Generalnie te pytania byłyby może bardziej zasadne, gdyby Certina jako jedyna w branży podniosła ostatnio ceny. Tak się składa, że dużo się u Certiny zmieniło w kwesti jakości, tak projektu, jak i wykonania w ciągu ostatnich lat. I uważam, że ten wzrost jest wart tych 150 euro.
W drugiej części, kluczowym zdaniem jest chyba podejście do kupowania zegarków - częste rotowanie i pilnowanie strat, czy tam inny prestiż i pożądanie przez ludzi. Moje podejście jest takie, że mam to wszystko w nosie, kupuję zegarek dla siebie, ma mnie cieszyć, wędrować ze mną przez życie. A nawet jak po jakimś czasie zdecyduję się go sprzedać, to nie interesuje mnie zbytnio, czy "stracę" na tym 600 PLN, czy 6k PLN - zegarek swoje zrobił, cieszył mnie i mi towarzyszył. Osobiście wolę "zapłacić" ową stratą przy ewentualnej odsprzedaży, niż zapłacić ekstra w jakiejś marce, w której premium to są głównie ceny na metkach.
Aczkolwiek zdaję sobie sprawę, że moje podejście może nie być akceptowalne dla kogoś, kto właśnie często rotuje, chcąc na co dzień poobcować z różnymi zegarkami i produktami wielu marek. Dlatego generalnie rozumiem Twoje podejście, a dopytywałem wcześniej między innymi dlatego, że coś mi świtało z innego wątku, że redukujesz zbiory i myślisz o byciu bardziej stałym w uczuciach do zegarków - jeśli mogę tak to ująć.