Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Balansujący Na Osi

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    2694
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    1

Zawartość dodana przez Balansujący Na Osi

  1. A nawet gazete do góry nogami czytają
  2. To prawda, że drogo jest dla Kowalskich. Inna sprawa, że wygląda "plastkowo" co może ograniczać ciekawość części zainteresowanych ale tu już wchodzi kwestią gustu.
  3. Sęk w tym właśnie " jeśli się będzie dobrze sprzedawał" w dłuższy okresie, a nie przez chwilę. Pożyjemy zobaczymy.
  4. Moim zdaniem ten zegarek to nic szczegolnego, a cena wysoka jakość na to co oferuje. Czysty marketing w celu tarowania słupków SG i czyjegoś stołka albo kilku stołków. Szybko zniknie z oferty i pamięci no co tu pamiętać.
  5. O rany. Kolega ma wałków na dwa pokolenia Przy takiej ilości można chyba dobrać wałek do wielu zegarków.
  6. Obydwie marki są zacne, a każda z nich ma inny styl i to coś, więc można cieszyć się i tym i tym
  7. Smaczny rzeczywiście. A kolega Butki widzę osłabił swoją aktywność omegową a rozwija nowa
  8. Panowie co by nie było to na takie dolegliwości rada jest tylko jedna. Bak trzeba wypłukać i to wszystko jedno czy będziesz tam tankował 5 l żeby szurało po dnie czy do pełna. Wcześniej czy później smog ci się znow zatka, bo w tak starym samochodzie syfu w baku jest do woli. Widziałem Już niejeden taki bak a z jednego baku z samochodu w rodzinie wyciągnąłem podczas zimy prawie półtora kilo lodu z wody która tam sobie była.
  9. Wykręć oba baki, ten lepszy wyczyść, wypłukaj, załóż nowy filtr, a ten spawany na złom i zostań z jednym. Przeróbka nie powinna być trudna. Jak nie wyczyścisz baku to daleko nie ujedziesz, zaciągnie smok syf i od nowa, a co dmok przepuści to zatka ci filtr. W starym baku potrafi być dużo nieciekawych rzeczy.
  10. Jak właściciel utrzyma się na studiach to za kilka semestrów będzie można zweryfikować tego chińskiego chmara.
  11. Dla takich zegarków obowiązuje strategia "trzymać"
  12. Z tym się w pełni zgadzam. Niestety wynika to wprost z takiej a nie innej zamożnosci Polaków względem krajów szeroko rozumianego zachodu.
  13. Z tymi 20 letnimi dieslami to kolega trochę przesadza, pewnie nie ma takiego diesla albo kolegę stać na nowy samochód. Ja prywatnie też nie mam 20-letniego diesla, ani żadnego, bo akurat wolę do osobowych benzynę ale stanę w ich obronie, bo tak jak juz napisał trollu każdy diesel niedogrzany będzie kopcił, nawet ten wyprowadzony prosto z salonu. A te dałnsajzingowe silniczki jak zostaną obciążone większą prędkością na autostradzie albo w pełnym ładunku to niby ekologiczne są? Przy tak dużym doladoqaniu sprężarek, żeby wyciągnąć do katalogów dużo kuni potrafią wziąć krocie oleju, znacznie większe niz przyzwoicie utrzymane dwudziestoletnie diesle o odpowiedniej pojemności za wyjątkiem kilku jednostek np. z grupy VAG. A co do głośnych wydechów mocniejszych jednostek sportowych i nie tylko, to jest to wymóg konstrukcyjny związany z osiąganymi przez te silniki parametrami i na takie akurat decybele samochody te maja homologacje. Inna sprawa to wieśtuning małolatów i tym podobnych, za to jak najbardziej.
  14. Ten ChW jest fajny. Jedyny minus, że już ich trochę jest ale to taki minusik.
  15. No to czekamy Jak nie M albo RS to 911. Wszystkie fajne
  16. Jak niemiecki tor to stawiam na jakieś M. Po zakupie M zeby zdjąć kaganiec to trzeba zacząć "szkolenie" na torze, chyba że coś się zmieniło.
  17. Jak ma być dużo stali to ja bym tego Longina rozważył.
  18. Zero miałem więc mogę polecić ale różnicy dużej raczej nie będzie, wszystkie te opony są dobre ale też zależy do jakiego samochodu. Po rozmiarze koła domyślam się że będzie raczej ciężki.
  19. Ze zmianą opon, na zimowe oczywiście, moim zdaniem nie ma się co jeszcze spieszyć. Mam nadzieję że będzie złota jesień jak co roku tylko trochę później. Ja akurat czekam do końca, bo wolę jazdę na oponach letnich, są wygodniejsze i bardziej ciche niż zimówki ale też nie mam ciśnienia, bo koła zmieniam sobie sam.
  20. Autor 1984, dobre uzupełnienie mojej opinii na ten temat, aczkolwiek każdy może uważać inaczej, poza tym to czy ktoś się uważa za bogatego czy nie nie ma kompletnie żadnego znaczenia. Żeby wrócić do głównego tematu wątku to można tylko tym najbardziej zamożnym pozazdrościć tego, że mogą sobie pozwolić na kupno samochodów o jakich tylko zamarzą niezależnie od jego ceny. Niektórzy nie bojąc się utraty wartości taliego nabytku to robią, a niektórzy tak jak się przewinęło w temacie trzęsą się o każdą złotówkę.
  21. Cieszę się że przy okazji tego wątku uzupelnisz swoją wiedzę, którą chciałeś zabłysnąć ale się nie udało. W przeciwieństwie do ciebie ja cię pozdrawiam bo w przeciwieństwie do ciebie nie mam zwyczaju różnice zdań w wymianie poglądów przenosić ad personam. A tak na marginesie to wisi mi to totalnie czy zechcesz uwierzyć w to że wziecie amochóodu w leasingu jest bardziej opłacalne podatkowo niż zaciągnięcie kredytu na ten cel.
  22. Amortyzacja jest jak najbardziej kosztem podatkowym ale skoro tak dużo wiesz to zastanów się dlaczego wszystkie samochody firmowe są w leasingu a nie kupione są w kredycie. Przecież jak samochody będą na księgach spółki to można je amortyzować a jednak opłaca się wziąć je w leasingu a nie w kredycie . Piszesz o limitach ale to dotyczy tylko PIT a nie spółek kapitałowych, poza tym rozmieniasz się na drobne bo co ma limit 150 000 do korzyści podatkowych, które i tak pomimo limitu występują tylko mniejsze, piszę od razu już gdybyś chciał dopisać kolejny komentarz. A to że ten limit o którym piszesz dotyczy jedynie raty kapitałowej a część odsetkowa może być zaliczana do kosztów uzyskania przychodów w całości pan słyszał? Jest jeszcze wiele szczegółowych wątków w które nie ma sensu wchodzić bo to forum o samochodach a nie o leasingu ale skoro zacząłeś to proponuję ci uzupełnić jeszcze wiedzę zanim zaczniesz pouczać innych. Co do punktu drugiego to wyjaśniam ci po raz kolejny, że nie chodzi mi o gromadzenie środków pieniężnych na rachunku, tylko o to, że jak jestem bogaty to żyję wygodnie i korzystam ze swoich aktywów, a nie jojcze, że nie kupię sobie tego czy tamtego bo mi ukradną, a jak mi ukradną to stracę x procent i tak dalej. Jak ktoś jest naprawdę bogaty to korzysta ze swoich aktywów i nie narzeka i tak właśnie pojmuję pojęcie bogactwa, ty oczywiście możesz rozumieć to jakkolwiek ci pasuje ale nie wciskaj na siłę innym swojego punktu widzenia ani tego że coś zostało powiedziane jak nie zostało albo ty nie zrozumiałeś.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.