Longines Presence to taki klasyk, aż do bólu, powiedzą niektórzy, aż banalny. Moim zdaniem na żywo wygląda lepiej niż na zdjęciach. Choć co mi się w nim nie podoba w stopniu kompletnie uniemożliwiającym zakup, to wskazówki. Ta rozszerzająca się końcówka aż mnie drażni, w sumie nie wiem czemu. Ale co ciekawe, wersja z indeksami rzymskimi (malowanymi co prawda) ma inne wskazówki. I moim zdaniem wygląda zdecydowanie ciekawiej. Tutaj można znaleźć recenzję kogoś, komu się podoba: https://tomaszmiler.com/zegarek-do-koszuli-na-spinki-recenzja-longines-presence.html Mido - podstawowa wada Mido to brak polskiej dystrybucji. Już wielokrotnie się przekonałem, że render czy nawet zdjęcie i rzeczywistość mogą dość mocno się różnić. W Mido nie da się obejrzeć zegarka, dla mnie to duża wada. Można oczywiście kupić za granicą i potem oddać. Ale z tego co się orientowałem to z reguły jest tak, że zwrot jest na koszt kupującego i musi być ubezpieczony. Czyli jakieś 100 zł minimum. Trochę drogo jak za możliwość obejrzenia zegarka. Jeśli dopuszczasz inne typy niż wskazane, to popatrz na serię Elegant od Longines'a. Jak dla mnie nowocześniejsza koperta, chłodniejszy projekt, pasek aligator - dużo ciekawiej. W wersji z rzymskim indeksami, garniturowiec jak się patrzy.