-
Liczba zawartości
1481 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
4
Typ zawartości
Forum
Profile
Galeria
Kalendarz
Blogi
Sklep
Zawartość dodana przez Ceteth
-
@Mario Przy Katowickiej. @MementoMori Absolutnie nie chodzi mi o to żeby ktokolwiek podchodził do mnie z kwiatami. Ale jak klient ogląda auta, nie ciuchy, nie elektronikę, tylko auta w salonie, które nie są produktem, że tak powiem podstawowym, a Panowie 4-5 metrów obok, siedzący pod tabliczką "sprzedaż samochodów", wklejają ślepia w swoje monitory i udają, że klienta nie ma to coś jest nie tak. W takiej Toyocie np. najpierw podeszła do mnie Pani z recepcji, zapytała czym jestem zainteresowany, powiedziałem, że mam kilka pytań w sprawie nowej Ravki, to od razu powiedziała, że trzeba chwilkę na kolegę poczekać, zaproponowała kawę i zapytała czy może w międzyczasie chciałbym się zapisać na jazdę próbną bo model dopiero co miał premierę i niestety nie da rady od ręki. W sumie to samo było, jak mi Pani wycofała w przedni zderzak na parkingu, Pani podeszła zapytała w czym może pomóc po czym wskazała z kim załatwić likwidację szkody.Przepaść po prostu.
-
Klub Miłośników Zegarków OMEGA
Ceteth odpowiedział Degustatorr Noir → na temat → ZEGARKI SZWAJCARSKIE i NIEMIECKIE
Tak, szafir. -
Klub Miłośników Zegarków OMEGA
Ceteth odpowiedział Degustatorr Noir → na temat → ZEGARKI SZWAJCARSKIE i NIEMIECKIE
To teraz trochę 'wyprane' z niebieskiego i nad praniem -
Może w końcu dotrze, że coraz częściej to właśnie klient z kasą, ma szczerze wbite w to co pomyśli sprzedawca w salonie i przychodzi do salonu tak jak mu wygodnie, a nie tak jak Panu za biurkiem się podoba. Na teraz Mercedes 1, Audi -1 , zobaczymy jak będzie po wizycie w BMW i Alfie
-
Klub Miłośników Zegarków OMEGA
Ceteth odpowiedział Degustatorr Noir → na temat → ZEGARKI SZWAJCARSKIE i NIEMIECKIE
Pranie po urlopie się obok suszy dobrze "rozbija" słońce walące prosto w okno no i mamy błękit -
Klub Miłośników Zegarków OMEGA
Ceteth odpowiedział Degustatorr Noir → na temat → ZEGARKI SZWAJCARSKIE i NIEMIECKIE
To ja się odważę po powrocie z urlopu Speedy cieszy bardzo, a że mamy wtorek... -
No najchętniej sam bym Volvo capnął bo jestem miłośnikiem marki, ale niestety, ceny najnowszej linii poleciały tak, że nie ma opcji. Może za 4 lata budżet trochę skoczy i wtedy się uda Paradoksalnie z nowych suvów najlepiej czułem się w XC40 Obecnie jedyne co mnie ogranicza to budżet i to, że nie mogę wziąć auta dwu drzwiowego (chociaż jak bym wyskoczył do szefa z Type R do akceptacji, to pewnie dostarczyłbym mu sporo śmiechu ). Miałem dzisiaj trochę czasu, podjechałem do salonu Audi, byłem jedynym klientem, ale po prawie 10 minutach spacerowania Panowie woleli patrzeć w komputery i udawać, że mnie nie ma, więc Audi na dziś skreślam z listy zainteresowań. Albo tak dobrze idzie im sprzedaż, albo się poczuli jak Rolek, że to klient musi prosić żeby coś sprzedali. W takim Mercedesie nie zdążyłem dobrze wejść, a już się ktoś zainteresował i bardzo miło spędziłem kolejną godzinę w salonie dowiadując się wszystkiego czego potrzebuję.
-
No tak jak mówisz, Mazdy ładne, ale wewnątrz coś mi nie pasuje, plus to auta raczej do spokojnej jazdy i niewysilone silniki. Gdybym brał na auto prywatne, bardzo mocny kandydat, jako firmowe, które po 4 latach raczej mnie nie będzie interesowało, wolę "poszaleć". Słyszałem opinie, że klienci Infiniti byli bardziej zadowoleni z serwisu Nissana niż samego Infiniti, kwestia jeszcze do zgłębienia.
-
No Infi i Alfa to można powiedzieć pierwsze wybory dla mnie. Niestety dyrektora finansowego mamy takiego, że nie ma bata na odstępstwo, tak jak pisałem, tylko nowe, salonowe auto w leasingu wchodzi w grę.
-
Kombinowałem już czy używkę mógłbym wziąć w leasing - nie ma bata, najem długoterminowy tez nie wchodzi w grę, tylko leasing nówki. Nową Ravką jeździłem tylko hybrydą, nie wiedziałem, że zrobili wirtualne biegi w benzynie. Niestety w salonie nie ma bata się tym przejechać, a po kilku dniach z CVT w zastępczym Avensisie i jeździe próbnej hybrydową Ravką, nie ma bata żebym zaryzykował.
-
O Passacie myślałem, pojechałem do salonu, wsiadłem, po minucie mi przeszło. Nawet nie pytałem o jazdę próbną. Superb siedzi jako jedna z opcji jak się trafi jakaś fajna konfiguracja. Niestety dużo niedobrego słyszałem o serwisie skody. Nie ukrywam, że pierwszy raz w życiu chciałbym mieć coś z trochę wyższej półki i ja wiem, że niższe modele to nie do końca jest premium ale jednak Może to zabrzmi trochę jak frazes, ale taki mam okres w życiu, że prawdopodobnie jest to ostatnie auto (na lat naście, jako to główne), które mogę sobie wybrać patrząc tylko i wyłącznie na to co mi się podoba, nie biorąc pod uwagę tego, że będzie trzeba gdzieś "wózek wsadzić". Nie chce Hatchbacka, ale coś rozmiaru 3/a4/c klasy spokojnie wystarczy na jakieś 95% moich potrzeb.Ma być ładne i w miarę się zbierać Jak miałbym wybierać praktyka/konfiguracja, to oferty na Forda Edge są teraz całkiem niezłe, ale to jest to, że do wyglądu mam jednak kilka "ale". Gdyby nowa RAV4 miała normalny automat byłaby mocnym kandydatem, ale jak wiele stron temu pisałem, CVT jest dla mnie nie do przeskoczenia.
-
Sęk w tym, że idą jak świeże bułki te auta i facet nie był chętny mi go zaklepać. Teoretycznie obecne auto mam do 15.12.2019, ale i tak mogę to 1,5 miesiąca wcześniej łyknąć nowe auto. W Mercedesie na tą C klasę mi powiedzieli, że jak dam zadatek 4k, to mi go przytrzymają, no i taką kwotę to luzem mógłbym z własnej kieszeni wyłożyć, ale odpycha mnie słaby silnik, plus w sumie Infiniti mi się po prostu dużo bardziej podoba wewnątrz bo nie ma tableta przyklejonego
-
Do mnie teraz mocno wraca temat co po Toyocie, bo 1 listopada mogę odebrać nowe auto firmowe. Przoduje Infinity Q50, jeśli jeszcze będą w salonach w wersji podstawowej/sport, coraz mniej ich jest niestety Na dniach planuje się przejść do Alfy zobaczyć jak wyglądają koszty Giulii stojących w salonach. Niedawno bardzo zaskoczył mnie Mercedes, bo przed liftowa C klasa z podstawowym benzyniakiem, z konfiguracją za prawie 180k brutto, zaoferowali mi za 126k, a taki mniej więcej mam budżet. To daje mi do myślenia czy warto iść pytać do Audi i BMW jak wygląda temat z A4, BMW3 przed liftem. Ma ktoś jakieś doświadczenia jak to wygląda z rabatami na takie auta pod koniec roku? Na tapecie jest jeszcze Stinger i Arteon ale zastanawiam się czy to w ogóle jest opcja z jakichś "salonówek". Edyta: Moje prywatne V50 T5 2,5litra, 220 kuca, 320Nm pali w trasie, przy spokojnej jeździe 10, przy 140 km/h skacze już pod 13, powyżej 150 to już niestety 15 i w górę. Całkiem akceptowalnie przy radości, które daje, a że to moje pierwsze własne auto i jest już ze mną 8 lat, to jestem bardzo ciekaw jak za kolejne kilka będzie wyglądać, bo pewnie zostanie jeszcze długo i prędzej finalnie "zepchnę gdzieś w krzaki na działce niż sprzedam"
-
Jak byliśmy w Pradze to zwiedziliśmy, ale bez szału nawet dla niej. Ale Hradczany i Wyszehrad jak najbardziej
-
Czas nadrobić urlopową rozłąkę
-
Na Węgrzech byliśmy 2 doby w Budapeszcie. Jedzenie dobre, Węgrzy uśmiechnięci i wyluzowani, widoki fajne, ale niestety, że tak powiem okoliczności nie sprzyjały. Z racji GP F1 i masy turystów w ten weekend, był problem dostać bilety w niektóre miejsca nawet z 2-3 dniowym wyprzedzeniem (ominął nas parlament), moja dziewczyna interesuje się historią Żydów, więc chciała zobaczyć 2 synagogi, które akurat w sobotę były zamknięte (to był nasz jedyny dzień do dyspozycji od rana do wieczora). Wzgórze zamkowe i sam zamek fajne, ale dla mnie bez szczególnych rewelacji. Wiele więcej nie zobaczyliśmy, bo na samym wzgórzu można spędzić praktycznie cały dzień . Dla mnie z wymienionych krajów absolutną perełką jest Słowenia, która zaskoczyła mnie najbardziej i tam chciałbym wrócić na trochę dłużej żeby zobaczyć więcej. Jezioro Bled mnie zachwyciło.
-
Cóż, nigdy nie robiłem takiej trasy autem, więc miałem pewne obawy mimo, że to "młodzieniaszek". Ale nie chodzi tylko o to, że przejechał bez problemów, ale, że mało spalił, mimo kilku awaryjnych hamowań (właśnie we Włoszech) itd. wszystko się bezpiecznie udało, dobrze pokonywał wzgórza, wąskie uliczki, kręte serpentyny itd.Dotychczas to było "jeździdło" z punktu A do B, teraz pojawiło się trochę sentymentu EDIT: Totalnie nie chodzi tutaj o "chwalenie się" Bardziej właśnie o ten sentyment i patrzenie teraz trochę inaczej na to auto, mimo, że wcześniej już trochę kilometrów po Polsce zrobiliśmy, był po prostu narzędziem.
-
Grudzień 2015, jeździ już prawie 4 lata, po powrocie prawie 127k na liczniku.
-
Wczoraj zakończyłem 15 dniowy objazd po Europie, 4 000 kilometrów zrobione. Ostatni Avensis przewiózł bardzo wygodnie 4 osoby i bagaże, bez najmniejszego zająknięcia. 2 litrowy diesel, średnio spalił 5,4 litra Zdecydowana większość tras po autostradach, chociaż nie ukrywam, w większości krajów, bardzo stabilna jazda, ok 110/130 km/h tak jak pozwalały ograniczenia, natomiast sporo wzniesień itd, bo jechaliśmy Poznań/Austria/Włochy/Słowenia/Węgry/Poznań. Myślałem, że w Polsce dość luźno podchodzimy do zasad ruchu drogowego, po kilku dniach we Włoszech zmieniam zdanie, oni jeżdżą jak szaleńcy, u nas jest po prostu lekka odchyłka od normy Toyota zdobyła sporego plusa Chociaż przez te upały, znów muszę ponarzekać i uważam, że to wręcz skandal, że w takim aucie nie ma z tyłu ani jednego nawiewu od klimy. Poza tym, test zaliczony w 100%.
-
Nowe nabytki szwajcarskie i niemieckie
Ceteth odpowiedział wocio19 → na temat → ZEGARKI SZWAJCARSKIE i NIEMIECKIE
Michał jak już sie w koncu przykulaleś w końcu na forum to pokaż swoje zbiory w temacie 'moja kolekcja' -
Klub Miłośników Zegarków ROLEX
Ceteth odpowiedział chrono-craze → na temat → ZEGARKI SZWAJCARSKIE i NIEMIECKIE
Napadu nawet nie musi być, mało to filmików z monitoringów , gdzie zegarki na paskach po prostu podbiegają, rwą z nadgarstka i długa? -
Klub Miłośników Zegarków ROLEX
Ceteth odpowiedział chrono-craze → na temat → ZEGARKI SZWAJCARSKIE i NIEMIECKIE
Na chwilę obecną, interesując sie zegarkami od ok 5 lat i (jeszcze) nie mając nigdy Rolka, poznaję je bardzo często już po bransolecie, tutaj wcale nie trzeba lunety. Ci co chcą ukraść są dużo lepsi. -
Na F1 nie idziemy, ale właśnie wróciliśmy ze spaceru po Budapeszcie. Słychać wiecej Polaków, niż kogokolwiek innego
-
Klub Miłośników Zegarków ROLEX
Ceteth odpowiedział chrono-craze → na temat → ZEGARKI SZWAJCARSKIE i NIEMIECKIE
Tak jak mówię, jak nie kliknie, idzie dalej, jak kliknie to bardzo cieszy nasz bazarek działa bardzo sprawnie -
Klub Miłośników Zegarków ROLEX
Ceteth odpowiedział chrono-craze → na temat → ZEGARKI SZWAJCARSKIE i NIEMIECKIE
Ale my raczej mowimy o tym co piszesz Kolego. Wiem, że jadę do kurortu gdzie kradną zegarki w biały dzień, prosto z nadgarstka, stać mnie czy nie, myślę, że mało kogo na forum nie zaboli 30 czy 40k w plecy. Nie mówię o braniu GShocka do tyrania, ale np strata mojego ulubionego i najdroższego zegarka w kolekcji mocno by piekła. Ja akurat rozwiązałem ten problem w zupełnie inny sposób przed wakacjami kupuje sobie zegarek za 2-4k, na którego nie decydowałem się w ciągu roku. Squale 1521 z zeszłego roku poszło dalej, Oris 65 z tego zostanie na długo polecam
