Nie wiem, czy jest o co kruszyć kopie. Opisane powyżej "superfelery", które mają świadczyć o tym, że Seiko rzekomo "odstawia fuszerę", pojawiają się wcale nie tak rzadko w zegarkach uznanych szwajcarskich marek. Jeżeli komuś pewne, nazwijmy to, "mankamenty", czy też mniej lub bardziej realne i poważne niedociągnięcia przeszkadzają, to nie musi przecież zegarka danej marki nabywać.