Powtórzę po raz setny:
Nigdy nie mam problemów z synchronizacją, od kiedy zrozumiałem jak to robić.
Początkowo Rangeman (kilka lat temu) się nie synchronizował i musiałem wyjść na zewnątrz by złapał sygnał - taki urok żelbetu.
Później próbowałem na oknie i często łapał, ale nie zawsze.
W tej chwili gdzie nie położę, i dotyczy to także wszelkich wyjazdów, jak z góry, nad morze, za granicę, oczywiście w zasięgu nadajnika, mam synchronizację.
Zasady jest takie:
1. tarczą do dołu
2. indeksem 12 (bo tam jest antena) w kierunku nadajnika, czyli u nas na zachód.
Pkt. 1 pewnie nie jest konieczny jeżeli masz możliwość ułożenia zegarka płasko, ale w przypadku zegarka na pasku raczej ciężko go płasko ułożyć by antena nie kierowała w kosmos.
Dotyczy to nie tylko Casio, ale także Seiko i Citizena - testowałem
Nie, nie trzymam G w pudełku. Leżą sobie na półce, do góry du.pą, na cienkim kawałku filcu, by się bezel nie rysował