Wiesz, "hip hop" ma wiele odcieni... Zresztą, który nurt nie ma..? Jest OCEAN wykonawców, których bez żalu spuściłbym w kiblu - ale zawsze da się wyłuskać parę perełek, które coś odkrywają, coś wnoszą albo po prostu "mają to coś"...
Pewnie bardziej ciekawostka niż "hit". Hipnotyczny klimat, ale nie w stylu kina akcji - raczej budowanie napięcia z takich drobnych "coś tu nie gra"...
Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.