Wiem, ja też. Od dwóch dni latam z "1935". Uwielbiam fakt, że jest aż tak czytelny. Polerowana koperta, choć nie musi się podobać, ściąga spojrzenia. Ostatnio zastanawiałem się nawet, czy nie kupić trzeciego pilota (mam również Fortisa), ale trudno znaleźć konkurenta dla linii Heritage. Steinhart posiada w kolekcji Premium model sandwich dial na nieźle zdobionym Unitasie, ale Longines na pewno nie ustąpi mu miejsca. Jest jeszcze Stowa Ikarus (szara tarcza), ale jakoś te 24 mm między uszami wydają mi się być ciut za dużo... Tak, czy inaczej, co przyniesie los, nie wiem, ale i tak jestem już spełniony.