Dla mnie najważniejszy jest przemyślany, spójny projekt zegarka.
Defekty mogą się pojawiać już na etapie projektowania - np. otwór datownika wywalony bez pomysłu, czasem niepasujące wskazówki, jakieś koślawe indeksy, dziwna bryła koperty, albo źle umieszczona rezerwa chodu.
Ubolewam, że znane, wyżej cenione marki nie są od tego wolne.
U mnie za to jest dyskwalifikacja
Jak projekt jest OK, to jestem zegarkowi w stanie wybaczyć zdecydowaną większość z tej listy.
Przykład: SKX