Hm ...
Muszę Ci powiedzieć parę prawd, do przemyślenia :
- wybrałeś hobby , na którym się NIE zarabia ... a raczej dokłada. Można zdobyć tylko uznanie kolekcjonerów ... Jeśli zamierzasz handlować starociami to nie wchodź w renowację - bo stracisz na tym, albo zarobisz niewiele.
- nie da się kupić kompletu rzeczy do renowacji zegara dokładnie na miarę. Przykładowo do doboru koloru stosuje około 30 bejc gotowych i ze 20 w proszku do rozrobienia (woda lub spirytus), a i tak wiecznie mi czegoś brakuje, wełnę stalową kupuje wszystkich typów po kilka paczek, ścinki listew i klocki - jak tylko mam okazję - niezależnie od potrzeb. Czyli zakupy typu bo jest w tej chwili i może się przydać- są powszechne. I tak z wszystkim, papierami ściernymi, pędzlami, klejami, olejami i et cetera, et cetera ... na roboczych czterech tokarkach, frezarkach, piłach taśmowych, szlifierkach, polerkach, myjkach UD et cetera .... I nie są to sprzęty zabytkowe , a robocze. Tak jest jak wybierasz hobby takie do końca życia i jeden dzień jeszcze po 😉
- niestety nie nauczysz się tu niczego, jeśli nie będziesz chciał, a podstawą jest zasada rób tak długo aż się nauczysz robić dobrze a najlepiej perfekcyjnie. Nie wyszło - popraw ... i tak do skutku. Możesz dostać wskazówki , ale nie doświadczenie.
- Jeśli nie chcesz wchodzić w naukę renowacji - to możesz zostać kolekcjonerem , a przy pomocy rąk fachowców doprowadzać zegary do ładnego stanu i cieszyć nimi oczy. Nie ma co się wstydzić. Nie wszyscy muszą chcieć i lubić to robić.
- Co do stosowania formy restauracji powierzchni - staraj się przywrócić zegar tak aby był jak najbliższy oryginałowi, nie upiększaj. Staraj się zachować maksymalną ilość materii oryginalnej, tyle ile jest możliwe. Odtwarzaj w technice która jest taka sama lub zbliżona do stosowanej przy budowie zegara. Nie staraj się doprowadzać "na siłę" do stanu fabrycznego. "Zmarszczki czasu" są piękne, a i świadczą o wieku. Nie znaczy to jednak,że bród, kurz, plamy i stare gwoździe są taką oznaką wieku...
Ps... "po co się męczyć - sprzedaj tak jak jest" - sarkazm ale nie bez uzasadnienia. Z niewolnika nie ma kolekcjonera.