No tak własnie myślałem, a moja wypowiedź nie miała na celu przedstawienie Twojej osoby w złym świetle, bo to przecież Twoja sprawa i tyle. Chodziło mi tylko o fakt, że takie minimalistyczne nastawienie jak Twoje, czyli wystarczy że wiem to co wiem bo do szczęścia wiedza nie jest mi potrzebna, zniechęca tylko to rozwoju, bo jak ktoś ma parcie na wiedzę i mu na tym zależy, to papiery mistrza przez te 20 lat zrobiłby bez problemu, bo żadna odległość nie ma wtedy znaczenia. Obecnie zrobienie "papierów" jest jeszcze bardziej trudne, a takie nastawienie jak Twoje jest bardziej powszechne, dlatego znalezienie zegarmistrza, który naprawi pokiereszowany kieszonkowy repetier jest trudne, chociaż za to bierze się pieniądze dużo większe niż 50,- zł. Znam co najmniej kilku zegarmistrzów, którzy w ogóle nie zajmują się wymianą bateryjek, a żyją ze swej pracy dostatnio, tyle że niestety mają do tego wystarczającą wiedzę. A jeżeli chodzi o moje zdanie o Tobie, to nie jest ono wcale negatywne, a raczej obojętne, przecież takich zegarmistrzów jak Ty jest większość, a większość ma rację...