Orient Saturation Diver jest topowym nurkiem tej marki. Często zestawia się go właśnie z Marinemasterem 300M. Cenowo, przynajmniej na metce, jest podobnie, choć w rzeczywistości to MM jest droższy. Co zaś tyczy się ręcznej roboty to im więcej wkładu człowieka w produkcję zegarka, tym lepiej. W przypadku najbardziej cenionych manufaktur, liczba zdobień i ogrom detali wykonanych własnoręcznie przez zegarmistrza sprawiają, że nigdy nie ma dwóch takich samych zegarków. Mało tego, pracownicy są w stanie rozpoznać, który zegarek został złożony przez konkretnego fachowca. Rozumiem, że niektórzy są przyzwyczajeni do maszynowej, seryjnej produkcji, w której tysiące sztuk wygląda identycznie, 1:1, ale nie o to tu chodzi.