Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

wojtek91

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    1575
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    1

Zawartość dodana przez wojtek91

  1. Moim zdaniem leży bardzo dobrze. Weźmy pod uwagę, że zdjęcie zrobione z bliska telefonem dodatkowo powiększa. Zakładam, że na żywo odbiór jest nawet lepszy
  2. Pointera w wersji z czarną tarczą miałem i bardzo miło go wspominam. 65 Movember sam rozważam w tym momencie jako tańszą alternatywę Seamastera, którego właśnie sprzedaję. BB58 również miałem, ale wariant z niebieską tarczą. Bardzo wygodny, dobrze zrobiony i świetnie wyglądający zegarek. Masz bardzo mocnych kandydatów więc czego nie wybierzesz to i tak będzie dobrze 😉
  3. Nie wiem czy rozważasz zegarki używane, ale kilka razy wspomniałeś, że Oris jest okej tylko nie pasuje Ci brąz wokół bezela. Istnieje wersja tego zegarka, która spełnia wszystkie Twoje założenia, ale do dostania jest tylko z rynku wtórnego. Mowa o Oris Divers 65 Movember edition. Fota Fratello:
  4. Bardzo dziękuję! Niemniej, tak jak piszesz od wewnątrz wygląda to trochę inaczej. Po pierwsze wielu kolegów ma wielokrotnie ciekawsze i rzadsze kolekcje, a i ja patrząc wstecz odnoszę wrażenie, że pojedynczo miewałem ciekawsze zegarki, w żadnym wypadku nie droższe bo nie o to chodzi. Co więcej gdybyś mnie teraz zapytał jaki mam kolejny pomysł na zegarek to bym odpowiedział: nie wiem, prawdopodobnie jeszcze coś sprzedać i cieszyć się kilkoma, które zostały. Po drugie, jakiś czas temu doszedłem do wniosku, że poświęcałem na to trochę za dużo czasu i zamiast cieszyć sie stanem obecnym cały czas myślałem co dalej i skupiałem się na samych poszukiwaniach. Czasem też patrząc do pudła zastanawiam się po co mi zegarki za taką kwotę (dla jednych dużą, dla innych niewielką, a ja sam uważam że dość znaczną). Steinharta nie posiadam, chodziło o Stowę, która jest moim zegarkiem "do tłuczenia", nie bojącym się tak ekstremalnych aktywności jak plac zabaw czy piaskownica. Serio, tam najbardziej obawiam się o swoje zegarki 😅 Odnośnie Twoich ruchów zegarkowych, zauważ że zaznaczam, że ciekawią mnie Twoje kolejne decyzje, zakupy oraz rozważania z nimi związane. Nic nie wspomniałem o konsekwencji w działaniu, której i u mnie brak 😃
  5. Na sprzedaż dwa nowe paski zakupione w sklepie Veblenist (veblenist.com). Oba paski w obecnej ofercie producenta do sprawdzenia na stronie internetowej. Moja cena za jeden pasek to 280zł, przy zakupie obu ich łączna cena to 500zł. Należy doliczyć wysyłkę paczkomatem 12zł. 1. Apollo Grey skóra naturalna (cowhide) spodnia część ze skóry cielęcej ( French calfskin) grubość: 2.5mm pasek zwężany 20/16mm długość: 75mm + klamerka oraz 115mm kolor: delikatnie przecierany, szaro-piaskowy cena katalogowa: 105$ + opłaty importowe z USA 2. Caso Brown Calfskin skóra cielęca (French calfskin) spodnia część również ze skóry cielęcej grubość: 2.1mm pasek zwężany 20/16mm długość: 75mm + klamerka oraz 115mm kolor: jasny brąz cena katalogowa: 105$ + opłaty importowe z USA
  6. Też uważam, że to mój max jeśli chodzi o zegarki i że udało się stworzyć zestaw różniący się przeznaczeniem, wielkością, kolorami - dokładnie tak jak napisałeś. Nie jestem pewien czy Omega się sprzeda. Byłoby dobrze bo na raz zwolniłbym większą ilość środków, ale jeśli się nie uda to na sprzedaż pójdzie kilka tańszych egzemplarzy. Swoją drogą z zaciekawieniem przyglądam się Twoim publikacjom, drodze w wynajdywaniu nowych modeli tej konkretnej marki oraz przemyśleniom nad tym co dalej. Z chęcią powróciłbym do Longinesa, ale w tym momencie chyba musiałby to być nowy Conquest 38mm. Tylko cena jest niestety zaporowa. Pasek to Veblenist Cigar Brown Suede. Zdecydowałem się na zamówienie z USA ponieważ ciężko było mi znaleźć lokalnie coś w rozmiarze 21mm. W tym momencie poszukałbym chyba też w ofercie Molequin. Jakośćpodobno jest dobra, a odpadają opłaty importowe. Lub niezawodni strapmakerzy z forum 😉
  7. Na ten moment 3 ulubione zegarki. Omega niestety jest na sprzedaż, ponieważ ustaliłem budżet na to hobby, którego nie chcę przekraczać (a ostatnio właśnie to zrobiłem 😅). Już widzę, że ciężko będzie mi ja zastąpić, chociaż w pudle obok na swoją okazję czeka pełna klimatu vintage Doxa Sub 300 Sharkhunter 🙂 Jeśli sprzedaż nie dojdzie do skutku to prawdopodobnie sprzedam Doxę, Stowę i może jakiś vintage. Ogólny pan na ten rok to jak najmniej zakupów i jak największa redukcja. Tak wiem, każdy tak mówi 😉
  8. Też mam wrażenie, że Omega marnuje potencjał w przypadku kilku historycznych modeli, równocześnie wypuszczając na rynek kolejne warianty 300m, AT i Speedmastera. Do beżowej lumy mam bardzo ambiwalentny stosunek. W Railmasterze bardzo mi przeszkadzała, natomiast w 300 poniekąd pasuje do vintage charakteru samego zegarka. Tak czy siak wolałbym by była biała. Beż mogli zarezerwować dla modelu Trilogy, a dla standardowego biel. Ciekawi mnie też czemu nie pokusili się jeszcze o wskrzeszenie 2254. Obawiają się kanibalizowania ze standardową 300m? Nie wydaje mi się to być sensownym wyjaśnieniem.
  9. Ciekawa wypowiedź i postaram się odpowiedzieć po kolei 😉 1) Do sytuacji na rynku zegarków nie chcę się odnosić bo nie analizuję tego aż tak bardzo. Mocno się uspokoiłem ze swoimi 'ruchami' w temacie zegarków i rzeczywiście o wiele mniej kupuję i sprzedaję, stąd nie mam pełnego obrazu sprawy. Niemniej widzę, że niektóre zegarki na OLX czy grupach FB wiszą dość długo. 2) Seamaster 300 to moim zdaniem zegarek traktowany nieco po macoszemu. Fakt, limitowana edycja wystąpiła w Bondzie, ale moim zdaniem potencjał tego zegarka nie został przez markę odpowiednio wykorzystany. Mi również ten konkretny model podoba się bardziej od jego następcy, ale to już oczywiście kwestia gustu. Wydaje mi się też, że ludzie widząc specyfikację na papierze boją się grubości tego zegarka. Przed zakupem zdawałem sobie sprawę z tego, że ma 14,4mm grubości, a po założeniu na nadgarstek musiałem ten konkretny wymiar zweryfikować bo nie mogłem w to uwierzyć. Na bransolecie z mikroregulacją rzeczywiście bywa ciężkawy (ale wciąż mocno do przyjęcia), ale na pasku, na którym go noszę większość czasu staje się bardzo wygodny, a wizualnie jego grubość odbieram jako max 13mm. 3) Mocno się waham, jednak cele niezegarkowe powoli pukają do drzwi. Dodatkowo ostatnio kupiłem DJ36 i chciałbym zwolnić jedno miejsce w pudle. Padło zatem na droższego z diverów. Jeśli teraz się nie sprzeda to wystawię Doxę Sub 300.
  10. Na sprzedaż Omega Seamaster 300 master co-axial 233.30.41.21.01.001 z 2015r. Sprzedaję zestaw, w którego skład wchodzą: zegarek na oryginalnej bransolecie z mikroregulacją (bransoleta ustawiona na nadgarstek 18cm + w zapasie półtora ogniwa) pasek NATO Omega drewniane pudełko Omega pokrowiec na karty, karty zewnętrzne białe pudełko Omega (boczna wewnętrzna kieszonka na instrukcję lekko naderwana). Pudełko trochę poobcierane instrukcja obsługi w formie książeczki. Sam zegarek to świetny model inspirowany ‘vintage’, z nowoczesnym mechanizmem cal 8400 (skacząca wskazówka godzinowa) i solidną bransoletą z mikroregulacją. Wkładka bezela ceramiczna. Na nadgarstku nosi się bardziej kompaktowo niż wskazywałyby na to wymiary, zwłaszcza na paskach. Zegarek moim zdaniem w stanie "do noszenia" - koperta i bransoleta ma ryski oraz drobne wgniotki, jedno ogniwo bransolety ma wyświecenie na szczotkowanej części (można zamienić na zapasowe). Ogólnie zależało mi na zegarku, który będzie we wzorowym stanie technicznym, a wizualnie takim bym nie popadał w paranoje i nie bał się go nosić. Możliwe, że koperta była ruszana, - kupowałem od sprzedawcy profesjonalnego z Holandii. Jeśli komuś zależy to oczywiście zegarek można odświeżyć. Forumowo dałbym mu 6/10. Dla mnie od aspektów wizualnych ważniejsze były te techniczne więc zegarek przeszedł kompleksowy serwis w kwocie 1400zł. Mechanizm jest wciąż na gwarancji (serwis 29.05.2024, gwarancja roczna, mam dokumentację zdjęciową oraz dokument gwarancyjny z Kwestii Czasu). Tarcza, wskazówki w pięknym stanie. Sprzedaję tylko dlatego, że muszę zrobić miejsce w pudełku dla innego zegarka. Cena: 16 500zł - jest to cena finalna. Odbiór osobisty w Krakowie/Wieliczce lub wysyłka kurierem po przedpłacie. Zainteresowanym udostępniam pełną galerię zdjęć, chętnie zrobię też dodatkowe. Nadgarstkowe: Oferowany zestaw:
  11. Dzięki Panowie! To dobrze, a raczej bardzo niedobrze 😅 A jak z wykonaniem wskazówek?
  12. Coś mi nie idzie ta sprzedaż 😅 Niedobrze bo na nowo go zaczynam doceniać i chyba w ogóle nie sprzedam.
  13. Troszkę mnie w nim odstrasza bardzo zielona luma, ale u Ciebie wygląda prawie na kremową. Jak jest w rzeczywistości? Kwestia tego jak bardzo jest naładowana? Sprzedałem swojego BB58 i chyba szukam pretekstu do powrotu do tej samej koperty.
  14. Ja już od jakiegoś czasu olałam "odbicie lustrzane" bo tak naprawdę w większości przypadków (99,9%?) patrzę na zegarek na moim nadgarstku, a nie w lustrze sprawdzając jak się prezentuje na tle całej sylwetki. Jeśli chodzi o to by sprawdzić i się przekonać jak osoby postronne widzą zegarek na naszym ręku to tak naprawdę te osoby mają gdzieś to co nosimy i w ogóle tego nie zauważają Niestety Conquest Heritage 35mm nie wytrwał u mnie próby czasu. Był piękny, ale mimo wszystko trochę za mały. Z przerażeniem przyglądam się relacjom o nowym modelu o średnicy 38mm - przecież miałem niczego nie kupować 😉 Na szczęście cena studzi mój zapał. Pasuje jak ulał! Trochę Wam ( @Dnlaie, @bibbi) zazdroszczę nieco mniejszych nadgarstków
  15. Dziękuję! GS to świetny zegarek i byłem pod dużym wrażeniem jego wykonania. Udało mi się nawet dopasować bransoletę, a na nadgarstku znikał tak, że czasem łapałem się na tym, że sprawdzam czy założyłem w ogóle zegarek. Z jednej strony szkoda mi, że już go nie mam, ale z drugiej wpadło coś innego co obecnie cieszy. Swoją drogą jeszcze mniejszy niż 37mm. 58 wyglądał u mnie optymalnie, dobrze czuję się też w Seamasterze 300 Heritage, który jest sporo większy. 54 jest nieco filigranowy, ale jego proporcje bardzo mi się podobają, również na pasku NATO, gdzie chyba jeszcze bardziej widać, że przy zmniejszeniu koperty pozostawili 20mm w uszach. Mój nadgarstek to płaskie 18cm i jeśli mam być szczery, to najlepiej pasuje mi IWC Mark XVIII - tak przez wielu krytykowany za długie ucha 😃 Jestem prawie pewien, że 54 będzie na mnie za mały, ale ten zegarek ma w sobie tyle uroku, że byłbym mu to w stanie wybaczyć. Podsumowując przydługi wywód: pozytywnie zazdroszczę i cieszę się, że będzie ich więcej na forum!
  16. @Dnlaie świetny zakup, gratulacje! Sam byłem bardzo bliski "pociągnięcia za spust", ale ktoś mnie ubiegł w przypadku tego konkretnego egzemplarza. Również trochę obawiam się rozmiaru, ale jedno jest pewne: nosiłby się komfortowo 😉
  17. Chodzi też trochę o to, że elementy z brązu świetnie współgrają ze skórzanymi paskami (jak na zdjęciach u Ciebie). Zupełnie nie wiem czemu, ale ostatnio totalnie odszedłem od skóry na rzecz bransolet oraz pasków canvas/sailcloth. Pewnie to kwestia ubioru. Tak czy siak, dalej będę się przyglądał temu MB. Tutaj BICO.
  18. No i niestety wszystko mi się w nim podoba. 😞 Wszystko oprócz ceny. Bardzo fajnie napisana recenzja, lekko i z konkretami.
  19. Bardzo mi się podoba, również w wersji z jasną tarczą. Nie jestem tylko w 100% przekonany do elementów z brązu i to mnie powstrzymuje przed rozpoczęciem poszukiwań sensownej oferty. Na fotkach wygląda to świetnie, ale jakoś na żywo nie do końca sprawdziło się u mnie np. w przypadku Divers 65 bico.
  20. Bardzo ciekawy model. Z chęcią bym zobaczył u siebie takiego indywidualistę.
  21. wojtek91

    Twoja kolekcja!

    Poniżej podsumowanie (już) ubiegłego roku. Pierwsze zdjęcie to zegarki, które nosiłem najczęściej, lub sprawiały mi najwięcej frajdy. W myśl idei ciągłej redukcji postanowiłem sprzedać Omegę, jednak prawie codziennie mam wrażenie, że jest to zła decyzja. Okaże się zatem, czy jej dni są już policzone 😉 Idąc kolejno: 1. IWC Mark XVIII Le Petit Prince. Zegarek, który jest w tym momencie moim ulubionym, a jeszcze nie tak dawno rozważałem jego sprzedaż. Elegancki pilot, który jest bardzo uniwersalny zarówno pod względem dopasowania paska, jak i dopasowania do ubioru. Bardzo wygodny na moim nadgarstku o obwodzie 18cm. 2. Rolex DJ36. Najnowszy nabytek i zegarek, który najbardziej mnie ostatnio zaskoczył. Teoretycznie za mały, teoretycznie model którego nie rozważałem (myślałem raczej o OP lub SUB), ale po założeniu na nadgarstek niesamowicie mi się spodobał. Dzięki temu, że jest niewielki i posiada gładki bezel nieco mniej rzuca się w oczy od innych konfiguracji, na czym bardzo mi zależało. 3. Doxa SUB 300. Zegarek, do którego przymierzałem się już od dawna. Po samych recenzjach i ze zdjęć bym go raczej nie kupił, ale gdy zamówiłem go do przymiarki od razu wiedziałem, że zostanie. Fajny poziom wykonania, niesamowity vintage vibe, mega wygodna koperta. 4. Wspomniana już wyżej Omega w wariancie 300 Heritage Master Co-Axial. Zegarek, który udowadnia, że suche dane techniczne i wymiary nic nie mówią o odczuciach na ręce. Powinien być za gruby i nieco za duży - ale nie jest. Nie mam pojęcia gdzie ukryli te 14,5mm grubości, ale cieszę się że im się to udało. Ze względu na rosnącą wartość pudła oraz zwiększającą się ilość posiadanych sztuk został wytypowany do sprzedaży. Jednak im dłużej jest wystawiony (chyba drugi tydzień) tym bardziej powątpiewam w sensowność tej decyzji. Drugi kolaż to zegarki, które posiadam/trzymam z przyczyn sentymentalnych, lub zwyczajnie mniej noszę i zastanawiam się nad ich przyszłością. Kolejno: 1. Stowa Flieger 40. Zegarek, który z fabryki wyjechał jako Ikarus, ale po dokupieniu odpowiedniej tarczy i wskazówek stał się klasycznym Fliegerem. Kupiony trochę jako beater i zamiennik IWC to noszenia w warunkach mniej sprzyjających. Dalej nie do końca mogę się przekonać do niebieskich wskazówek na czarnej tarczy i może przez to nie noszę go tak często jak zakładałem. Nie wiem czy zostanie ze mną na dłużej. 2. Tissot Heritage Petite Seconde. Zegarek, który kupiłem kilka dni przed narodzinami synka. Świetna specyfikacja w niskiej cenie, manualny UNITAS i słuszny rozmiar, który jednak aż tak nie przytłacza. Zegarek, który na pewno ze mną zostanie. 3. Omega Constellation w automacie. Zegarek kupiłem na mój ślub. Od tamtej pory noszę go bardzo okazyjnie, głównie w rocznicę owego wydarzenia. 4. Tudor Oyster z tarczą o strukturze wafla. Fajny maluch z niebieską wskazówką sekundową i ciekawą tarczą. Przeszedł kompleksowy serwis (bez odnawiania). Mam do niego również pudełko z epoki oraz dokument gwarancyjny Tudora z odpowiednimi numerami seryjnymi datujący go na 1955r. Czasem noszę, nakręcam "by się nie zastał", gdy trafi się odpowiedni kupujący raczej nie będę miał problemu ze sprzedażą. Plany na kolejny rok? Pewnie i tak wyjdzie inaczej niż zakładam, ale chciałbym skupić się nie na gonieniu króliczka, a cieszeniu się tym co mam. Chciałbym sprzedać kilka sztuk i może kupić jakiegoś casualowego garniturowca jak Nomos Tangente/Ludwig lub Montblanc na Pesseux. Zobaczymy też co najbliższa przyszłość przyniesie dla Omegi, jeśli się sprzeda to może na jej miejsce wpadnie sporo tańszy Oris Divers 65 Movember.
  22. Miałem 41 na ETA, miałem też 58 i rzeczywiście jest bardzo wygodny i kompaktowy. Właśnie go sprzedałem i powoli rozglądam się za jakimś zamiennikiem, a w 54 podoba mi się wiele detali, w tym odejście od złotych oznaczeń na wkładce bezela. Na papierze nie wygląda źle, bo ma tylko 1mm krótsze L2L, a z opinii wynika, że przez pozostawienie bransolety 20mm nosi się jak trochę większy. Dodatkowo sporo noszę teraz DJ36 więc z mniejszymi zegarkami mi co do zasady po drodze. W zapasie mam jeszcze pewniaka w postaci Divers 65 Movember 😉 Tak leżał 58 blue:
  23. Bardzo podoba mi się większość Twoich wyborów zegarkowych! Chętnie bym zobaczył całą kolekcję w jednym wątku/na jednym zdjęciu. Aż mi szkoda, że nie mam mniejszego nadgarstka bo przy 18cm obawiam się, że np. BB54 będzie mocno za mały.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.