-
Liczba zawartości
4857 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
21
Typ zawartości
Forum
Profile
Galeria
Kalendarz
Blogi
Sklep
Zawartość dodana przez LESKOS
-
No trochę optymizmu ... Nie z takiego goo...na się wychodziło. Tylko czy starczy czasu i dożyjemy ?
-
Na sobotni wieczór , trochę pochmurny, trochę cichy ... do posłuchania przy jakiejś tam dłubaninie ... Ja tam lubię tego gościa ... wiecznie młodego Życzę miłego czasu wszystkim ...
-
No i jakby nasz Mistrz powiedział ... kundelek się przytulił 😉
-
Na piątkowy wieczór dla wszystkich szukających dobrego nastroju, ukojenia po ciężkim tygodniu, no i dobrej muzyki 😉
-
nie wiem czy mogę pomóc ale mam takie .... na werku nie widać wymiaru...
-
Dokładnie ... Bolesławiec , linia zdobnicza tradycyjna. teraz oferują dwa modele , troszkę inne ... https://polishpottery.net.pl/katalog/atrybut/attribute_id/6
-
Piękne kopie skrzyń wykonywane na Węgrzech, zgodnie ze starymi wzorcami i metodami wiedeńskich stolarni (to w zasadzie repliki) osiągają zawrotne ceny a ich kupienie jest bardzo trudne. O reszcie nie wspomnę.
-
Tak, to te ceny choć dużo zależy od wykonania mechanizmu a i samej skrzynki. Niestety bardzo ciężko trafić klasycznego dachluhra, nawet te w kiepskim stanie. Niektórych przypadkach cena jest wielokrotnie wyższa. I nie mówię tu o dokonanych sprzedażach na portalach aukcyjnych bo tam mamy swego rodzaju mikrokosmos 😳
-
Kruszenie kopii to chyba nie jest, a nasze pogaduszki z Krzyśkiem są moim ulubionym kącikiem zabaw 😁 i pozwalają na to, że nie "tracę bolszewickiej czujności"😜. Niezmiernie sobie cenię jego (i to na poważnie) uwagi i świeże spojrzenie, choć czasami ubolewam nad formą 🤔. Niemniej nie ma tego złego coby na dobre nie wyszło (jestem z urodzenia optymistą) i nawet taka forma zmusza mnie do nabrania dystansu i ćwiczenia empatii, ostatnio naruszanej permanentnie przez otoczenie (służbowe tym razem). Świat ćwiczy stanie na głowie, a dzięki takim ćwiczeniom ja "staje na nogach", a stanie na nogach, staje się oznaką przetrwania w tym naszym wariatkowie...🤪 Najważniejsze jest by coś robić, a nie narzekać tylko ...
-
Hm, ...uch 🤭 Drogi Krzysztofie, jak zwykle twoja riposta (szybka i prosta), jak błyskawica przecięła wszelkie dyskusje, ale mam spore wątpliwości co do jej trafności . Ale może po kolei : - zegar, jak napisałem, jest "składakiem" skrzynia osobno, waga dobrana, wychylnik również i też tak sądzę - co do koła wychwytowego 30 zębnego nie zgodzę się, że były przeznaczone tylko do wahadeł sekundowych. Były również stosowane do wahadeł półsekundowych. Przykład ? Na forum był wspomniany GB z 1854 roku dokładnie z taką przekładnią koła 30/72/72 na zębniki 8/8. podobnie jak i parę zegarów w moich zbiorach ma również taką przekładnię a wszystkie pracują w skrzyniach wew. wymiar 70 cm (czyli pod wahadła o dł zredukowana ~545 mm, co fizycznie daje wahadło mniej więcej 64-67 cm długości) - patrząc na mechanizm i jakość wykonania ale też specyfikę mechanizmu nie wydaje mi się żeby był poskładany z części pozbieranych u zegarmistrza "na śmietniku". Prędzej mógłbym się zgodzić że to kopia (nie najnowsza), albo mechanizm zrobiony na bazie innego, ale raczej wykonany w całości, dość precyzyjnie i starannie. nie ma dobieranych z przypadku części , śrub itd. No fakt kalendarz na najprostszą formę z możliwych. -Co do tarczy jest spękana a po czyszczeniu została podklejona i zabezpieczona czymś od góry (nie moja robota). Napis to forma naniesiona tamponem (nie sitodruk) poprzez szablon (podniesione brzegi cyfr przy zdejmowaniu szablonu) Nie wykluczone, że jednak nie jest dziewiętnastowieczna, ale trudno określić ile ma lat. -O numeratorach i ich wzorach nie za dużo wiem , ale fakt nie pasuje do starych wzorów. Całkiem możliwe więc, że to kopia mechanizmu, zrobiona jednak przez dobrego zegarmistrza, ale mam jednak wątpliwości jak piszesz o poskładaniu z części ... Jak już napisałem kiedyś nie wstydzę się zegarów które nie są ortodoksyjnie "dobrze urodzonymi" , a wręcz nawet lubię takie z "bidula". Jeśli chodzi pracuje i się stara robić to poprawnie to mają u mnie dożywocie , cykając spokojnie do końca moich i swoich dni. Z wyrazami szacunku dla Mistrza
-
dziwo ... 1. «niezwykła rzecz» 2. «straszydło, zjawa» No tak ...
-
No, urzekł mnie ten mechanizm, choć jak to bywa na krótkim wahadle - sekundnik oszukuje - obrót robi po ~46-47 sekundach. Obliczona z ilości zębów na kołach i zębnikach liczba wahnięć to 4860, a sekundnik umieszczony na osi koła wychwytowego... 😁. Trochę to dziwne , ale podobno normalne na krótkim wahadle ... A dno skrzyni ma nie mazerunek tylko naturalny fornir orzechowy podobnie jak i cała skrzynia - ale fakt ładny ✌️.
-
Trafiłem ostatnio ciekawy mechanizm . Wydaje mi się że dolnośląski ale nie jestem wstanie rozpoznać producenta. Zegar z Centralną Sekundą i kalendarzem - rezerwa chodu ~8 dni. Ciekawostką jest wahadło o wadze soczewki 1,5 kg , pracujące idealnie przy ciężarze 1150 g. Może ktoś jest wstanie rozpoznać producenta. Skrzynia jest wtórna , wydaje się jednak że pasuje wiekiem i stylem. 0B17500B-AB88-4667-8D7E-AF63A2126729.mp4
-
A ja cały czas przypuszczałem, że jakaś dziwny ten nasz Yodek ... 😂😂😂
-
Zgadza się ... Robin Hood serial z lat 1983-1986. Odcinek 1
-
Bubo bubo , eagle owl ... jak po zagranicznemu - bardzo zacny ptaszek czyli puchacz zwyczajny. Musiał uciec z hodowli. - w naturze są niezmiernie skryte i płochliwe ...
-
A propos starych rzeczy związanych z telefonami ... Ta zapalniczka jednorazówka (!) pochodzi z czasów prosperity pierwszych telefonów, czyli 1995 roku i działa ... Dobre rzeczy robiliśmy
-
Za to w 2021 tak to wygląda
-
No tak, w 1996 wystartował w Polsce Plus i ERA z pierwszymi cyfrowymi telefonami na paśmie 900 MHz (ta motorola to telefon do tego systemu - szpan - antenka wysuwana). CITYMEN 450 to Centertel i system analogowy z 1992 roku. Centertel w marcu 1998 roku (w Warszawie) wystartował z cyfrową siecią Idea w paśmie 1800 MHz. Już w 1997 roku używano powszechnie Noki 350 i 450 w paśmie analogowym (450 MHz) Centerlela. Ja do 1997 używałem Motoroli 2000 (zwaną kaloryferem z powodu mocy 7W i radiatora) 😉 Ps. Pierwsze ekrany dotykowe wprowadził w Polsce producent telefonów Erikson w 2002 (dotyk rysikiem na ekranie).
-
I ten szpan - na końcu telefon komórkowy Nokia CITYMAN 450 😜
-
Zgadza się mechanizm miesięczny . Mam podobnego miesięcznika, trochę niepokoi blaszka z góry co wskazuje w kierunku zamykanych "puszek zegarowych" typu brettlurh czyli bez skrzyni . Co do półmostka ... ja mam taki w układzie pionowym - tu brak . To też może wskazywać na brettlurha ... Jak by na to nie patrzeć mechanizm ciekawy
-
Hm ... Muszę Ci powiedzieć parę prawd, do przemyślenia : - wybrałeś hobby , na którym się NIE zarabia ... a raczej dokłada. Można zdobyć tylko uznanie kolekcjonerów ... Jeśli zamierzasz handlować starociami to nie wchodź w renowację - bo stracisz na tym, albo zarobisz niewiele. - nie da się kupić kompletu rzeczy do renowacji zegara dokładnie na miarę. Przykładowo do doboru koloru stosuje około 30 bejc gotowych i ze 20 w proszku do rozrobienia (woda lub spirytus), a i tak wiecznie mi czegoś brakuje, wełnę stalową kupuje wszystkich typów po kilka paczek, ścinki listew i klocki - jak tylko mam okazję - niezależnie od potrzeb. Czyli zakupy typu bo jest w tej chwili i może się przydać- są powszechne. I tak z wszystkim, papierami ściernymi, pędzlami, klejami, olejami i et cetera, et cetera ... na roboczych czterech tokarkach, frezarkach, piłach taśmowych, szlifierkach, polerkach, myjkach UD et cetera .... I nie są to sprzęty zabytkowe , a robocze. Tak jest jak wybierasz hobby takie do końca życia i jeden dzień jeszcze po 😉 - niestety nie nauczysz się tu niczego, jeśli nie będziesz chciał, a podstawą jest zasada rób tak długo aż się nauczysz robić dobrze a najlepiej perfekcyjnie. Nie wyszło - popraw ... i tak do skutku. Możesz dostać wskazówki , ale nie doświadczenie. - Jeśli nie chcesz wchodzić w naukę renowacji - to możesz zostać kolekcjonerem , a przy pomocy rąk fachowców doprowadzać zegary do ładnego stanu i cieszyć nimi oczy. Nie ma co się wstydzić. Nie wszyscy muszą chcieć i lubić to robić. - Co do stosowania formy restauracji powierzchni - staraj się przywrócić zegar tak aby był jak najbliższy oryginałowi, nie upiększaj. Staraj się zachować maksymalną ilość materii oryginalnej, tyle ile jest możliwe. Odtwarzaj w technice która jest taka sama lub zbliżona do stosowanej przy budowie zegara. Nie staraj się doprowadzać "na siłę" do stanu fabrycznego. "Zmarszczki czasu" są piękne, a i świadczą o wieku. Nie znaczy to jednak,że bród, kurz, plamy i stare gwoździe są taką oznaką wieku... Ps... "po co się męczyć - sprzedaj tak jak jest" - sarkazm ale nie bez uzasadnienia. Z niewolnika nie ma kolekcjonera.
-
Strasznie nie lubię używać nicków ... ( i może tyle) Co do używania cykliny to nie do takich rzeczy się używa. Każdy popełnia błędy, ale niektórzy dostają szansę nie popełnienia tych grubych ... Co do papieru ściernego, nie piszę, że jest zły, ale ... Papier działa ewidentnie "równo" i ściera wszystko jak idzie (teoretycznie) . Przy minimalnych zagłębieniach (szczególnie w okolicach linii łączeń) ma drobne różnice wysokości powstałe przy nakładaniu forniru na tymże podkładzie. Jeśli cała materia skrzynki zegara jest delikatna, to fornir zapewne jest cienki - w tym wypadku, stosując papier, zostanie "pocieniony" w niektórych miejscach. Lepiej zastosować wełnę bo zagłębia się we wszystkie "dołki" bez równania "górek". A teraz dlaczego to ważne? Fornir jest klejony - czyli klej wchodzi w fornir wiążąc go, zmienia chłonność drewna. W przypadku zastosowania bejc do podbarwienia i politur do wykończenia mogą się pojawić przebarwienia przy zmianach grubości forniru. A skąd to wiem ? ... z praktyki . Parę rzeczy zepsułem zanim doszedłem co źle robię. Na dużych powierzchniach można to "zgubić", ale i tak patrzysz na zegar i tak cię szlag trafia. Na małych naprawdę trudno. Cyklina w tym konkretnym przypadku to gruby błąd ... (a tragedia przy zastosowaniu kleju akrylopodobnego - generalnie dlatego zaleca się stosowanie kleju kostnego do fornirów i intarsji gdzie zastosowanie cykliny może się okazać konieczne do wyrównania grubości i usunięcia nadmiaru kleju)
-
MIREK , ty się Boga nie boisz... zaraz cię piorun trzaśnie ....🤭⚡️⚡️⚡️
-
No to ja, z drobną dedykacją, gdyż jako jako człowiek zwolniony na szczęście tylko z odpowiedzi, (znaczy szczęśliwy bezrobotny ) ... polecam ... ech co to były za piękne czasy ...
