Mimo mankamentów jakie ma ten zegarek jestem zadowolony z tego modelu.
Udało mi się go kupić podczas pierwszego rzutu do timetrend, a z tego co widzę to teraz tak średnio jest z dostępnością tych nowych modeli.
Wyświetlacz jest świetny, niebo a ziemia w porównaniu do zwykłych negatywów.
Samo to, że nie schodzi mi z łapy przez 13 dni już o czymś świadczy, nawet jak chciałem rozruszać niektóre dawno nie noszone automaty, to wędrował na prawy nadgarstek.
Przede wszystkim myślę, że Casio trochę przejedzie się na tych nowych modelach.
Żeby odnieść sukces z tymi nowymi zegarkami powinni dać przynajmniej pulsometr-plus możliwość ładowania do GBD-100 pozostawiając tę cenę, już nawet wystarczyłby GPS z telefonu do rysowania trasy (teraz tylko pomaga w liczeniu prędkości i odległości po przyciśnięciu przycisku RUN i wejściu w tryb treningu).
W Polsce cena GBD-H1000 to prawie 4xGBD-100 i jakbym tyle zapłacił to nawet przy dodatkowych funkcjach czyli GPS, pulsometr, baro, kompas byłbym bardziej zawiedziony niż przy GBD100. jak chciałbym zmierzyć aktywności inne niż spacer czy bieg to jest lipa (w GBD-H1000 algorytm nie jest w stanie zmierzyć spalenia kalorii na podstawie samych danych z pulsometru na przykład podczas ćwiczeń wewnątrz na siłowni, bez odmierzonej odległości nie da wyniku). Myślę, że jak ktoś chce sensownego zegarka do ćwiczeń to powinien kupić Amazfita, Suunto, Garmina, a nie G-Shocka.
A i jeżeli chodzi o rozmiar to GBD-100 ma optymalny, a GBD-H1000 to kobyła.
Za to dla fanów G-Shock te modele to fajna sprawa, lepsze wyświetlacze, trochę dodatkowych funkcji - dla takich niedzielnych sportowców jak ja, którzy chcą widzieć na krokomierzu czy nie leżeli za długo na kanapie zamiast się trochę poruszać to GBD-100 wystarczy. Powiadomienia mogliby w jakiejś aktualizacji trochę poprawić, tak żeby dało się po otrzymaniu powiadomienia klikając jeden przycisk od razu je odczytać. Bo przeklikiwanie się przyciskiem mode przez wszystkie ekrany żeby odczytać nowe powiadomienie to słaba opcja, nie wiem czy to wynika z ograniczeń hardware tego zegarka czy braku wyobraźni programistów Casio - ale to jest do poprawy.
Z minusów bym jeszcze przyciski wymienił, trochę pachną taniością. Na youtube widziałem, że te w GBD-h1000 chyba niestety nie są wiele lepsze, bo wyglądają podobnie poza metalowym przyciskiem Run.
Z kolegą się śmiejemy, że w Casio jest specjalny menedżer, który dba o to, żeby żaden zegarek nie miał wszystkich funkcji naraz, i tu myślę że Casio może się na tym w końcu przejechać. Bo te nowe zegarki, choć fajne, mogłyby być o wiele lepsze.
Widać to na portalach technologicznych, gdzie recenzenci uznają, że GBD-H1000 jest za duży, za mało smart i odstaje od tańszych zegarków fitness konkurencji, mimo że ma dodatkowo G-Shockową wytrzymałość.
https://www.techradar.com/reviews/casio-g-shock-gbd-h1000
https://www.wareable.com/sport/casio-g-shock-move-gbd-h1000-review-7976
https://www.expertreviews.co.uk/fitness-trackers/1412023/casio-g-shock-mbd-h1000-review
Wcześniej korzystałem z GBD-800, i GBD-100 to bardzo fajny upgrade w stosunku do tych wcześniejszych krokomierzowych wprawek od Casio.
Ale w sumie nawet głupi Amazfit BIP za 250PLN jeżeli chodzi o mierzenie aktywności kasuje te nowe Casio, ale nie jest tak twardy, ładny, wytrzymały i z gorszych materiałów jest zrobiony.