Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

beniowski

Stowarzyszenie
  • Liczba zawartości

    4102
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez beniowski

  1. No ale jak to tak że można go było kupić od ręki w dobrej cenie? Co to za legenda dostępna tak łatwo? Bez sensu, żaden prestiż🤣.
  2. Filip, ten napis Secret Signature Cartier to jest na każdej tarczy obecnie czy odkąd są Swiss Made to tego nie robią?
  3. beniowski

    Co noszą znani ludzie?

    A jak na tym „cudzie” odczytuje się wskazania 2 strefy czasowej? Wszak to GMT.
  4. Przecież Moon, cytuję: "to jest towar luksusowy a nie dla "kazdego maniaka", bo chce miec i juz", więc ceny muszą rosnąć, żeby maniacy nie mogli go ot tak kupić - czego tu nie rozumiesz🤪? Ja swojego Moona ceniłem i lubiłem. Sprzedałem go bo mi się znudził i nie za bardzo wiedziałem kiedy go nosić. No ale ja jestem tylko skromnym użytkownikiem zegarków, nie pasjonatem, więc chyba jednak to nie był model dla mnie. Może kupię go jeszcze raz - teraz, kiedy podrożał, to już większy prestiż go mieć i będzie lepiej smakować, szczególnie gdy mniej ludzi będzie na niego stać🤣. W nowym muszę sprawdzić czy poprawili wygodę nakręcania, bo z tego co pamiętam z okresu kiedy miałem poprzednią wersję, nie było to jakoś bardzo wygodne.
  5. Wspaniała scena no i zjawiskowa Eva Green jako pierwsza dziewczyna Bonda która nie jest jest li tylko obiektem seksualnym a pełnokrwistą postacią, która ma coś do powiedzenia a nie pokazywania się tylko i wyłącznie.
  6. Napisałem o moim odbiorze twojego postu. Jeśli jedyną reakcją na to że ktoś ma zdanie odmienne od twojego jest fakt, że się obrażasz i czujesz dotknięty, to ja nic nie poradzę. Jesteśmy na forum publicznym i ktoś da ci gratki i takie tam ochy achy, a ktoś spróbuje polemizować. Niestety, jak już pisałem wiele razy, zdanie inne niż ochy i achy jest odbierane są jako wycieczki osobiste. Czy ja napisałem że płaczę odnośnie podnoszenia ceny? Napisałem nie o podnoszeniu ceny, a o odbiorze twojego postu że to podniesie prestiż tego modelu. I fajnie by było gdybys chciał polemizować z moją wypowiedzią. Możesz się ze mną zgodzić, możesz mieć inne zdanie, ale się do niej odnieś, a nie pisz mi o polskiej mentalności. Zapytam więc jeszcze raz: co było złego w oferowaniu tego konkretnie modelu w przystępnej cenie i bez kolejek? I pytam odnośnie polityki firmy, nie mojego podejścia jako klienta, bo to tutaj, i słusznie, nikogo nie powinno interesować. Jeśli taki Hamilton (toutes proportions gardées) w swoim Khaki (będącym w pewnym stopniu wyznacznikiem w swoim segmencie) trochę ulepszy model i zacznie go oferować w cenie o wiele wyższej to ma poprawić jego pozycje, prestiż itp.? Przeczytaj swój poprzedni post jeszcze raz i dokładnie sprawdź ile w nim o pasji, a ile o podnoszeniu cen i o „prestiżu”.
  7. Mam wrażenie że napisałeś ten post i owo dziwne uzasadnienie podnoszenia ceny tego modelu przez Omegę po to żeby cieszyć się że jako posiadacz Moona będziesz mógł ewentualnie odsprzedać swój egzemplarz za jakiś czas po korzystnej cenie na rynku wtórnym. Podzielam wypowiedź nicona - jeśli miarą zrobienia zegarka bardziej kultowego jest sztuczne windowanie go na drabinie prestiżu za pomocą ciągłego podnoszenia ceny, to jest to polityka głupia. I nie pisz proszę o produktach luksusowych, pożądaniu danego modelu itp. Jakoś już wcześniej Moon, w najbardziej klasycznej wersji, zdobył już status zegarka kultowego i wcale nie potrzebował do tego niedostępności, absurdalnych podwyżek itp. (vide: ilość publikacji mu poświęconych). Trochę żal czytać że fajnie mieć na nadgarstku produkt który wg użytkownika jest bardziej interesujący z powodu tego że trudniej go dostać i jest droższy. Jeśli to dla ciebie ile jest miarą prestiżu, to proszę bardzo, niech cię taka polityka Omegi cieszy. Tylko że wiele lat tłukli tego Moona i jakoś na nim zarabiali, miał przystępną cenę i było ok. Komu to przeszkadzalo?
  8. Jakby chciał przestać produkować Nautilusa, toby przestał. To rodzinna firma, nie muszą liczyć się ze zdaniem akcjonariuszy. Skoro wciąż go produkują, to znaczy że na nim zarabiają. Nie wiemy czy wg rodziny Stern Nautilus psuje wizerunek PP czy nie. Choć czytałem kilka wywiadów z p. Sternem gdzie mówił że nie cieszy go hype na Nautilusa. Ale model ów, jak był w produkcji, tak jest.
  9. No ale co to da? Wprowadzą nowego, ulepszonego Nautilusa, albo coś całkowicie nowego i co? Ceny nieprodukowanego pójdą jeszcze w górę na wtórnym, a nowy model będzie od razu niedostępny tak samo jak Nautilus teraz, bo się ludziska rzucą na niego jak na mięso w PRL-u (chyba że totalny niewypał PP wyjdzie, ale w to wątpię). Więc nic to nie zmieni w kwestii dostępności sportowego, metalowego modelu z katalogu PP.
  10. beniowski

    Balticus Watches

    Trochę szkoda że w nazwie modelu Balticusa jest błąd. Prawidłowa nazwa powinna brzmieć: Nomada, podobnie jak nie Szerp, a Szerpa. Kiedyś bodajże Chevrolet nazwał swój model Nova i był zdziwiony że w krajach hiszpańskojęzycznych nie chciał się sprzedawać. Cóż, trochę niefajnie jeździć autem, którego nazwa w wymowie brzmi „no va”, czyli... „nie jeździ” @pawelbury: w przypadku VW masz angielską pisownię, Polska prawidłowa to Tuareg.
  11. Mnie też czasem trochę razi takie detektywistyczne podejście, choć, moim zdaniem, dobrze że takie filmy powstają. Pozwalają trochę skonfrontować marketingowy bełkot firm chełpiących się genialnym wykonaniem ich produktów. Wydaje mi się jednak (podkreślam że to moja opinia tylko) że takie filmy lekko irytują nas, posiadaczy czasomierzy, szczególnie tych drogich i skomplikowanych. No bo sami oglądaliśmy tu na forum prawie po lupą wiele modeli jakie kupujemy i zachwycaliśmy się mechanizmami, tarczami itp. Musimy przecież argumentować jakoś po co coś zakupiliśmy. Chcemy także mieć argumenty dla laików lub sceptyków, którzy pytają nas, po co wydajemy duże pieniądze na coś co można mieć taniej. No to wtedy zaczynamy wyliczankę: a to tradycja, a to skomplikowany mechanizm, a to niewiarygodna jakość wykonania, a to szlify, a to materiał itp. Musimy mieć kilka takich argumentów, żeby odeprzeć twierdzenia że przecież np. wcale ta dokładność taka super nie jest. No to jak nie dokładność, to właśnie jakość wykonania. No ale jak ktoś nam taki filmik pokaże to co nam zostaje? Ano, skomplikowanie mechanizmu. Fakt, tu mamy przewagę nad prostym zegarkiem. Ale znów konia z rzędem temu, kto wytłumaczy laikowi że zapłacił ponad 100k żeby mieć tourbilon bo... to ma spowodować większą dokładność mechanizmu. Więc trochę sami teraz oszukujemy się że taki detektyw to upierdliwiec, bo czyż nie psuje nam zabawy i dumy z posiadania czegoś unikatowego? I czy nie czujemy się trochę zirytowani że nasze cudo za kupę kasy takim cudem nie jest?
  12. Zastanawiam się czy dać to tutaj, czy do co noszą znani ludzie: https://www.sport.pl/tenis/7,64987,26645429,iga-swiatek-podpisze-kontrakt-ze-swiatowym-gigantem-pierwsza.html#s=BoxSportMT
  13. Chyba najwygodniejsza bransoleta jaką miałem; a myślałem że nic nie przebije Jubilee Rexa.
  14. Ja właśnie założyłem. Zegarek świetnie leży na nadgarstku, a ta bransoleta bonklip.... jest rewelacyjna. Super lekka, praktycznie nie odczuwa się zegarka na nadgarstku. Można ją idealnie dopasować (mam nadzieję że nie będzie się incydentalnie odpinać). Kilka sekund mi zajęło jak ją zapiąć, ale to chyba trzeba zrzucić na karb mojej ogólnej ciapowatości. Powiem tak... za takie pieniądze nie spodziewałem się takiego fajnego zegarka. To moja trzecia przygoda z mikrobrandami (po Vratislavii i Balticu) i muszę powiedzieć że Serica jest zdecydowanie najlepsza z tych trzech. I chyba też głównie dzięki tej bransolecie która jest super wygodna. Jedyna zagwozdka jaką mam dotyczy nakręcania - to jest manualny mechanizm, a nie mogłem wyczuć oporu koronki; w każdym moim innym manualu wyczuwam opór koronki kiedy mechanizm jest maksymalnie nakręcony - tutaj kręciłem i kręciłem i oporu nijak nie wyczułem. Podsumowując: fantastyczny zegarek.
  15. Jeszcze 10 lat temu nawet bym na niego nie spojrzał, teraz mnie przyciąga coraz bardziej.
  16. beniowski

    Teorie spiskowe

    No cóż ja mogę poradzić na takie dictum. Może jednak i dobrze, że to usunąłeś wcześniej.
  17. beniowski

    Teorie spiskowe

    Ja już koledze odpisałem wczoraj, ale post został, ile wiem dlaczego, skasowany. Więc napiszę jeszcze raz: szkoda że dożyliśmy czasów że bez miliona emotikonek ludzie już nie wyczuwają ironii (do tego wystarczy spojrzeć na inny mój post wcześniej w tym dziale o p. Górniak). Ostatnio czytałem zapisy korespondencji pomiędzy Herbertem a Szymborską - tekst aż skrzy się od ironii, i, o dziwo, dało się tak pisać bez emotikonek. No ale to inne czasy były.
  18. beniowski

    Teorie spiskowe

    Szkoda że ironii nie zauważyłeś (i moich poprzednich postów też). Teraz, jak człowiek nie walnie prosto w oczy owych emotikonek to już ludzie nic nie łapią.
  19. beniowski

    Teorie spiskowe

    Ja tam go rozumiem, bo prostu nie chce mieć niemieckiego ci... i być sterowany z Berlina. Głos rozsądku.
  20. Mój dotarł do znajomego, bo miałem być u rodziców na święta. Odbiorę w piątek i popstrykam.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.