-
Liczba zawartości
9947 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
35
Typ zawartości
Forum
Profile
Galeria
Kalendarz
Blogi
Sklep
Zawartość dodana przez Piotr Ratyński
-
Tyle tylko, że sejm to nie miejsce na występy kuglarzy, dziwolągów, czy innych bokserów, tam się tworzy prawo, a sejm złożony z takowych "reprezentantów" obraża powagę tego prawa. Ekspedientka z wiejskiego sklepu "Społem", najpierw powinna chociaż zrobić maturę, a dopiero potem kandydowac do sejmu, a nie odwrotnie, bo jakość prawa stanowionego przez takich fachowców, jest właśnie taka jaka jest. Itd. itp.
-
Fakt, ewolucja to między innymi robienie błędów, całe szczęście, że natura choć ślepa, to nie w ciemię bita i błędy się nie rozmnażają.
-
Taa... Na topie mamy obecnie odmieńców, dziwadła, straszydła itp, nie tylko w "szołbiznesie", nawet w polityce "poprawne" są rożne dziwolągi, chociaż dawniej to tylko w cyrku...
-
Kulinaria, co jeść, jak to zrobić.....? :)
Piotr Ratyński odpowiedział Master Yoda → na temat → PO GODZINACH
No jasne. Mam szczęście mieszkać nad sklepem firmowym pewnej znakomitej piekarni i kupuje tam naprawdę rewelacyjne chleby (różnorakie), jednak często korzystam również z wypieków córki. Czy lepsze trudno powiedzieć, są na pewno inne. -
Kulinaria, co jeść, jak to zrobić.....? :)
Piotr Ratyński odpowiedział Master Yoda → na temat → PO GODZINACH
Sepsa to nie jest nawet jednostka chorobowa, co nie zmienia postaci rzeczy, że częstują nią w szpitalach. A czy się jej bać mniej, czy więcej od czegoś tam nie wiem, jednak kolega wędkarz, któremu dołożyli sepsę do zmiażdżonego palca u nogi, niestety zmarł, córkę poczęstowali sepsą przy porodzie, OiOM - tydzień w śpiączce, dwie operacje, przeżyła, ale... itd. Córka piecze, ale te chleby niestety nie smakują tak jak chleb babci z pieca chlebowego, pewnie mąka nie ta. Najciekawszy smakowo wyszedł jej razowiec ze suszonymi śliwkami. -
Kulinaria, co jeść, jak to zrobić.....? :)
Piotr Ratyński odpowiedział Master Yoda → na temat → PO GODZINACH
Ciesz się, że nie poczęstowali Ciebie jakąś sepsą, salmonellą czy inną super-bakterią. -
MOD. Posty o mechanizmach są wydzielone w wątku: http://zegarkiclub.pl/forum/topic/105061-nasze-machanizmy-chronograf%C3%B3w/
-
Zakup rozsądnych narzędzii zegarmistrzowskich
Piotr Ratyński odpowiedział mnemic → na temat → Narzędzia zegarmistrzowskie
Przecież również mówię o tym że "najważniejsze jest, żeby dobrze pracowało się nim operatorowi". Większości narzędzi z Allegro w tych cenach, nie da się pracować, więc co tu dopiero mówić o tym żeby się dobrze pracowało. Żeby gdziekolwiek dojechać, tez nie trzeba kupować zaraz Mercedesa, ale trzeba kupić samochód który chociaż trzyma się drogi, jedzie prosto i rozwija prędkość większą niż 30km/h, a te narzędzia o które pyta kolega takiego komfortu nie zapewniają... -
Zakup rozsądnych narzędzii zegarmistrzowskich
Piotr Ratyński odpowiedział mnemic → na temat → Narzędzia zegarmistrzowskie
Są dwie szkoły kupowania narzędzi (nie tylko zegarmistrzowskich): Kupujemy jak najtańsze niby do nauki, żeby nie było żal wyrzucić do śmieci jak nas wku... znaczy się zestresują na maksa. Gdy nie zależy nam na stresie, czyli na guli w gardle wielkości piłki do palanta i na obłędzie w oczach, kupujemy tanio na Allegro i natychmiast je wyrzucamy. Kupujemy narzędzia profesjonalne, które maja nam służyć na lata, bo chcemy przy ich pomocy nauczyć się czegokolwiek i coś wykonać. Wtedy kupujemy w hurtowniach jubilersko zegarmistrzowskich, ceny wprawdzie dużo wyższe, ale satysfakcja z używania też.Wystarczy tylko wybrać metodę. -
Nawzajem życzą Tobie przede wszystkim zdrowych i spokojnych Świąt, jakoś tak nagle zniknąłeś, podejrzewałem chorobę... Ja osobiście nie mam zupełnie ochoty na testowanie wydolności naszej służby zdrowia, ale to niestety nie od nas dziadków już zależy. A dla Admuszyna świeczka [*]
-
Kulinaria, co jeść, jak to zrobić.....? :)
Piotr Ratyński odpowiedział Master Yoda → na temat → PO GODZINACH
Na spotkaniu będę, ale nie wymagam, aż takiego udowodnienia, że jesteś dobrym kucharzem, wierzę Ci na słowo. Jak się spotkamy, to możemy iść gdzieś na golonkę, przywozić nie musisz. A poznańskie piwo korporacyjne "sparszywiało" jak obecnie wszystko, obecnie pijam na co dzień słowackiego Złotego Bażanta. -
Kulinaria, co jeść, jak to zrobić.....? :)
Piotr Ratyński odpowiedział Master Yoda → na temat → PO GODZINACH
Noo... nie wiem czy dziękować, czy op... za robienia apetytu. :-D -
Kulinaria, co jeść, jak to zrobić.....? :)
Piotr Ratyński odpowiedział Master Yoda → na temat → PO GODZINACH
Uwierz proszę, że jedzenie z Lubelszczyzny do mnie nie dociera, bo niezgodne z normami Łunii. -
Kulinaria, co jeść, jak to zrobić.....? :)
Piotr Ratyński odpowiedział Master Yoda → na temat → PO GODZINACH
Smak, to tu użyłem jako przenośni, bo smak to umiejetnosci kucharza, przyprawy itd., a ja pamietam wszystko, np. co jadły świnie wtedy a co teraz, widzialem jak sie robilo wedliny wtedy i wdziałem teraz itd itp. -
Kulinaria, co jeść, jak to zrobić.....? :)
Piotr Ratyński odpowiedział Master Yoda → na temat → PO GODZINACH
Zdrowe jedzenie to obecnie oksymoron, nawet w maśle jest coraz mniej masła. A ja wolalbym wlasnie to jedzenie niezdrowe tylko, żeby ono bylo takie jak ze 40 lat temu. Duża golonka pod piwo, kiełbasy, karkówka... mmm..., generalnie tlusto. Ale nawet golonki nie są już takie jak kiedyś. Niestety pamietam jak to wszystko smakowalo... Kurna zebralo mi sie na kombatanckie wspomimki... Jedz zdrowo umrzesz zdrowy. -
Kolor specjalny, to taki którego nie idzie kupić w puszce, uzyskiwany przez mieszanie farb, a postarzenie to takie zmieszanie farb, że tarcza wygląda jakby miała stuletnią patynę, a nie nie jakby była wczoraj robiona. Tutaj masz przykładową tarczę wielotonową: a tutaj wielokolorową:
-
Konkretnych i aktualnych cen Tobie nie podam, bo rozliczam się z renowatorem na trochę innych zasadach niż normalny klient, musisz dowiadywać się u wykonawcy. A te droższe realizacje to zazwyczaj do zegarków klasy Patek lub tańszych ale wymagających np. tarczy wielotonowych, o specjalnym kolorze, dodatkowych nadruków np. różnych skal do chronografu czy innych komplikacji, postarzenia tarczy itd. Zdjęć nie zamieszczę, bo widoku zzegarków które "idą" do klienta nie udostępniam. Nie spotkałem się, można by wprawdzie takie zrobić, ale myślę, że taki materiał jest za miękki na matryce. Po nałożeniu farby na matrycę zdejmuje się jej nadmiar stalową raklą, więc miedź czy mosiądz szybko by się wytarły.
-
Nie wiem, czy dostatecznie to widać w poprzednich postach, więc zacznę od tego, że nie usprawiedliwiam tu żadnego renowatora, bo uważam, tak jak kolega napisał powyżej, że wszystko (szczególnie wszelkie zmiany i odstępstwa od oryginału) przed robotą powinien uzgodnić przyjmujący zegarek do renowacji, a nie klient, bo on nie musi mieć na ten temat wystarczającej wiedzy. Ale pisze jak jest, bo jednak w praktyce jest często tak, że jak ktoś nie powie jakie ma wymagania, to usługodawca uważa, że ma wolną rękę i robi według swojego widzimisię. To po pierwsze, a po drugie nie wypowiadam się tutaj o pracach wykonanych przez firmę Głowaccy z Warszawy, bo nie mam zielonego pojęcia jak oni technologicznie je wykonują, Dawniej to słyszałem, że pracowali przy pomocy pantografu, a nie tampondruku, jak jest teraz nie wiem. Swoje wypowiedzi opieram na obserwacjach i rozmowach w pracowniach w Poznaniu oraz za granicą i nie są one na pewno kompletną wiedzą w tej dziedzinie, bo dotyczyło to tylko tarcz robionych dla mnie, a są to tarcze można powiedzieć takie bardziej kosztowne. A po trzecie to jest oczywiste, że matryce popularnych wzorów, które są często wykonywane, to wykonawca musi mieć wszystkie, więc tu nie mamy o czym dyskutować, a moje wypowiedzi o kosztach matryc dotyczą odosobnionych przypadków, gdzie trzeba wykonać dodatkowe matryce do jakiegoś rzadkiego nadruku. Dobra firma powinna wprawdzie wykonać matrycę nawet w takim przypadku, gdzie prawie na pewno wiadomo, że użyje jej raz, ale jak jest w praktyce wiadomo.
-
Na tarczach tez bywa mikro druk (np. Cartier), ale pomimo to, że nie jest tu potrzebna aż taka dokładność jak na banknotach, to zwykła "długopisowa" dokładność jest zbyt ordynarna. Matryce do tarcz oprócz wysokiej dokładności kreski, powinny tez mieć wysoką dokładność głębokości, bo grubość nałożonej farby również ma tu znaczenie. To czy tarcza jest dobrze wykonana nie sprawdza się z odległości metra, tylko pod lupą, w każdym razie ja tak robię. Te matryce się trawi, tak jak i te do długopisów, ale klisza do naświetlania niestety musi spełniać zupełnie inne wymagania. A tarcze robione drapanymi płytami można spotkać, to te wyglądają jak robótki ręczne wykonane w Kole Gospodyń... Niestety dostęp do sprzętu kosztuje, a zakup jego renowatorowi zupełnie się nie opłaca, matryce się zleca do wykonania. A ceny za matryce są różne, takie jak podałeś też, ale najczęściej jest to więcej "co nieco", wszystko zależy od tego co akurat na tej matrycy ma być. No bo na jedną tarczę potrzeba też więcej niż jedna matryca, do tego sam nadruk to tylko część pracy jaka trzeba wykonać żeby tarcza wyglądała jak się należy. Innymi słowy, gdy za renowację płacimy przykładowo 200,- zł, to matryca za 100,- zł już przekracza ceną samego nadruku.
-
Zasada jest dokładnie taka sama, tylko matryca dużo bardziej precyzyjna. Klisze np. robi się. na aparatach które wymagają specjalnego pozwolenia, bo mogą służyć do podrabiania pieniędzy itd...
-
Odpowiednie ustalenia przed oddaniem zegarka do naprawy, czy renowacji to podstawa i lepiej samemu o to zadbać, bo zegarmistrz i renowator woli, jak mu się daje wolna rękę. Dobrze jest też zrobić dokumentację fotograficzna przed naprawą, zdarzają się nawet podmianki mechanizmów... Wydaje się Tobie, że matryce do drukowania napisów na długopisach czy zapalniczkach, to to samo co matryce do tarcz?
-
Fajne forum znalazłeś, wiedzę mają tam podobną jak Ty. Bogacze takich zegarków nie nosili. Generalnie zegarek tzw, "no name" (czyli producent nie do ustalenia) o naciągu kluczykowym, słabej klasy, z cylindrowym mechanizmem. Mechanizm wersja Lepine kaliber IV z wychwytem cylindrowym. Poszukiwany przez kolekcjonerów nie jest, między innymi przez ten wychwyt cylindrowy i małą ilość rubinów.
-
Zadzwoń i zapytaj.
-
To że wymieniłeś, nie wystarczy, potrzebne jakieś przykłady, ewentualnie dowody.
