Ok są rozpuszczalniki, że tak powiem różnej mocy i różne rzeczy zmywające z różną siłą. Trzeba je stosować po kolei, aż uzyskasz pożądany efekt , czasami mieszać kolejność stosowania. Niestety nie ma instrukcji obsługi przy takich pracach . jest pewien schemat działania, ale środki stosowane w schemacie są na bazie doświadczenia i wiedzy "eksperymentalnej" . Nigdy też nie ma pewności co do efektu końcowego. Taka specyfika prac konserwatorskich w drewnie. Ten rodzaj prac uczy pokory. Nie da się też przekazać jednoznacznie wiedzy , bo nie widać na zdjęciach niuansów i specyfiki materiału. Drewno trzeba poczuć w ręce. Zatem musisz przyzwyczaić się, że dostajesz wskazówki, a nie wspomnianą już "instrukcję naprawy" lub renowacji. Szczególnie doświadcza politurowanie i trochę trzeba się nad tym zadaniem pomęczyć .
Ps.1. pamiętaj że nie ma co płakać nad politurą bo zmatowieje
ps.2. rozumiem zatem, że to narzekanie to albo genetyka , albo kokieteria (taka męska bezradność) 😂 i dobrze CZASAMI trzeba sobie ponarzekać ...
Ps.3. Powodzenia 👍 - dasz radę ✌️