Tak, to 41. Dzisiejszej ceny, nawet z 20% rabatem, bym nie zapłacił i w tym budżecie wybrałbym coś innego. Ale jak go kupowałem kilka lat temu, to ceny Longinesów były przyjemniejsze i po tamtej cenie kupiłbym jeszcze raz. Tylko tym razem chyba zielonego.
Bezel faktycznie klika tak samo, jak w DS Action, ale mi to nie przeszkadza ani tutaj, ani w Certinie. Zapięcie paska jest takie sobie, a w bransolecie tragiczne (już raz mi się rozsypało). Sam pasek fajny, przyjemny w dotyku i dla mnie dość wygodny - tylko trzeba dobrze dociąć, niesymetrycznie. Dużą zaletą tego zegarka jest mechanizm, 4 lata już go mam, używam często (w różnych warunkach) i przyspiesza regularnie około 0.5 sekundy na dobę. Ale nie wiem, czy to jest standard, czy po prostu ja tak dobrze z mechanizmami ETA trafiam.
Zegarek jest też dość płaski i ma dobrze wyprofilowane uszy, dzięki czemu wygodnie się go nosi także na innych paskach, nie ciąży mi - nawet po kilkudziesięciu godzinach na nadgarstku i nie zahacza o rękawy.