Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

wojtek91

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    1587
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    1

Zawartość dodana przez wojtek91

  1. Troszkę mnie w nim odstrasza bardzo zielona luma, ale u Ciebie wygląda prawie na kremową. Jak jest w rzeczywistości? Kwestia tego jak bardzo jest naładowana? Sprzedałem swojego BB58 i chyba szukam pretekstu do powrotu do tej samej koperty.
  2. Ja już od jakiegoś czasu olałam "odbicie lustrzane" bo tak naprawdę w większości przypadków (99,9%?) patrzę na zegarek na moim nadgarstku, a nie w lustrze sprawdzając jak się prezentuje na tle całej sylwetki. Jeśli chodzi o to by sprawdzić i się przekonać jak osoby postronne widzą zegarek na naszym ręku to tak naprawdę te osoby mają gdzieś to co nosimy i w ogóle tego nie zauważają Niestety Conquest Heritage 35mm nie wytrwał u mnie próby czasu. Był piękny, ale mimo wszystko trochę za mały. Z przerażeniem przyglądam się relacjom o nowym modelu o średnicy 38mm - przecież miałem niczego nie kupować 😉 Na szczęście cena studzi mój zapał. Pasuje jak ulał! Trochę Wam ( @Dnlaie, @bibbi) zazdroszczę nieco mniejszych nadgarstków
  3. Dziękuję! GS to świetny zegarek i byłem pod dużym wrażeniem jego wykonania. Udało mi się nawet dopasować bransoletę, a na nadgarstku znikał tak, że czasem łapałem się na tym, że sprawdzam czy założyłem w ogóle zegarek. Z jednej strony szkoda mi, że już go nie mam, ale z drugiej wpadło coś innego co obecnie cieszy. Swoją drogą jeszcze mniejszy niż 37mm. 58 wyglądał u mnie optymalnie, dobrze czuję się też w Seamasterze 300 Heritage, który jest sporo większy. 54 jest nieco filigranowy, ale jego proporcje bardzo mi się podobają, również na pasku NATO, gdzie chyba jeszcze bardziej widać, że przy zmniejszeniu koperty pozostawili 20mm w uszach. Mój nadgarstek to płaskie 18cm i jeśli mam być szczery, to najlepiej pasuje mi IWC Mark XVIII - tak przez wielu krytykowany za długie ucha 😃 Jestem prawie pewien, że 54 będzie na mnie za mały, ale ten zegarek ma w sobie tyle uroku, że byłbym mu to w stanie wybaczyć. Podsumowując przydługi wywód: pozytywnie zazdroszczę i cieszę się, że będzie ich więcej na forum!
  4. @Dnlaie świetny zakup, gratulacje! Sam byłem bardzo bliski "pociągnięcia za spust", ale ktoś mnie ubiegł w przypadku tego konkretnego egzemplarza. Również trochę obawiam się rozmiaru, ale jedno jest pewne: nosiłby się komfortowo 😉
  5. Chodzi też trochę o to, że elementy z brązu świetnie współgrają ze skórzanymi paskami (jak na zdjęciach u Ciebie). Zupełnie nie wiem czemu, ale ostatnio totalnie odszedłem od skóry na rzecz bransolet oraz pasków canvas/sailcloth. Pewnie to kwestia ubioru. Tak czy siak, dalej będę się przyglądał temu MB. Tutaj BICO.
  6. No i niestety wszystko mi się w nim podoba. 😞 Wszystko oprócz ceny. Bardzo fajnie napisana recenzja, lekko i z konkretami.
  7. Bardzo mi się podoba, również w wersji z jasną tarczą. Nie jestem tylko w 100% przekonany do elementów z brązu i to mnie powstrzymuje przed rozpoczęciem poszukiwań sensownej oferty. Na fotkach wygląda to świetnie, ale jakoś na żywo nie do końca sprawdziło się u mnie np. w przypadku Divers 65 bico.
  8. Bardzo ciekawy model. Z chęcią bym zobaczył u siebie takiego indywidualistę.
  9. wojtek91

    Twoja kolekcja!

    Poniżej podsumowanie (już) ubiegłego roku. Pierwsze zdjęcie to zegarki, które nosiłem najczęściej, lub sprawiały mi najwięcej frajdy. W myśl idei ciągłej redukcji postanowiłem sprzedać Omegę, jednak prawie codziennie mam wrażenie, że jest to zła decyzja. Okaże się zatem, czy jej dni są już policzone 😉 Idąc kolejno: 1. IWC Mark XVIII Le Petit Prince. Zegarek, który jest w tym momencie moim ulubionym, a jeszcze nie tak dawno rozważałem jego sprzedaż. Elegancki pilot, który jest bardzo uniwersalny zarówno pod względem dopasowania paska, jak i dopasowania do ubioru. Bardzo wygodny na moim nadgarstku o obwodzie 18cm. 2. Rolex DJ36. Najnowszy nabytek i zegarek, który najbardziej mnie ostatnio zaskoczył. Teoretycznie za mały, teoretycznie model którego nie rozważałem (myślałem raczej o OP lub SUB), ale po założeniu na nadgarstek niesamowicie mi się spodobał. Dzięki temu, że jest niewielki i posiada gładki bezel nieco mniej rzuca się w oczy od innych konfiguracji, na czym bardzo mi zależało. 3. Doxa SUB 300. Zegarek, do którego przymierzałem się już od dawna. Po samych recenzjach i ze zdjęć bym go raczej nie kupił, ale gdy zamówiłem go do przymiarki od razu wiedziałem, że zostanie. Fajny poziom wykonania, niesamowity vintage vibe, mega wygodna koperta. 4. Wspomniana już wyżej Omega w wariancie 300 Heritage Master Co-Axial. Zegarek, który udowadnia, że suche dane techniczne i wymiary nic nie mówią o odczuciach na ręce. Powinien być za gruby i nieco za duży - ale nie jest. Nie mam pojęcia gdzie ukryli te 14,5mm grubości, ale cieszę się że im się to udało. Ze względu na rosnącą wartość pudła oraz zwiększającą się ilość posiadanych sztuk został wytypowany do sprzedaży. Jednak im dłużej jest wystawiony (chyba drugi tydzień) tym bardziej powątpiewam w sensowność tej decyzji. Drugi kolaż to zegarki, które posiadam/trzymam z przyczyn sentymentalnych, lub zwyczajnie mniej noszę i zastanawiam się nad ich przyszłością. Kolejno: 1. Stowa Flieger 40. Zegarek, który z fabryki wyjechał jako Ikarus, ale po dokupieniu odpowiedniej tarczy i wskazówek stał się klasycznym Fliegerem. Kupiony trochę jako beater i zamiennik IWC to noszenia w warunkach mniej sprzyjających. Dalej nie do końca mogę się przekonać do niebieskich wskazówek na czarnej tarczy i może przez to nie noszę go tak często jak zakładałem. Nie wiem czy zostanie ze mną na dłużej. 2. Tissot Heritage Petite Seconde. Zegarek, który kupiłem kilka dni przed narodzinami synka. Świetna specyfikacja w niskiej cenie, manualny UNITAS i słuszny rozmiar, który jednak aż tak nie przytłacza. Zegarek, który na pewno ze mną zostanie. 3. Omega Constellation w automacie. Zegarek kupiłem na mój ślub. Od tamtej pory noszę go bardzo okazyjnie, głównie w rocznicę owego wydarzenia. 4. Tudor Oyster z tarczą o strukturze wafla. Fajny maluch z niebieską wskazówką sekundową i ciekawą tarczą. Przeszedł kompleksowy serwis (bez odnawiania). Mam do niego również pudełko z epoki oraz dokument gwarancyjny Tudora z odpowiednimi numerami seryjnymi datujący go na 1955r. Czasem noszę, nakręcam "by się nie zastał", gdy trafi się odpowiedni kupujący raczej nie będę miał problemu ze sprzedażą. Plany na kolejny rok? Pewnie i tak wyjdzie inaczej niż zakładam, ale chciałbym skupić się nie na gonieniu króliczka, a cieszeniu się tym co mam. Chciałbym sprzedać kilka sztuk i może kupić jakiegoś casualowego garniturowca jak Nomos Tangente/Ludwig lub Montblanc na Pesseux. Zobaczymy też co najbliższa przyszłość przyniesie dla Omegi, jeśli się sprzeda to może na jej miejsce wpadnie sporo tańszy Oris Divers 65 Movember.
  10. Miałem 41 na ETA, miałem też 58 i rzeczywiście jest bardzo wygodny i kompaktowy. Właśnie go sprzedałem i powoli rozglądam się za jakimś zamiennikiem, a w 54 podoba mi się wiele detali, w tym odejście od złotych oznaczeń na wkładce bezela. Na papierze nie wygląda źle, bo ma tylko 1mm krótsze L2L, a z opinii wynika, że przez pozostawienie bransolety 20mm nosi się jak trochę większy. Dodatkowo sporo noszę teraz DJ36 więc z mniejszymi zegarkami mi co do zasady po drodze. W zapasie mam jeszcze pewniaka w postaci Divers 65 Movember 😉 Tak leżał 58 blue:
  11. Bardzo podoba mi się większość Twoich wyborów zegarkowych! Chętnie bym zobaczył całą kolekcję w jednym wątku/na jednym zdjęciu. Aż mi szkoda, że nie mam mniejszego nadgarstka bo przy 18cm obawiam się, że np. BB54 będzie mocno za mały.
  12. Super! Właśnie zaczynam myśleć o Movemberze jako kolejnym zegarku.
  13. Bardzo szkoda mi się z nim rozstawać, ale niestety budżet nie jest z gumy. To co bardzo mnie zadziwiło to komfort noszenia. Zegarek wydaje się mniejszy i niższy niż wskazują wymiary. Który masz model? Trilogy?
  14. Swoją drogą, jeśli się nie mylę, to 41 ma w rzeczywistości ok. 39.5mm. Dla mnie to jest dobry rozmiar, ale bardziej w przypadku nieco prostszego i mniej świecącego się OP. Zgadzam się przy tym, że OP 39 oraz Explorer 39 to był taki złoty środek. Całe szczęście są te dwa rozmiary (36 i 41) równolegle w ofercie więc można się głowic, przymierzać i wybierać odpowiedni dla siebie.
  15. On ma chyba 44.5 L2L, ale rzeczywiście nosi się jak nieco większy. Minut green 41 z karbowanym bezelem który przymierzałem leżał bardzo dobrze, ale tam nie podobała mi się szerokość bezela. Wiadomo, każdy będzie miał nieco inne odczucia odnośnie proporcji i ogólnego wrażenia na nadgarstku. Ja już dawno nauczyłem się by nie patrzeć w sklepowe lustra po to by zobaczyć jak inni widzą zegarek który noszę, tylko skupić się na tym jak ja go widzę spoglądając na nadgarstek i jak się z nim czuję 😉
  16. Mój czy kolegi? Ja kupiłem w krakowskiej. Mi niestety nie udało się dotrzeć na spot do Warszawy więc musiały mi wystarczyć fotki ze spotkania. Pierwotnie myślałem o czarnym OP41 - pełna szczotka, większy rozmiar ale z czarną tarczą, która będzie optycznie pomniejszać zegarek. Mam jednak wrażenie, że DJ będzie zegarkiem "na dłużej".
  17. Jak tylko znajdę wreszcie chwilę to zrobię mu bardziej sensowne zdjęcia. Do salonu wszedłem by zapisać się na coś innego, ale ta tarcza i ta najprostsza możliwa konfiguracja kupiły mnie w sekundę. Zapewne dlatego, że z reguły wolę zegarki nierzucające się w oczy. Zarezerwowałem na dobę by zastanowić się na spokojnie i następnego dnia miałem go już na nadgarstku 😉 Jeden z kolegów ma konfig o którym piszesz i na zdjęciach wygląda naprawdę pięknie. Na żywo niestety nie miałem jeszcze okazji go zobaczyć. Co do samej tarczy to w połączeniu z polerowanymi wskazówkami potrafi być nieczytelna, ale szlif słoneczny robi robotę, a sam odcień rzeczywiście czasami wpada w szampański.
  18. Mam nadzieję, że nikt się nie obrazi za małe ogłoszenie 😬 Z lekkim bólem, ale podjąłem decyzję i moja Omega wczoraj wleciała na bazarek.
  19. Widziałem nie raz 😉 Całe szczęście można dokonać wyboru na bazie własnych preferencji, również estetycznych. O zegarku mówię rzecz jasna 😂
  20. W salonie przymierzałem też 41 mint green, karbowany bezel na bransolecie oyster. Nie mogłem pozbyć się wrażenia, że bezel mógłby być nieco cieńszy - dokładnie tak jak sam wspomniałeś. Sam zegarek natomiast świetny, no i wiadomo też, że każdy będzie miał nieco inny odbiór tych proporcji. 😉 Gdzieś tam z tyłu głowy mam cały czas wrażenie, że OP byłby dla mnie nawet bardziej odpowiedni (jeszcze mniej rzuca się w oczy). Niemniej skoro padło na DJ to na ten moment smooth bezel 36mm jest dla mniej najlepszym wyborem.
  21. Dzięki Panowie! Rozważałem jeszcze czarnego OP41, ale srebrny DJ w tej bardzo prostej wersji na żywo ogromnie mnie zaskoczył (na plus).
  22. Pierwsze wrażenia na plus, ale zaznaczam że lubię nudne zegarki. Zobaczymy jak bardzo się polubimy 😉
  23. Dzięki za opinię! Nigdy nie widziałem ich na żywo, nie mówiąc już o dłuższym użytkowaniu. Biorąc pod uwagę zamienniki w tej cenie mogę zlecić uszycie aligatora + kupić nylonowy.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.