Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

beniowski

Stowarzyszenie
  • Liczba zawartości

    4108
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez beniowski

  1. Wklejam fragment z mojej recenzji Golden Ellipse, wyposażonej w ten mechanizm. O 215 mógłby ci najwiecej tutaj (chyba że są inni znawcy) opowiedzieć McIntosh, ale już go na forum nie ma, niestety. „Model Golden Ellipse to referencja 3846, wyposażony w manualny mechanizm 215, który jest następcą kalibru 12-120. Już jego poprzednik, mechanizm 12-120 miał Pieczęć Genewską, więc konsekwentnie kaliber 215 także jest w nią wyposażony. W kontekście kalibru 12-120 może być co prawda mylący fakt zastosowania przesuwki do regulacji okresu wahania balansu, ale rzeczony kaliber pochodzi z czasów sprzed zmiany wymogów dotyczących uzyskania Pieczęci Genewskiej, w których zabroniono stosowania przesuwek, podobnie jak zabroniono używania sprężynki zapadki w naciągu przypominającej kształtem haczyk. No i oczywiście 12-120 nie w każdej wersji miał Pieczęć Genewską. Mechanizmu 215 ten problem nie dotyczył i wybito ją na mostku łożyskującym koło sekundowe, a także koło wychwytowe. Był to pierwszy mechanizm firmy Patek Philippe, w którym genewski producent zastosował Gyromax do regulacji momentu bezwładności balansu. Dodatkowo, w przypadku 215 włos był już swobodny, a jako ciekawostkę można nadmienić, że 215 w wersji PS otrzymał też certyfikat COSC, będąc wówczas jedynym mechanizmem posiadającym zarówno Pieczęć Genewską oraz COSC. Mechanizm jest regulowany w 5 pozycjach, koło balansu aerodynamicznego jest dwuramienne, a jego moment bezwładności jest regulowany z zastosowaniem ośmiu ciężarków znajdujących się tuż przy wieńcu. Oscylator pozycjonowany jest przy użyciu półmostka, a zewnętrzny koniec spiralnej sprężyny zwrotnej znajduje się w klocku zamocowanym za pomocą dwóch śrubek wkręconych w górną powierzchnię skrzydła półmostka balansu.”
  2. Polecam książkę Łukasza Lamży „Światy równoległe”, rozdział 2: „Audiofilia ekstremalna”, gdzie autor (skądinąd niemający nic przeciwko audiofilom i dobremu sprzętowi) bardzo rzeczowo i naukowo wyjaśnia że akurat high-endowe kable i gniazdka to zwykła ściema. O firmie Furutech też pisze: „Furutech oferuje jeszcze inną wizję: wymrażanie [kabla w ciekłym azocie] miałoby sprawić że ‚cząsteczki miedzi’ w przewodzie ‚silniej się ze sobą wiążą’. Można próbować się domyślić że energia wiązania atomów miedzi rzekomo miałaby wzrosnąć, jednak nie ma żadnego powodu, dla którego miałoby to rzeczywiście nastąpić. Oddziaływania pomiędzy sąsiednimi atomami miedzi w próbce przewodu miedzianego - bez względu na to, czy był on wcześniej wygrzewany, wychładzany, czy zabrani go na stację orbitalną, czy zakopano w ziemi na parę dekad - wynikają po prostu z elementarnych praw fizyki ciała stałego.”
  3. Z szarą tarczą (dark rhodium) nie będzie myszowato:
  4. Mój znajomy jest szefem lokalnego biura wypożyczalni samochodów i m.in. mówi, że jednym z najlepszych biznesów jakie robi, jest umowa na wynajem samochodów zastępczych z sąsiadującym z jego biurem salonem Range Rovera. Twierdzi że bez przerwy wydaje samochody zastępcze posiadaczom Range i Land Roverów.
  5. Ja pamiętam że byłem zdziwiony w Afryce, gdzie w parkach narodowych 90% aut terenowych to były Land Cruisery (starsze wersje). Defendery się zdarzały, ale było ich mało. Na moje pytanie dlaczego, kierowcy odpowiadali że, po pierwsze, serwis Land Roverów jest o wiele droższy niż Toyot, oraz że nie ma lepszego samochodu terenowego niż Land Cruiser. Zresztą, jak popatrzeć jakich samochodów używają wszelkiej maści organizacje międzynarodowe jak ONZ itp., to większości są to Land Cruisery (czasem Nissany Patrol). Może to wynikać z ceny Land Roverów, niemniej jak ostatnio oglądałem program The World Tour (nowa wersja Top Gear), cała ekipa techniczna też Land Cruiserami chyba się poruszała. Aż dziw bierze, że Brytyjczycy swojego Land Rovera nie wspierają (choć on w sumie już hinduski jest).
  6. Dokładnie. Kiedyś już chyba tu na forum pisałem o moim znajomym z pracy, który uważał się za wielkiego miłośnika marki Porsche i strasznie psioczył że firma „rozmienia się na drobne” produkując m.in. Cayenne i twierdził że to „wbrew DNA marki”. Tylko że jego nie było stać na Porsche (co samo w sobie nie jest niczym złym, bo na modele tej firmy stać niewielu), co jednak nie przeszkadzało mu uważać że firma rozmienia się na drobne produkując SUV-y. Tylko ze tacy miłośnicy, jak piszesz, mogą sobie dywagować, a firma ma zarabiać.
  7. Takie Lamborghini np. robiło już coś a'la SUV wieki temu; mowa o LM002 - w niektórych kręgach teraz to samochód kultowy. Nie zapominajmy też, że ta firma zaczęła od .... traktorów, które, nota bene, wytwarza do dzisiaj. A samochody sportowe zaczęła robić, przynajmniej wg legendy, gdy jej założyciel, Feruccio Lamborghini, niezadowolony z jakości swojego Ferrari, wybrał się do Modeny, żeby osobiście porozmawiać z Enzo Ferrarim o marnej jakości jego produktów. Szef Ferrari nie znalazł dla niego czasu i obrażony pan Lamborghini zaparł się że zrobi lepszy produkt niż ten z modeńskiej manufaktury. Co więcej, pomyślcie o .... Mercedesie. Czy firma produkująca np. samochody strażackie może uchodzić za producenta samochodów luksusowych? Gdyby taki Bentley produkował furgonetki, to uznawalibyśmy że to przystoi firmie uznawanej za producenta aut luksusowych?
  8. A to na pewno, mnie chodzi o to że zegarki z komplikacjami są raczej sporych rozmiarów. Taki Zeitwerk Lange to też kawał zegarka.
  9. Będąc w Bazylei miałem możliwość obejrzeć pełną kolekcję PP - moim zdaniem kolekcja Complications i Grand Complications jest raczej gruba. Wstawiłem też moje zdjęcia z przymiarki 5230R-012 i 5930G-010. Na moim skromnym (16.5-17 cm) nadgarstku wyglądają na spore. To są wspaniałe czasomierze, niemniej małe to one nie są. Dlarego też uwielbiam Ellipse, bo wejdzie pod każdy mankiet😉.
  10. Co racja to racja, właśnie czytałem o wymogach co do niezakładania zegarka do fraka. No to muszę mojego Ellipse się pozbyć: do garnituru zbyt elegancki, do fraka nie można, smokingu nie mam. Jak żyć🤣?
  11. W takim przypadku racja; zatem Golden Ellipse do fraka, a reszta modeli PP do garnituru (no może za wyjątkiem Nautilusa i Aquanauta) 😃.
  12. No właśnie to jest ciekawe, że PP, uznawany za najbardziej prestiżową markę zegarmistrzowską i do tego za producenta "klasycznych" czasomierzy, w swojej ofercie ma w sumie niewiele garniturowców, tj. takich spełniających wymogi stawiane tego rodzaju zegarkom (tu na forum też można znaleźć definicję "garniturowca", czyli jak najprostsza tarcza, najlepiej bez sekundnika i daty). Patrząc na to z tej strony, wymogi spełniają Calatrava i Golden Ellipse. Oczywiście zaraz ktoś napisze że wspaniałe chronografy czy repetiery to dzieła sztuki oraz że do garnituru włożyć można wszystko (choć to już insza inszość), ale większość modeli PP to całkiem grube sztuki, które ciężko wcisnąć pod koszulę, podczas gdy taki Golden Ellipse wślizgnie się pod każdy mankiet, nawet najwęższy ze spinką (można, oczywiście, szyjąc koszulę, poprosić krawca o szerszy mankiet, żeby się grubsze zegarki zmieściły😄).
  13. Dzięki. Jest jeden taki na CH24 I wygląda na to że to ta referencja. Muszę tylko sprawdzić czy ten którego pokazałem ma 33 mm średnicy. Dzięki. Jest jeden taki na CH24 I wygląda na to że to ta referencja. Muszę tylko sprawdzić czy ten którego pokazałem ma 33 mm średnicy.
  14. beniowski

    Teorie spiskowe

    Przesadzacie z tymi komentarzami odnoście @mark74. Ja nie zgadzam się z wieloma tezami które głosi w tym dziale, ale naskakiwanie na niego że narzeka na Polskę, że nie jest jak prawdziwy Polak bo tu nie mieszka jest bardzo, bardzo słabe. Za chwilę człowiek usłyszy że w ogóle zdrajcą jest, a jeśli jeszcze w obcym języku mówi to już w ogóle drugi Tusk. To że ktoś nie mieszka w Polsce, nie musi oznaczać że nie czuje się Polakiem. To tylko ci którzy mieszkają w Polsce mają prawo ją krytykować? Pomyślcie o emigracji za komuny, ile ci ludzie mogli dla Polski zrobić będąc poza krajem. A nasza obecna władza bardzo już komunę przypomina.Najlepiej żeby nikt z kraju nie wyjeżdżał, bo inaczej.... Czytajac takie komentarze czuję się trochę jakbym oglądał paski w TVP Info.
  15. Lexus przebojem zdobył segment samochodów luksusowych wg mnie i może nie tyle przeskoczył, ale na pewno wskoczył do ligi BMW, Mercedesa czy Audi. Ba, jeszcze w latach 80-tych takie Audi nie było w żaden sposób marką klasy Mercedesa. Kto pamięta, ten wie.
  16. Ale to już będzie za chwilę: odcinkowe ograniczenie prędkości, kamery, radary, skanery itd. Nie uciekniesz od tego, bo to najlepiej ogranicza prędkość. Czy nam się to podoba czy nie, tak to będzie wyglądać już wkrótce.
  17. Mój brat wieki temu pracował w Szwecji, gdzieś jagody zbierał pod kołem podbiegunowym czy jakoś tak. Wrócił i mówi: nie uwierzysz jacy ci Szwedzi dziwni są. Jedziemy z kolegą w totalnej głuszy, nikogo obok nas nie ma w promieniu kilometrów na drodze, a jak już ktoś jedzie, to zgodnie z przepisami. No porąbani jacyś ci Szwedzi. Także Andrzej1: nie wątpię w Twoje umiejętności jako kierowcy, ale jak pisał Lincoln, nie może być tak, że każdy wg siebie będzie dopasowywał o ile szybciej może jechać w danym miejscu niż pozwalają przepisy, bo a) jest świetnym kierowcą, b) ma nowoczesny samochód wyposażony w super hamulce itp. c) ktoś wg niego specjalnie mści się na kierowcy umieszczając w danym miejscu ograniczenie prędkości (co nie zmienia faktu że zdarzają się różne znaki drogowe umieszczone absurdalnie).
  18. A czy Messner nie jest związany kontraktem reklamowym teraz z Mont Blanc?
  19. Ja napiszę tak: po 15 latach spędzonych w Warszawie teraz mieszkam w innym dużym mieście, tj. w Mediolanie. I przy całym chaotycznym sposobie jazdy Włochów, skręcaniu bez kierunkowskazów, parkowaniu gdzie popadnie, jeździ mi się tu o wiele bezpieczniej. Dlaczego? Ano dlatego że bardzo rzadko kiedy ktoś tu po mieście jeździ powyżej 50 km/h. W zeszłym roku, będąc w Warszawie kilka dni pożyczyłem auto od znajomego i przestrzegałem limitów prędkości. I .... czułem się jak frajer, bo praktycznie wszyscy obok mnie śmigali o wiele szybciej. A ile osób mijając mnie pukało się w czoło i trąbiło na mnie, to już nie wspomnę. Kiedyś słyszałem taką opinię: co polski kierowca sądzi o innych uczestnikach dróg? Wszyscy jadący wolniej od niego to c....py, a wszyscy jadący szybciej są p....nięci. I chyba coś w tym jest.
  20. Włożyć włożyła, ale czy to dobrze wygląda? Wg mnie jest za duży na jej nadgarstek. Jakby jakiś celebryta włożył Richard Mille’a do garnituru to przecież nie będzie oznaczać że to dobre połączenie, a jedynie że można.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.