To jest zwykła baza zrobiona według własnego pomysłu i potrzeb w Excel'u Zastanawiałem się nad wykorzystaniem w tym celu jakiegoś programu, tym bardziej, że kilka darmowych tego typu powstało, ale stwierdziłem, że nie będzie to najlepszy pomysł. Po pierwsze programy te zawierają najczęściej dużo rubryk, które w przypadku Delban kompletnie nie są mi potrzebne (choćby rodzaj koperty, typ i rodzaj szkła itp, itd), a jednocześnie będąc informatykiem amatorem, boje się o jeszcze jedną ewentualność. Jeśli program taki kiedyś przestanie być wspierany, to może się okazać po latach, że nie będę miał możliwości zainstalowania go na jakimś nowym komputerze i będzie kicha. Potem zabawa w wyłuskanie tych danych i przeniesienie ich w jakiś sensowny sposób w inne miejsce, czy do innego programu... to mi się nie uśmiecha. Robić takiego programu mi się nie chcę i nie mam na to czasu. Wolę go poświęcić na grzebanie w mechanizmach. Dodatkowo tą swoją rozpiskę mogę przenieść w dowolne miejsce, zrobić jej kopie, przechowywać ją w chmurze, mieć do niej dostęp z dowolnego urządzenia, nawet z telefonu. To są zalety, które przeważyły o wyborze prostego arkusza kalkulacyjnego. Na moje potrzeby jest aż nadto. Zrobiłem sobie na początku kilka makr, które ułatwiały mi znajdowanie pewnych informacji, ale potem i z tego zrezygnowałem. Baza jest na tyle przejrzysta, że nie są mi potrzebne. Kwestie "podpięcia" danego zegarka ze spisu do folderu z jego zdjęciami również rozwiązałem w bardzo prosty sposób. Mam na komputerze folder, do którego jest łatwy, jednoklikowy dostęp, w którym są podfoldery ze zdjęciami danego zegarka. Każdy podfolder w swojej nazwie ma nr porządkowy zegarka, odpowiadający numerowi ze spisu, oraz nazwę marki, ewentualnie z drobnym dopiskiem (damka, recordmaster, subsekunda itp). (się nie powiększy... również tajneprzezpoufne ) Znalezienie zdjęć konkretnego zegarka zajmuje mi kilkanaście sekund. Dodatkowo cały ten folder wraz z podfolderami ze zdjęciami również wypycham w chmurę. I również mam do niego dostęp z dowolnego miejsca na świecie i z dowolnego urządzenia. Prymitywne rozwiązania są czasem najskuteczniejsze. A co najważniejsze, przechowywanie w chmurze tych danych, daje mi, wybierając dobrego usługodawce, duże bezpieczeństwo jeśli chodzi o archiwizację danych, przekraczające kilkukrotnie trzymanie tych danych lokalnie na komputerze (chociaż oczywiście tam też one są), czy na dysku zewnętrznym - takie zboczenie zawodowe. Jeśli jeszcze tego nie wiecie, to ludzie dzielą się na tych co robią kopie bezpieczeństwa swoich danych i na tych co zaczną je robić (najczęściej po ich utracie )