Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

wojtek91

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    1575
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    1

Zawartość dodana przez wojtek91

  1. Super! Właśnie zaczynam myśleć o Movemberze jako kolejnym zegarku.
  2. Bardzo szkoda mi się z nim rozstawać, ale niestety budżet nie jest z gumy. To co bardzo mnie zadziwiło to komfort noszenia. Zegarek wydaje się mniejszy i niższy niż wskazują wymiary. Który masz model? Trilogy?
  3. Swoją drogą, jeśli się nie mylę, to 41 ma w rzeczywistości ok. 39.5mm. Dla mnie to jest dobry rozmiar, ale bardziej w przypadku nieco prostszego i mniej świecącego się OP. Zgadzam się przy tym, że OP 39 oraz Explorer 39 to był taki złoty środek. Całe szczęście są te dwa rozmiary (36 i 41) równolegle w ofercie więc można się głowic, przymierzać i wybierać odpowiedni dla siebie.
  4. On ma chyba 44.5 L2L, ale rzeczywiście nosi się jak nieco większy. Minut green 41 z karbowanym bezelem który przymierzałem leżał bardzo dobrze, ale tam nie podobała mi się szerokość bezela. Wiadomo, każdy będzie miał nieco inne odczucia odnośnie proporcji i ogólnego wrażenia na nadgarstku. Ja już dawno nauczyłem się by nie patrzeć w sklepowe lustra po to by zobaczyć jak inni widzą zegarek który noszę, tylko skupić się na tym jak ja go widzę spoglądając na nadgarstek i jak się z nim czuję 😉
  5. Mój czy kolegi? Ja kupiłem w krakowskiej. Mi niestety nie udało się dotrzeć na spot do Warszawy więc musiały mi wystarczyć fotki ze spotkania. Pierwotnie myślałem o czarnym OP41 - pełna szczotka, większy rozmiar ale z czarną tarczą, która będzie optycznie pomniejszać zegarek. Mam jednak wrażenie, że DJ będzie zegarkiem "na dłużej".
  6. Jak tylko znajdę wreszcie chwilę to zrobię mu bardziej sensowne zdjęcia. Do salonu wszedłem by zapisać się na coś innego, ale ta tarcza i ta najprostsza możliwa konfiguracja kupiły mnie w sekundę. Zapewne dlatego, że z reguły wolę zegarki nierzucające się w oczy. Zarezerwowałem na dobę by zastanowić się na spokojnie i następnego dnia miałem go już na nadgarstku 😉 Jeden z kolegów ma konfig o którym piszesz i na zdjęciach wygląda naprawdę pięknie. Na żywo niestety nie miałem jeszcze okazji go zobaczyć. Co do samej tarczy to w połączeniu z polerowanymi wskazówkami potrafi być nieczytelna, ale szlif słoneczny robi robotę, a sam odcień rzeczywiście czasami wpada w szampański.
  7. Mam nadzieję, że nikt się nie obrazi za małe ogłoszenie 😬 Z lekkim bólem, ale podjąłem decyzję i moja Omega wczoraj wleciała na bazarek.
  8. Widziałem nie raz 😉 Całe szczęście można dokonać wyboru na bazie własnych preferencji, również estetycznych. O zegarku mówię rzecz jasna 😂
  9. W salonie przymierzałem też 41 mint green, karbowany bezel na bransolecie oyster. Nie mogłem pozbyć się wrażenia, że bezel mógłby być nieco cieńszy - dokładnie tak jak sam wspomniałeś. Sam zegarek natomiast świetny, no i wiadomo też, że każdy będzie miał nieco inny odbiór tych proporcji. 😉 Gdzieś tam z tyłu głowy mam cały czas wrażenie, że OP byłby dla mnie nawet bardziej odpowiedni (jeszcze mniej rzuca się w oczy). Niemniej skoro padło na DJ to na ten moment smooth bezel 36mm jest dla mniej najlepszym wyborem.
  10. Dzięki Panowie! Rozważałem jeszcze czarnego OP41, ale srebrny DJ w tej bardzo prostej wersji na żywo ogromnie mnie zaskoczył (na plus).
  11. Pierwsze wrażenia na plus, ale zaznaczam że lubię nudne zegarki. Zobaczymy jak bardzo się polubimy 😉
  12. Dzięki za opinię! Nigdy nie widziałem ich na żywo, nie mówiąc już o dłuższym użytkowaniu. Biorąc pod uwagę zamienniki w tej cenie mogę zlecić uszycie aligatora + kupić nylonowy.
  13. Tak dokładnie, chodzi o taki 20mm. Oryginalny mam skórzany, a oprócz tego noszę do niego paski Eulit i Morellato, ale myślałem o dokupieniu jednego z dwóch, które wkleiłeś.
  14. Gratulacje! Dość długo czaiłem się na ten wariant, ale finalnie padło na Sharkhunter. Do tej pory nie wiem który byłby lepszy dla mnie, ale widzę że w przypadku Subów sam kolor tarczy zmienia tak dużo, że spokojnie można mieć w kolekcji więcej niż jedną sztukę. Dodatkowo dochodzi rozróżnienie 300 vs 300t, a teraz jeszcze dodatkowo 200t w różnych wariantach wykończenia tarczy. Jest w czym wybierać.
  15. Tak wokół tematu pasków, ale trochę pobocznie. Co myślicie o ori nylonowych paskach do pilotów? Warto dokupić? Myślałem o oliwkowym do mojego LPP.
  16. Mam Tudora BB58 oraz Doxę Sub 300 (Ty rozważasz wariant 300t i tutaj nie wiem czy są jakieś różnice w świeceniu). Luma w Tudorze jest świetna, za to w 300 bardzo słaba. Tak naprawdę na tarczy mamy cieniutkie kreseczki lumy, która przestaje świecić dosyć szybko.
  17. Gratulacje! Długo myślałem nad Spitfire bez chrono, ale finalnie padło na niebieskiego XVIII. Zwyczajnie chciałem się przekonać o co tyle szumu z tymi niebieskimi tarczami w IWC, i muszę przyznać, że się nie zawiodłem. Ty masz zarówno niebieskiego Marka jak i Spitfire w wariancie chrono i uważam że te dwa zegarki śmiało mogą razem funkcjonować w jednej kolekcji 🙂
  18. Jakiś czas temu w moje ręce wpadł kolejny pasek do FinWatchStraps, tym razem mniej standardowy. Samego producenta odnalazłem szukając pasków sailcloth/canvas o rzadko spotykanej wtedy szerokości 19mm, do mojego IWC Mark XV. Kupiłem 3 sztuki, które bardzo fajne zgrywały się z moim pilotem. Za ich zrecenzowanie dostałem kupon rabatowy, co naturalnie spowodowało, że zacząłem przeglądać inne oferty producenta z Finlandii. Zegarka jak i zakupionych do niego pasków już nie mam, jednak posiadam teraz Mark XVIII, który świetnie współpracuje z przeróżnymi paskami, co daje pole do poszukiwań nowych dopasowań. W Mark XVIII bardzo podobają mi się długie ucha oraz płaska koperta, jednak większość pasków NATO jakie próbowałem do niego dopasować albo pogrubiały zegarek, albo wychodziły nieco na boki od góry w miejscach gdzie pasek wychodzi nad kopertę przy uchach. Tutaj z pomocą przyszedł FinWatchStraps z chyba najcieńszym skórzanym paskiem single-pass z jakim się spotkałem. W konfiguratorze wybrałem najcieńszą możliwą opcję czyli bez spodniej ‘podszewki’. Gdybym miał go ponownie kupować to pewnie zdecydowałbym się na jakieś podszycie, bo w obecnej formie pasek sprawia wrażenie nieco zbyt surowego. Ma to swój urok, jednak pasuje chyba bardziej do czarnej Stowy niż niebieskiego IWC. By osłabić ten efekt w konfiguratorze można wybrać obróbkę krawędzi. Mówimy tutaj o ich malowaniu, a dostępnych podobno jest 50 odcieni farb z Włoch i Japonii. Przechodząc do samego paska to w ofercie jest informacja o tym, że jest to wielbłądzia skóra, jednak na stronie nie ma żadnego opisu mówiącego o tym co ten typ materiału nam daje lub jak się ma do innych typów skóry. W dotyku jest matowa, raczej zwarta, przez co sprawia wrażenie solidnej. Ma ciekawą fakturę, która dodatkowo uwypukla się po założeniu paska na nadgarstek tam gdzie występują lekkie napięcia na styku koperta-teleskop-nadgarstek. Lekko się rozciąga, zauważyłem delikatne zużycie pod deklem oraz lekkie wyrobienie dziurki, na którą go zapinałem. Przez brak podszycia nie jest to najwygodniejszy pasek jaki posiadam i gdybym miał go kupować ponownie zdecydowałbym się na jedną z opcji dodatkowego spodu (skóra cielęca beżowa lub czarna). Nie wiem tylko jak wpłynęłoby to na ogólną grubość samego paska. Pewnie wtedy udałoby się też uniknąć niedoróbki w postaci odrobiny kleju, która wyciekła i wsiąknęła od spodu w surową część skóry. Kolor finalnie okazał się odpowiadający temu jak wyglądał na zdjęciach na stronie, jednak uważam, że jest nieco zbyt jasny do tego konkretnego zegarka. Przez producenta został on nazwany "antique beige". Klamerka w tym wypadku jest bardzo standardowa i nie jest lepsza jakościowo od tego co dostajemy w bardzo budżetowych propozycjach. Szkoda, bo nieco zaburza mi odbiór całości, a w paskach sailcloth/canvas od tego samego producenta w standardzie mamy o wiele ładniejsze klamerki. Mam jednak świadomość, że masywniejsza klamerka byłaby za ciężka do tak lekkiego i cienkiego paska. Mimo wszystko jej wykończenie mogłoby być nieco lepsze. Szlufka to cienki kawałek tej samej skóry, z której zrobiony jest sam pasek. Jest wklejona i obszyta podwójnymi pętelkami z obu stron. Po założeniu paska i przewleczeniu przez nią dłuższej jego części nic się nie rusza, a szlufka nie odstaje. Podsumowując pasek to ciekawa opcja jeśli potrzebujemy czegoś bardzo cienkiego (mając np. mało przestrzeni między kopertą, a teleskopami). Okazało się jednak, że jak dla mnie pasek mógłby być nieco grubszy. W codziennym użytkowaniu nie odczułem jednak by pasek miał się zerwać, ani nie dostrzegłem prawie żadnych oznak zużycia. Nie był on noszony w miesiącach letnich gdzie pewnie spodnia część dostałaby „po tyłku” ze względu na pot z nadgarstka – zdecydowanie trzeba to podkreślić i wziąć pod uwagę przy zakupie. Czy kupiłbym go ponownie? Może w innej wersji czyli z podszyciem i malowanymi krawędziami. Produkt sam w sobie nie jest w żadnym wypadku wadliwy, jednak w tym momencie wybrałbym coś nieco grubszego oraz w nieco ciemniejszym kolorze. W momencie zakupu pasek kosztował 285zł już z wysyłką (sama wysyłka to 40zł). Jest to już konkretna kwota za tak prosty pasek, która możliwe że pochłaniana jest częściowo przez typ wykorzystanej skóry. Na stronie nie ma jednak informacji o jej właściwościach (w Internecie możemy znaleźć info, że jest to świetny naturalny gryzak 😉). Samego producenta na ten moment polecam i w planach mam zakup kilku pasków nylonowych do DOXY/IWC/Stowy. Powyższy single-pass częściej będzie gościł na nadgarstku w połączeniu ze Stową, a nie tak tak jak planowałem czyli z IWC.
  19. Dzięki za Wasze opinie! Sporo ostatnio myślałem o Submarinerze, ale chyba jeszcze nie czas na Roleksa. O ori paskach do FXD słyszałem głównie złe opinie, co nieco mnie zdziwiło bo Tudory zawsze miały świetne paski single pass. Zuludiver to dobry trop, ja jeszcze myślałem o paskach Nick Mankey. No nic, muszę spróbować zobaczyć go na żywo, ale zapowiada się dobrze.
  20. Powoli rodzi mi się w głowie plan sprzedaży niebieskiego BB58, może też Seamastera 300 i zakupu Pelagosa FXD Black. Nie miałem jeszcze styczności z formatem FXD (ani z Pelagosem w ogóle) i zastanawiam się czy to dobry wybór na zegarek do codziennego noszenia, zakładając, że co do zasady nie jestem wielkim fanem bransolet i często noszę zegarki na paskach single pass. Pewnie część z Was posiada/przymierzała te modele - jak zresztą widzę u kolegów powyżej. Jakie są Wasze odczucia odnośnie wygody użytkowania, samego konceptu FXD i traktowania go jaki główny diver/EDC?
  21. Z tego co wiem ma. Też podchodziłem do tematu z dużą rezerwą i w zasadzie wolałbym żeby go nie było. W najgorszym wypadku jeśli go porządnie porysuję to pójdzie do ściągnięcia i zostanie mi ten wewnętrzny (zakładam, że dają z obu stron, a efekt bardzo mi się podoba).
  22. Z bransoletą niestety nie pomogę bo opcje zakończone prosto będą wyglądały słabo, a te z pełnymi maskownicami mogą Ci porysować kopertę między uszami. Oczywiście mowa o opcjach aftermarket. Ja w przypadku Mark XVIII odpuściłem bransoletę. Nowa kosztuje ponad 7k, a nikt chyba nie robi zamienników w stylu Forstner. Są jakieś podróbki na Ali udające oryginalną bransoletę, ale sam takiej bym nie kupił. Swoją drogą gratulacje Mark XVI! Gdybym miał jeszcze raz kupować to pewnie wybrałbym właśnie jego zamiast XVIII 🙂 A potem przebierał w paskach do niego, bo dobrze mu chyba na wszystkim.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.