Marianie , używam myjek UD od 6 lat . Mam dwie 2l i 6l i w zasadzie udział jest taki że do 80% prac i czyszczenia używam 2l . Jeśli tylko do celów zegarmistrzowskich to myślę że góra 8-10 l wystarczy i to s naddatkiem . Osobiście nigdy mi się nie zdarzyło żebym miał potrzebę stosowania większej niż te moje 6l, ale fakt - nie mam i nie myję mechanizmów zegarów stojących ... Najważniejszą rzeczą jest stosunek mocy do pojemności wanny . Przeważnie większość z nich ma około ~30W/litr lub troszkę więcej . Im wyżej tym skuteczniejsza w myciu (silniejsza kawitacja) . Jeśli zamierzasz używać do mycia np. części samochodowych to faktycznie większa pojemność się przyda. Tylko trzeba czasami doczytać , bo do podawanej mocy dodają moc grzałki podnoszącej temperaturę wody, a nie o taką nam "moc" chodzi. Najlepiej myjka myje w temperaturze płynu powyżej 50 stopni ...
Nie ma co się dać naciągać na dużo droższe myjki "firmowe" i tak wszystko zależy od doświadczenia i doboru i kompozycji płynu do myjki . K3 jest dobry, a nawet b. dobry, ale nie zawsze wystarcza .
Pasywacje , mycie sprężyn w nafcie można robić w metalowych puszkach lub szklanych naczyniach zanurzonych w czystej wodzie - jako medium przenoszącym drgania. Moja myjka przepracowała w sumie około tysiąca godzin (2-3 cykle na zegar) i faktycznie wanienka już nie lśni , koszyczek też jest satynowy, ale po po co ci błysk chromu w narzędziu do pracy. Grunt że działa i jest skuteczna. Naprawiałem koledze podobną myjkę. Powodem było nie stosowanie koszyczka i chyba zbyt mała ilość płynu. Drgania głowicy rozkruszyły lutowane złącza zasilania głowicy UD, ale bez problemu udało się przywrócić ją do stanu. sprawności. Niemniej warto zwrócić na to uwagę i przy dużych myjkach jest konieczność zawsze napełniania wanny do 90 % pojemności minimum. Czasami to sporo płynu 😉
Niemniej jak już wielokrotnie pisałem zdecydowanie polecam myjki UD. Z nimi życie jest zdecydowanie łatwiejsze 😉
Pozdrawiam serdecznie 😉