Ale zainteresowanie... Ale fakt, że to nie GB , ani CASIO ... ale zwykły Kundo.
Upierdliwy niestety, bo było coś tam podginane, itd.
Po założeniu wskazówek , przestał chodzić... doszedł tylko malusi opór. Wyglądało to tak , jakby jedna z palet gorzej pracowała i w końcu , stop.
Więc , wysuwanie palety... no , normalnie po 0.05 mm.. Naprawdę, w takich wartościach się poruszałem. Narazie idzie, ale praca kotwicy, niebardzo mi się podoba. Jedna paleta fajnie i ma ładny spoczynek itp., a druga, bardzo mały spoczynek i często było , że ząb trafiał na powierzchnię impulsu. Zapewniam, że regulowałem położeniem włosa ( czyli widełek ) i jak było równo, to parę minut i zatrzymywał się.... Bo ta paleta , niechętnie pracowała.