Jakby dzisiaj firmy miały zrezygnować z tych wszystkich niedomówień, ściem, pompatycznych historyjek i całej tej inhałsowej mgły wojny, to obawiam się, że w ogromnej większości przypadków, byłoby jak w tym kawale:
- Mamo, mamo, tata spadł ze schodów.
- I co powiedział?
- A wulgaryzmy ominąć?
- Tak.
- To spadał milcząc.
Ale ludzie lubią niedomówienia, ściemy, pompatyczne historyjki i inhałsy, więc jest, jak jest i raczej tak zostanie.