Tak czy inaczej, zyskały więcej niż kasa trzymana na koncie czy na lokacie, a jednocześnie możemy się cieszyć pięknymi zegarkami Dodatkowo dobra luksusowe, nie idą aż tak równo z inflacją. Szereg podwyżek, limitowania rabatów itd swoje zrobił. Finalnie, żadnego z moich zegarków nie traktuję jako inwestycję do sejfu, ot przy cenie ok 25k zastanowiłbym się czy brać Omegę czy patrzeć już na jakiegoś explorera np.
OffTop - jak to mój przyjaciel ostatnio stwierdził, najstabilniejszą jednostką jaką zna jest gram marihuany od nastu lat kosztuje tyle samo, inflacja się go nie ima