Trudno, aby firma z tak bogatą historią oraz osiągnięciami, zupełnie odcięła się od swojej przeszłości i produkowała wyłącznie nowe modele. Nie rozumiem tego stanowiska. Nie pojmuję również określenia "marketingowy bełkot". Pamiętajmy, że jeden z flagowych produktów Omegi, czyli Speedmaster, także ma zbudowaną całą otoczkę, żeby nie powiedzieć - legendę, lotów kosmicznych, a mimo to, nikt nie sugeruje, iż to coś niewłaściwego. Normalne jest przecież, że producent pragnie stworzyć wartość dodaną dla klienta. Przy okazji, Polska to chyba jedyny kraj, w którym hasło: "marketing" nacechowane jest negatywnie. Umówmy się, określenie "chcą wyciągnąć kasę" nie ma nic wspólnego z marketingiem. Wracając na koniec do zegarków, od kilku lat jest bardzo silny trend na stare wzornictwo i modele "vintage". Powstaje wiele mikrobrandów. które mają w ofercie tylko takie czasomierze i cieszą się sporą popularnością. Nie inaczej postępują stare firmy, odświeżając egzemplarze sprzed lat. Jak zatem można grać wbrew rynkowi i panującym trendom?