobnie było z drogimi alkoholami wykorzystywanymi do polewania półnagich modelek w teledyskach raperów.
  18. beniowski

    Co noszą znani ludzie?

    https://www.sport.pl/pilka/7,64946,26624739,lewandowski-zalozyl-prawdziwe-cacko-na-gale-fifa-the-best-jego.html#s=BoxOpImg8
  19. Masz absolutną rację: nie byłem w takich miejscach. Natomiast nie musisz impertynencko sugerować mi co mi się wydaje.
  20. No proszę cię, nie wypisuj takich farmazonów. Widziałem wydzierganych gości w dresach w Rollsach i z Patkami na ręku (ok, można założyć że kupili na rynku wtórnym, nie w salonie, ale wątpię żeby tak było). Jak chodzę z synem na Milan to mamy, dzięki uprzejmości znajomego, super miejsca. Nad nami są już tylko loże VIP. Miałem kiedyś możliwość oglądania meczu w takiej loży. Wierz mi, siedzi tam kwiat włoskiej piłki, superbogacze itd. A w jednej z takich lóż jacyś goście z wydzierganymi kropkami pod oczami, w jakimś dziwnym języku mówiący. Okazało się że to jacyś Czeczeni od Kadyrowa. Klub niby dba o wynajem lóż, trochę marudzili, ale ci goście chcieli mieć swoją, zapłacili i mają. I żebyś widział jakimi autami podjechali, to był sznur Lamborghini, Ferrari, RR itd. Wyglądało to idiotycznie, te dresy w RR, ale cóż, taka stylówa. Pisałem gdzieś już na forum o klientach szwajcarskich banków, jak przyjmują najgorszych bandziorów, jeśli tylko mają kasę. Pieniądz nie śmierdzi. Edycja: znalazłem przykład, który może potwierdzać twoją tezę, że są pewne rzeczy które kupić niełatwo. To np. nowojorskie mieszkania w okolicach Central Parku; podobno działają tam komitety społeczne, które oceniają czy dany osobnik jest godzien dostąpienia zaszczytu mieszkania w takim miejscu; i podobno są przypadki odrzucania kandydatów (nawet niezwykle zamożnych) których osobowość lub sposób prowadzenia się, mogą, wedle kryteriów członków owej rady mieszkańców, nie pasować do tego miejsca. Tak więc muszę nieco zaprzeczyć pierwszej części mojej wypowiedzi😀.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.