Generalnie para Oakley*-Mason to była najszersza w barach para skrzydłowych ever (choć starterem na sf był Charles Smith, też nieułomek). Do tego King Kong na centrze i pod koszem robiło się mega ciasno👊.
W tych czasach chyba tylko Hornets (potem Miami) mieli takich rzeźników blisko kosza (Larry Johnson, Alonzo Mourning).
Generalnie finał Rockets-Knicks z 1994 to była ostra rzeźnia 😉
*mało kto pamięta, ale Oakley zaczynał w NBA u boku Jordana w Bulls.