Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Jogi

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    2551
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    2

Zawartość dodana przez Jogi

  1. Zgadłem Wcześniejsze fotki znad Soliny były podpowiedzią.
  2. Chyba wiem, gdzie byłeś. Mam w planie pojawić się tam w przyszłym tygodniu, to postaram się nie zapomnieć zerknąć na ten egzemplarz. W moim egzemplarzu dźwięk przy przekręcaniu bezela jest taki, jak w Hydroconqueście - ot taki metaliczny dźwięk przeskakującej po rowkach w bezelu wypustki - generalnie mogłoby to brzmieć lepiej. Przyjemny odgłos kręcenia bezelem mam np. w starym Monsterze, tylko ten zegarek ma już niemal ćwierć wieku i może to wynikać z tego, że wypustka i rowki się już "trochę" zużyły. W Balticusie Deep Water też brzmiało to miło dla ucha.
  3. Tomku, najnowsza referencja jest tylko na ostatniej z Twoich fotek, na pozostałych jest poprzednia. I ta poprzednia, jeśli dobrze pamiętam, faktycznie miała obustronny AR i aluminiową wkładkę. "Kilka" zegarków przerobiłem, w tym z zewnętrznym AR, i wydaje mi się, że w najnowszej DS Action nie ma zewnętrznego AR.
  4. Bardzo dobra recenzja, ciekawie napisana, przyjemnie się czytało - a to moim zdaniem rzadkość, szczególnie w polskich mediach zegarkowych.
  5. Może troszkę źle się wyraziłem, ale też sprowokował mnie do tego ów tytuł. Certina jest jedną z moich najbardziej ulubionych marek i oferuje bardzo dużo w bardzo przystępnych cenach. A Tudor... marki Tudor, to tak naprawdę nawet nie lubię, uważam, że czegoś tej marce brakuje, jakiegoś takiego swojego pierwiastka, swojego własnego genu, bez którego jest taka nijaka. Ale nie mogę odmówić Pelagosowi tego, jak dobrze jest zaprojektowany i wykonany. Wiekszość Certin również jest dobrze zaprojektowana i zbudowana, ale moim zdaniem akurat ta, która według autora artykułu ma być owym kilerem, taka nie jest (choć przy niewielkim wzroście kosztów mogłaby być). Sam artykuł uważam po prostu za płytki, ktoś miał fajny pomysł - poruszenie kwesti "lepszości" jednych marek nad innymi i pokazanie, że na Rolexie / Tudorze, Omedze, IWC, itp. mainstreamowych markach świat fajnych i porządnych zegarków się nie kończy, ale moim zdaniem zostało to zrobione byle jak i właśnie bardzo płytko - "o 10h więcej rezerwy chodu i 4 razy nizsza cena - mamy kilera".
  6. Tracisz możliwość zapłacenia ceny z metki. Chociaż jak się uprzesz na zapłacenie ceny z metki, to sklep się pewnie nie obrazi. Jak kupujesz w miarę świeży i chodliwy model, to wiadomo, że mniej osób miało szansę go pomacać, niż w przypadku kilkuletniego leżaka.
  7. Taki clickbaitowy tytuł, a czytając artykuł nie mogłem oprzeć się wrażeniu, że napisało go dziecko. To porównanie przypomina mi trochę taką grę, z dzieciństwa właśnie, Kwartet samochody - "moja karta wygrywa, bo mam 4 cm³ więcej pojemności silnika" A na to paździerzowe zapięcie bransolety w tej małej DS Action, to już nawet patrzeć nie mogę.
  8. Nie wymaga to żadnej regulacji i watpię, żeby ktokolwiek się jej podjąłprzy takiej odchyłce, to super wynik.
  9. Ciekawe, czy w końcu będzie miał lumę, jak należy. Jeśli tak, to czekam na tego żółto-sraczkowego.
  10. Jak najbardziej można z tego korzystać, jak z mikroregulacji, nic się nie stanie.
  11. Świetny wybór. Wrzuć fotkę, mało ich w internetach. I zapraszamy do klubu miłośników :
  12. A o którym Ballu mówimy? O tym Firemanie NECC? O ile dobrze pamietam, to on ma bezel szerszy niż kopertę, więc zapewne stąd dwa wymiary. Natomiast zwykłe Firemany i Firemany Victory mają 40 mm.
  13. Hmm, powiedzmy, że przestrogę, by do nurkowania zakładać pasek. Sam zegarek jest fajny, z rabatem można go kupić w dobrej cenie, więc szkoda go skreślać tylko ze względu na klamrę.
  14. Obecnie wszystkie DS Action 38 (stalowe i tytanowe) mają takie samo zapięcie bransolety. Ale też tak bardzo nie musisz się go bać, w razie potrzeby łatwo i tanio wymienisz. Moje się rozleciało, ale mój Longines trochę ze mną przeszedł. Zresztą, jak lubisz paski, to moim zdaniem ta mała Certina świetnie wygląda na tropicach i problem z klamrą bransolety znika.
  15. Można normalnie wyregulować każdy mechanizmy Powermatic w razie potrzeby, tylko nie ma przesuwki regulacyjnej zmieniającej długość czynną włosa, a robi się to poprzez zmianę momentu bezwładności koła balansowego. No i ja bym brał to, co się bardziej podoba w tym wypadku. Bo każdy Powermatic który mam i miałem jest / był lepiej wyregulowany fabrycznie niż każdy z posiadanych przeze mnie zegarków z mechanizmami ETA 2824-2 / Sellita SW200 w wersji Top.
  16. Mido w Polsce będzie raczej ciężko przymierzyć, marka nie jest tutaj popularna - głównie ze względu na brak oficjalnej dystrybucji w naszym kraju. Ale zawsze można sobie zrobić wycieczkę, do któregoś z większych niemieckich miast - np. sieć jubilerska Christ ma Mido w ofercie. Wszystkie Certiny DS Action 38 mm i najnowsze 43 mm mają dokładnie ten sam mechanizm. Natomiast co do bransolety - jak będziesz miał obydwie (38 i 43) w ręce, to od razu zobaczysz różnicę. Zacznij od zapięcia - w większej jest fajne, solidne zapięcie z równie solidną, regulowaną przedłużką na piankę lub rękaw kombinezonu, a w mniejszej jest ordynarne zapięcie z puszki po piwie za 50 euro centów albo i mniej. A tej niby przedłużki w nim to nawet nie będę komentował - jako ciekawostkę tylko dodam, że dokładnie ten sam paździerz jest w Longinesie HC i rozleciał mi się po 11 miesiącach. W większej jest też więcej półogniw, co szczególnie przy większym nadgarstku pozwala na lepsze ułożenie bransolety w okolicach zapięcia na tymże nadgarstku. W mniejszej nie pasował mi też rozmiar bransolety w miejscu mocowania do koperty, no ale to już kwestia preferencji, a nie jakości. Sam rozmiar koperty też mi nie pasował, bo przy nadgarstku w okolicach 19cm, czułem się, jakbym damski zegarek założył. Christopher Ward, którego koledzy wyżej polecają, to również bardzo dobry kierunek i jeśli chodzi o jakość, tak projektu, jak i wykonania, to jeden z najmocniejszych zawodników w budżecie 1-1.5 k€. Koperty niektórych modeli mają po prostu pięknie, a co ważniejsze ergonomicznie zaprojektowane. Niestety (albo stety ), żeby przymierzyć, to trzeba znaleźć na forum kogoś z takim i wybrać się na flaszkę (no ewentualnie piwo). Można też zamówić w ciemno - ani ze zwrotem, ani ewentualną odsprzedażą nie powinno być problemu.
  17. Mogę Ci uzasadnić - uprzedzenia i tyle. Lata temu ze względu na taką a nie inną politykę SG, do Certiny przylgnęła łatka "zegarka za 2k" i tak już zostało. Obecnie wiele się zmieniło - zarządy marek i polityka samej SG, która teraz daje poszczególnym markom więcej luzu w decyzjach. Ale dla niektórych to nie ma żadnego znaczenia i mogą wziąć do ręki porządnie zrobiony zegarek z fajnymi rozwiązaniami, ale ma kosztować 2k, bo to "tylko" Certina. Mam kilka Certin, między innymi nową DS Action Diver, tylko stalową, a nie tytanową i jest bardzo dobrze wykonana, bez baboli, ze świetnym mechanizmem. Dla porównania mam też Longinesa Hydroconquesta, który obecnie na metce ma cenę prawie dwa razy wyższą, niż Certina, ale to Certinę uważam za lepiej zaprojektowaną i wykonaną (choć to mechanizm z Longinesa bardziej sobie cenię). Powermatic w tych Certinach nie ma zespołu regulatora z tworzyw sztycznych, te są obecne tylko w podstawowym mechanizmie z tej rodziny, który ma oznaczenie 80.111 (C07.111). W tej DS Action (w wersji 43 mm) jest mechanizm 80.611 ze sprężyną Nivachron. Jednak uważam, że na Twój nadgarstek ten zegarek będzie za duży - moim zdaniem trzeba mieć z 18.5 - 19 cm, żeby było wygodnie i dobrze wyglądało (choć na pasku sprawia wrażenie sporo mniejszej). Dodatkowo te indeksy w tytanowej wersji wyglądają na żywo zupełnie inaczej, niż na renderach - mnie rozczarowały, dlatego wziąłem stalową, Ty musisz ocenić sam. Ta mniejsza DS Action ma niestety gorszą bransoletę (mnie nie pasowało w niej jeszcze kilka rzeczy, ale to raczej kwestia preferencji - tak obiektywnie, to głównie bransoleta jest gorsza). Żadnego współczesnego Seiko za 5-6k bym nie kupował - raz że kiepskie pod względem parametrów pracy mechanizmy, a dwa - masa baboli (krzywo nałożone indeksy, krzywo zamontowane wewnętrzne ringi, krzywe bezele, szpary między maskownicami bransolety a uszami, jakby bransoleta była o rozmiar albo więcej za mała itp.). Trzeba mieć albo farta, albo dużo czasu w życiu na obejrzenie z 10-15 egzemplarzy i wybranie najlepszego. Sinn natomiast, to bardzo dobry kierunek. W Warszawie możesz się umówić ze sklepem Zatoka Zegarków, kilka modeli, w tym 104, mają na stanie. Choć moim zdaniem warto dosypać grosza do EZM 3. Ball - świetnie wykonane zegarki na każdym poziomie ich portfolio (dizajn to już kwestia gustu). Jeśli uda Ci się znaleźć coś w swoim budżecie, lub możesz go naciągnąć, to można praktycznie brać w ciemno to, co się podoba. W tańszych modelach montują mechanizm ETA2824-2 / Sellita SW200, w droższych oferują swoje mechanizmy. Mechanizmy w Mido są dokładnie te same, co w Certinach - trudno, żeby było inaczej, wszak Mido również należy do SG. Ba, powiem więcej, podobnie jak Tissoty, Certiny i Hamiltony są składane przez tych samych ludzi, tymi samymi narzędziami i w tej samej fabryce - fabryce Tissota. Wykonanie w tych czterech markach obecnie jest na podobnym poziomie - może Tissot delikatnie odstaje w dół, chociaż ostatnie modele zdają się świadczyć o tym, że chcą to zmienić. Są jednak tacy, którzy wkręcają sobie, że jest inaczej i stawiają niektóre z tych marek wyżej od pozostałych. Generalnie każda z tych marek ma lepsze i gorsze modele pod względem tak dizajnu, jak i wykonania, ale ogólny poziom jest mniej więcej jednakowy. SG też trzyma je na jednym poziomie swojej "piramidy".
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.