Jak to jest, że skoro ktoś mówi - trzymajmy się prawa, nie dajmy klerowi wpływać na świeckie Państwo i traktujmy ich jak każdego innego obywatela to jest to traktowane jako atak na kościół, a wtrącanie się kościoła w sprawy Państwa nie jest atakiem na demokracje i prawo? Ale taki już mamy klimat, że sam PIS mówi - „nie korzystamy z pomocy ekspertów, bo eksperci się z nami nie zgadzają”. Z Bogiem na gębie byle uszczknąć trochę głosów, a żeby je uszczknąć trzeba drapać kler po plecach. Bo to z jednej ambony księża uprawiają politykę?
Skoro już w dyskusji użyto jednego nawiązania do filmu, to myśle, że kościół można porównać do grzyba z hitu HBO „the last of us”. Pasożyt dba o żywiciela na tyle na ile musi żeby ten nie umarł, ale steruje nim tak żeby dla niego było jak najlepiej, nie zważając uwagi na koszty. Oby pasożyt karmił się naszym kosztem jak najkrócej, niech sobie żyje na własny rachunek. Na szczęście nowe pokolenie weryfikuje ich dość dobitnie i może za 20-30 lat KK będzie już tylko ciekawostką, bo bez zaślepionych żywicieli umrze śmiercią naturalna.