Roman , muszę Ci powiedzieć że takiej "blacharskiej" profesji akurat profesjonalność "łyżek" ma conajmniej drugorzędne znaczenie. Wprawa, wprawa , doświadczenie, doświadczenie i cierpliwość. Oczywiście łyżeczka stołowa (najlepiej stara rosyjska wyoblona) jest nieprofesjonalna, ale w trakcie takiej zabawy i obserwacji dobrego znajomego jubilera i efektów jego pracy zdziwiłbyś się czym sobie pomagał, czasami narządko robił specjalnie pod fragment wgniecenia. Najważniejsze jest wyczucie ręki i cierpliwość .